hej kobiety ale sie najadłam, mniam mniam :-) dawno nie czułam takiego głodu jak wpadłam do domu.
she: interesuje mnie cos takiego;
był podział majątku, sąd wydał wyrok,(uprawomocniony ) taki że ona ma mojego S. spłacić, w kwocie 60 tys., w trzech ratach w ciągu 4 lta. Termin spłaty pierwszej raty upływa w tym roku, moj juz jej przypominał, że ten termin upływa, ale ona się tym nie przejmuje, wręcz sie smieje ze "po jej trupie". Wiem ze jak jest wyrok sądu to ona nie ma nic do gadania, ale takie teksty dzialaja na nerwy. I moje pytanie:
1.Czy my możemy wnosić sprawę do komornika, po upływie pierwszego terminu czy dopiero jak miną te 4 lata?
2.Tera pracuje na umowę zlecenie i na czarno (tego nie udowodnimy), skąd komornik sciagnie pieniadze?
przeciez jak na tak będzie pracowała, lub podejrzewam ze jak sie wniesie sprawe do komornika to ona sie znowu zwolni.
Czy moze tak byc ze ona tych pieniedzy nie zaplaci ???
truskawcia: moj i ona chodzą na spotkania do psychologa, zobaczymy co te babki powiedzą, to jest naprawde ciezka sytuacja, i nie tak łatwo zabrac dziecko do siebie, trudno to opisac tak piszac,
Fifcia kchana: jak tam się czujesz, ????
mijenka: jesteś, bo nie weim czy wstawiac fotkę, zebys mi fryz dobrała, nie wiem czy wrócić do grzywki czy zostawic tak jak jest, i czy iść z farbowaniem w rudy czy w czekoladę, bo raz chce tak raz tak , co do scięcia to chciałabym ale trochę mi szkoda bo zapuszcam juz od 2008 roku:-)