• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Magdalena ja miałam to samo w przedszkolu! Tam właśnie zakochałam się w imieniu Kalinka choć nim poznałam tą dziewczynkę imię mi sie nie podobało. Jeśli Konradowi odpadnie co nie co to będzie Kingą bo to była moja ulubienica w przedszkolu (ze starszaków bo w maluchach ulubienicą była Zuzia ale sąsiedzi już mają Zuzankę)

A no niedługo już się dowiem (niby pierwsze Usg pokazało chłopaka, ale to był niepełny 14 tydzień więc zdarzają się pomyłki) aż tyłek mi podskakuję!!! Nie mogę się doczekać!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ojej Dziurka gratulacje podwójne kochana :D I Neciuszka Tobie oczywiście także serdecznie gratuluję :)
Dziękuję za info kochane :)
Fifka u mnie nic ciekawego-życie toczy się pomału do przodu, maleństwa jak widać nadal brak, optymizm i pozytywne nastawienie do życia jakoś ze mnie uleciało i znów dopadają mnie straszne doły :( Za chwilę stukną nam 3 lata starań, a tu nic. Pewnie już tak zostanie, mam takie dziwne przeczucie.
Ale nie będę Was zanudzać moimi dołami, co tam u Was jeszcze słychać ciekawego, coś jeszcze się wydarzyło? :)
 
Lovka uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania... Mi się osobiście podoba Zuzanna ale wydaję mi się, że ostatnio jest strasznie modne a co za tym idzie dość popularne. Nasz córeczka miała być Nadia ale kuzyn od mojego męża, który mieszka w tej samej kamienicy pierwszy doczekał się córci i on z żoną tak nazwał swoją księżniczkę

Asiolku ten wątek jest dla starających się... my - ciężaróweczki jesteśmy tu tylko gościnnie tak naprawdę, więc masz jak najbardziej prawo wyżalić nam się...
 
Ostatnia edycja:
Asiolu ale zobacz! Dziurka starała się z 2 i pół roku i miała dwie IUI i nic... a tu nagle samoistnie się udało i to na dodatek bliźniaki!! Mówię ci! Nigdy nie wolno tracić nadziei! Nasza kochana Dziurka jest tego przykładem! Trzymam za ciebie kciuki! Musi sie udać!

Lovka
ja tego imienia bardzo nie lubiłam... tak jak Zosi, Basi itp... ale inaczej się podchodzi do imienia jak się utożsamia je z konkretną osobą. I tak pokochałam imię Zuzia a nie lubię Hani bo mi się źle kojarzy :dry: Ja np. Zastanawiałam się nad Anią bo jeszcze nie spotkałam Ani z którą bym nie nie dogadała i z którą miałabym złe wspominania! Anny to super babki!

Z imion dla dziewczynek najbardziej chciałabym mieć Kornelię ale mąż ni w ząb nie chce się zgodzić... Miała być Julia ale tez nie bo zbyt popularne ostatnio... no i dlatego padło na Kingę, bo ponadczasowe i ale nie bardzo popularne!
 
Lovka uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania... Mi się osobiście podoba Zuzanna ale wydaję mi się, że ostatnio jest strasznie modne a co za tym idzie dość popularne. Nasz córeczka miała być Nadia ale kuzyn od mojego męża, który mieszka w tej samej kamienicy pierwszy doczekał się córci i on z żoną tak nazwał swoją księżniczkę

ma_gdalena oczywiście że każdy ma prawo do swojego zdania, ale znam pewną osobę, o której Wam kiedyś już mówiłam, która ma tak na imię... Poza tym nie znam fajnej Zuzi :p A imię samo w sobie nawet ładne, ale tak jak mówiłam wcześniej, do dorosłej kobiety Zuzia jest mało eleganckie... Ale każdy ma swoje zdanie :)

Fifka Kornelia też mi się podoba, ale mężowi ani trochę... Mojej mamie się podoba Julia, ale też jest bardzo oklepane, a teściowej Natasza... Nie Natalia ale Natasza, a mi się kojarzy z karierowiczką Urbańską ;)
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Wam dziewczyny :) Jesteście kochane :) Ja właśnie myślę o IUI, chciałam jeszcze poczekać do końca roku i spróbować z początkiem nowego, ale pozytywne myślenie odeszło ode mnie i obawiam się, że nie wytrzymam tyle czasu :) Najważniejsze jest pozytywne nastawienie, a u mnie go brak i boję się, że IUI nie powiodą się przeze mnie :( Ale co tam, trzeba próbować i starać się nie poddawać :)
 
Lovka piszesz do mnie czy do Magdaleny? Czy do nas obu? :-D

Asiolku tule cię kochana... i rozumiem... każdy ma gorsze dni, a zwłaszcza jak człowiek tyle czasu czeka... Ja też sporo się starałam i wiem jak to jest... Ale tak jak piszesz, pozytywne nastawienie jest bardzo ważne! Kochana a może ty się blokujesz?
 
Asiolku nie wolno Ci się poddawać!!!!! Wiem, że bardzo łatwo się mówi, pisze i radzi komuś jeśli mnie to nie dotyczy i wiem, że jeśli byłabym na Twoim miejscu to już dawno bym się poddała ale wiesz też, że szybko odbiłabym się od dna i pomyślała, że na pewno jest jakaś nadzieja!!! Tak jak Fifka pisała, Dziurka też już nie wierzyła, szykowała się na in vitro a tu proszę!!!!!! Troszkę więcej wiary i na pewno będzie OK!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry