• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Nie żona... Dziewczyna, On miał wtedy 18 lat. Ona młoda siksa... ale sam fakt, że tyle lat minęło, my sobie układamy życie, ona też powinna mieć życie ułożone, a ona o nim cały czas myśli... Mimo, że minęło już 10 lat!
 
lovka: jeszcze raz gratulację, ze bedzie dziewczynka, mój S. bardzo chce dziewczynkę, ale zabroniłam mu tak mówić , bo jak będzie chłopaka to pomysle ze nie jest zadowolony, i teraz juz mówi ze mu obojętne co aby zdrowe :-).
Ja też potrafię się obrażać, raz to nawet nie odzywaliśmy się 5 dni tak byłam na niego zła, a ja kcoś chciałm to pisałam sms-a, albo na kartce. Najgorsze jest to ze po 2-3 dnaich juz nie pamiętałam czym mnie zdenerwował, wiedziałm tylko ze dopóki nie przeprosi to ja się pierwsza nie odezwę :-), niech wie kto w domu rządzi;-)

ma-gda: mi się bardzo podoba Larysa , (czytała mksiążkę doktor Żywago i własnie jest tam to imię i strasznie mi się podoba) ale mój mąż , siostry i rodzice, mową ze to brzydkie imię więc zmieniła mna Klara lub Klarysa, ale tez nikomu sie nie podoba, :-), Jilia tez mi sie podoba, ale za duzo ich w koło mnie.

Neciuszka: oj nie wiem czy wytrzymasz zeby mamie się nie wygdać ,ja ja kjej nie widziałam to dawała mrade ,ale jak pojechaliśmy do mojej mamy, to az mnie skręcało zeby jej powiedzieć ,tym bardzoe jze wiedziałm ze czeka na tą wiadomość już od 5 lat, razem z tatem chciali być juz dziadkami , wiec wygadałam się :-)

dziurka: napiszesz mi napv tel do Ael,

Fifla: ja ktam sie ma juz nie niejadek tylko głodomorek ??


Ja w pracy siedzę sama, bo kolezanka poszła na badania więc się spóźni, szfa/teścia nie ma bo na wyjexdzie luzik :-)
 
Ostatnia edycja:
Lamia :tak: A najlepiej jeszcze jakby przyszedł z kwiatami :D A my dlatego, że mieszkamy z teściami, mówię "Niech mu mama powie, że..." albo "No to niechże mu tata powie, że..." :D
 
Ja nie wiem czy dziewczyna nie ma zajęcia, nie może sobie nikogo znaleźć... Niech wyjdzie z domu i znajdzie sobie kogoś! A nie wpieprza się w nasze życie, pyta co w brzuchu, jak znoszę ciążę! MOJA CIĄŻA, MOJA SPRAWA!
 
lovka: ciekawe kiedy ja się naucze mówić do teściów mamo, tato :)) mam utrudniote to przez to ze z tesciem pracuję, więc jak w pracy mówię Pan to cięzko mi się potem po godzinach przestawićna tato, teściowa to jak mówię Pani to mnie za każdym razem upomina ;" jaka Pani, mów mamo" iatak pare razy :-).
no tak kwiaty by się przydały, ale mój S. jest bardzzzzzzzzzo praktyczny i dla niego kwaty to strata kasy, woli mi kupić rzacz, ciuch, kosmetyk coś co się przyda, nie rozumie ze kwiaty , a najlepie jbez okazji to takie miłe. Mój tato mojej mamie często kupuje kwiaty bez okazji.
ale już mu nic nie mówie, jest jaki jest a ja go i tak kocham.

zafasdolkuje: no skoro wiesz ze twoi teściowie są tacy bezuczuciowcy to się chociaz nie rozczarowałaś ,ze nie szaleli ze szczęścia na wiadomiść i wnuku. Moi teściowie tez nie bardzo okazuje uczucie, ja kja to mówie ze wychowali mojego męża i jego brata - ze to zimny chów :-D


lovka: no ja bym tez sie wk... bo co dziadówkę obchodzi, czy ty w ciąży czy nie.
Była żona mojego męża, chociaz juz chyba 8 lat po rozwodzie, to nie ułozy sobie zycia nigdy, jego zdradzała, a teraz ma pole do popisu i moze sypiać z kim popadnie, ostatnio jak bylismuy u lekarza to ją spotkaliśmy ale mój nawet na nią nie patrzy i się nie odzywają, o dziecko to sie smsami dogadują, rozmawiaja ze sobą tylko na rozprawac ho alimenty i u psychologa, jak maja spotkania
 
Ostatnia edycja:
reklama
Długo mówiłam bezosobowo, ale bardzo się męczyłam, bo było to trudne... Na początku mówiłam 'Pan, Pani' to też dostawałam ochrzan. No i w końcu się przekonałam, jak razem jedliśmy kolację w kuchni i szczerze rozmawialiśmy, to też powiedziałam "Pan" do teścia, to mi powiedział, że zawsze chciał mieć córkę, ale się nie udało :p Więc ja jestem Jego córką i tak mnie traktuje... Ciężko mi było, bo mam swoich rodziców do których tak mówię, szczególnie jestem przywiązana do taty, więc ciężko mi było do faceta bądź co bądź obcego powiedzieć 'tato', ale przy tej kolacji coś we mnie pękło... No i jak przy kolacji rozmawialiśmy, to wtedy mu opowiedziałam "Będę się starać, tato" I to było jakieś pół roku po ślubie, gdzie cały czas na co dzień z nimi mieszkamy! Najtrudniej było gadać przy robieniu obiadu/kolacji z teściową w kuchni, bo jak po prosić, żeby mi podała coś z lodówki... albo teścia wołając do drzwi, telefonu lub na obiad albo na kolacje...

Dziurko dzięki :* A co, też jesteś Anna? :D

Czuję się słabo dziś... :(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry