• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
lovka: ja do rodziców, też nie odważyłabym się mówić ,po imieniu, ale teście to tak naprawdę obcy ludzie, w po prawdzie to myslę ze bardzo duzo osób zmusza się zeby mówic do nich mamo/tato, a najbardziej wkurza mnie jak ktoś mówi, np: mama poda, mama przyniesie, to takie bezosobowe, prostackie, ze nie wiem.
Poprostu lepiej by było gdyby był wybór, a takowego nie ma, moja teściowa nie zaproponowała innej formy niż mama, więc muszę to uszanowac i się sopasować ,zajmie mi to trochę, ale wkońcu stanie się to dal mnie normą. W końcu to tylko zwrot, bo nikt mi nie zastąpi moich wspaniałych rodziców, nawet nie wiem zeby jacy moi teściowie byli wspaniali,

Lamia ja do teściów mówię tak właśnie 'Napije się mama herbaty?' 'Zje tata z nami kolacje?' 'Zawieźć mamę (dokądś tam)?' Noo... do swoich rodziców mówię per Ty 'Napijesz się herbaty?' 'Zjesz z nami kolację?' 'Zawieźć Cię?'. Nie zmienię już tego, tak się nauczyłam ;) Może prostackie, ale mimo, że mam fajnych teściów i dobry kontakt z nimi, nigdy nie zastąpią mi rodziców, czy znajomych... To są teście, mimo wszystko :)

Magd.a no jestem zazdrosna... Chcę mieć go na wyłączność :)
Dziurko to piękne imię, sama miałam być Anią... a jestem Alą :(
Fifka normalnie się do niego nie odzywam, chyba że jestem w kuchni, on przychodzi i się pyta co na kolację i teściowa jest razem ze mną to mówię "Niech mu mama powie, że jak zrobimy to będzie", on to słyszy i idzie sobie :p A teściowa nie zabiera głosu, wie, że się pogodzimy i nie jest typem wtrącającym się w nasze życie... Czasem mnie to wkurza, bo jak pytam jej się o coś, to mówi, że to nasze życie i nasza decyzja... i że jak mi źle doradzi to będę miała pretensje... I tak było przy remoncie łazienki, niby wszyscy korzystamy z dwóch łazienek w domu, nie ma dwóch osobnych, ale nie umiała mi doradzić w jakiej kolorystyce zrobić... Przyjęła to co jest :p Co do imienia Ani, to wypowiedziała się, że Natasza jej się podoba, ale odrzuciliśmy jej propozycje, więc nie odzywała się już... :D
 
zafasolkuj: ja mam lenia od 3 tygodni, a w domu dzisia jpatrze rano a na oparciu kanapy piętrzy się stos ubrań, bo ja i moj kochany zamiast do szafy to od poniedziałku zaczelismy układać wieżę z ubrań :-) wponiedziłek oboje wrócilismy po 19 wczoraj oboje około 20tej takze dom cały dzien pusty

dziurka: co ty tam Ael zmuszasz do jedzenia, biedulka się skarży ;-)ze krzyczysz na nią oj oj, po pupie klapsa dostaniesz :-D
 
Ostatnia edycja:
Lovka to bardzo dobrze, lepiej jak młodzi rządzą się swoimi prawami. Moja mama też jest taka, ze nie zabiera głosu w żsdnych nas dotyczących sprawach i pozostawia nam decyzję. A teściowie to mają ostatnio nawet do mnie pretensje o to jak mój mąż się ubiera, bo jak mieszkał z nimi to ojciec mu doradzał :-D Mówię ci chore!! I też często uważa ze o mnie mama nie dba bo właśnie się nie wtrąca... raz teść przyszedł się mojej mamie na nas poskarżyć ze nie robimy czegoś tak jak trzeba to moja mama go pogoniła gdzie pieprz rośnie! - Moja kochana mamusia...

Lamiav no właśnie aż mam ochotę rzucić się do niego przez słuchawkę jak zadzwoni... A ja jeszcze nie mam nic na koncie żeby napisać... i muszę czekać...
Bootki fajne, ja też chce sobi podobne kupić, ale ja raczej omijam ten materiał szerokim łukiem... nie cierpie zamszu bo się szybko buty niszczą...
 
zafasolkuj: ja mam lenia od 3 tygodni, a w domu dzisia jpatrze rano a na oparciu kanapy piętrzy się stos ubrań, bo ja i moj kochany zamiast do szafy to od poniedziałku zaczelismy układać wieżę z ubrań :-) wponiedziłek oboje wrócilismy po 19 wczoraj oboje około 20tej takze dom cały dzien pust
ja mam lenia od urodzenia ;-) u mnie stos ubrań piętrzy się na skrzyni przy łóżku w sypialni.
 
fifka: oj, może zaraz zadzwoni, a nie masz zeby mu dzynka puścić, bo ja jak chce coś od mojego to go maltretuje sygnałkami non stop:))),
a ja nie miała mnigdy butów zamszowych, to piszesz ze szybko się niszczą, hummm to sie jeszcze zastanowie, bo miałam w sobote zamawiać,

zafasolkuje: a u mnie ten stos w d.pokoju jak by goście przyszli to wstyd :zawstydzona/y:, no ale mam wymówkę ,wkońcu jestem w ciąży hhihihihi

ael pisała ze najprawdopodobniej w sobotę wychodzi i ze czuje sie super, biedulka mężusia dopiero w sobote zobaczy, więc pewnie sie stęskni
 
A moja mama lubi mieć rękę na pulsie... Bardzo przypomina mi Irenę z 'Przepisu na życie' :D No normalnie identyczna :D Nawet podobna z urody. Tylko, że z zięciem sobie takich pił nie sadzą... No może ostatnio jak u nich byliśmy to mała wymiana zdań była, właśnie na temat dziecka... jak będziemy się opiekować małą, jak mąż będzie w pracy, że moja mama będzie codziennie u mnie... No powiedział jej dość wprost, że damy sobie radę, mało grzecznie, więc go musiałam upomnieć 'Ale nie mów tak do mojej mamy' :D Może daję przyzwolenie mojej mamie na to, żeby kierowała nami, ale zawsze kierowała mną, więc ciężko mi teraz sama przed siebie... Chociaż jestem uparta i czasem staję okoniem jak mi coś narzuca... Najgorzej było jak byłam w liceum, później zaczęłyśmy się dogadywać. We mnie był problem, bo ja nie lubiłam się przytulić do mamy, tylko siedziałam zamknięta, albo się uczyłam, albo siedziałam na kompie :p I żadnych czułości, a okazania uczuć unikałam. Jeśli mnie coś dręczyło, to wygadywałam się komuś innemu, a nie mamie... A jak płakałam to tylko wieczorem w poduszkę, żeby Broń Boże nikt nie widział... A jak mi było przykro, to wolałam zakryć to śmiechem, że coś jest dla mnie śmieszne, a nie wzruszające czy przykre...
 
Cześć kobitki :)

Do mnie Ael pisała że może ją w sobotę wypuszczą bo dobrze to już wygląda wszystko.

Dziurka moja kochana cieszę się że ożyłaś :)

A Lovce fochem strzelę bom też chciała foto zobaczyć i nie widziałam :P
 
lovka: a własnie ja nie widziałm twojego foto bo mój komp w pracy jakiś dziki, i zamiast zdjęcia mam jakąś ikonke, wiec dopiero pod wieczór w domu soprawdze twoje maleńtwo jak wygląda :-)

neciuszka: jak zdrówko??

macie wszystkie konto na fb??
 
reklama
lamia A powiem ci że spałam dziś jak zabita do 8 :) co ostatnio się nie zdarza. Odpukać dziś ok jak narazie. Ja mam konto na FB :) a mamie nie mogę się wygadać bo przyjeżdża sama więc tata fochem strzeli to raz a dwa ona zaraz ma urodziny po mnie praktycznie i chcemy jej powiedzieć za 3 tygodnie jak pojedziemy do nich.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry