• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Mineralna na chrzestnych można wziąć każdego kto sam przyjął chrzest (katolicki jeśli jesteś katoliczką bądź prawosławny jeśli jesteś prawosławna) To moze być babcia, dziadek, mama, tata wujek ciocia, koleżanka itp. Przyjęło się że bierze się młodych żeby dłużej pożyli z tym dzieckiem na tym świecie, bo i później do komunii chrzestni potrzebni.
już teraz do komunii chrzestnych nie biorą. W każdym razie ja ostatnio miałam drugiego chrześniaka u komuni i mnie tam nigdzie nie wołali i nie potrzebowali.
 
reklama
Hej!
Wczoraj mnie już do końca nie było. Grzecznie w szkole siedziałam. Eeech już zapomniałam jak meczące jest robienie notatek przez 3 godziny:-D
@ póki co jeszcze nie ma. Pewnie koło południa przyjdzie, lubi mnie tak zaskakiwać o tej porze.

Lamiav ja tez mam konto na fb jak co:-D:-D

Fifka ja tez nie widzę
 
Zafasolkuję, bo to teraz bardziej tradycja a nie wymóg. ;-)

Boże z tej całej złości na sprzątanie mnie wzięło :eek: chyba trzeba się ruszyć! Trzeba zrobić miejsce w szafce na ubranka maluszka (choć i tak kupimy komodę specjalnie do tego celu)

Danao trzymam kciuki zeby jednak nie przyszła!!!


Oooo już są... :-D a co im?
 
Asiolu bardzo czeto jest tak ze para się leczy latami, a kiedy już straci nadzieję wyskakuję niespodzianka! Olbo znam przypadek ze dziewczyna nie mogła mieć dzieci (wiele tak sie starali) i ubiegała się o adopcję. Dostał z mężem dziecko i zaszław ciąże zaraz :-D Ja sama zaszłam dopiero jak straciłam prace i chciałam nie zachodzić :tak: a tu masz! NIESPODZIANKA!! Takprzewiduję ze u ciebie tez chodzi o blokade.

Ael jest w szpitalu bo ma podejrzenie zatrucia ciążowego mają ją ustabilizować i wypuścić. Dzisiaj pisała ze chyba koło środu wyjdzie już.

Boze jaka ja jestem w śrdoku wściekła... staram się o tym nie myśleć, a złość mi się potęguję... wygląda na to, ze mam spory żal do męża o tą jego "zabawkę"... właśnie wszytsko ze mnie wychodzi.... dobrze ze jest w pracy bo bysmy się pokłócili a ja mam czas zeby się uspokoić...

Lamiav
mój kupił telefon (bo tamten sprzedał) ale to dobrze bo faktycznie sama go namówiłam... ale wydał z 700zł na markera do Painballa... (pistolet na te kulki z farbą) o on będzie z sąsiadem biegał po lesie.... Pf... AKURAT!! Kasa w błoto poszła bo ja wie wierzę ze on będzie wychodzi łz domu....

Fifciu
ja też słyszałam o wielu takich przypadkach, że jak już traci się ostatnią nadzieję na ciążę albo adoptuje się dziecko to bardzo często kobiety natychmiast zachodzą w ciążę - dlatego mówię, że jak zrobimy in vitro i nam się nie uda to odpuszczę i może wtedy zaskoczę, albo jak podejmiemy decyzję o adopcji i dojdzie ona do skutku to wtedy nam się uda naturalnie :)

Jak będziesz się słyszała z Aelkiem to bardzo Cię proszęucałuj Ją ode mnie i uściskaj mocno :)

Nie przejmuj się kochana dziecinnymi wybrykami Twojego męża bo szkoda nerwów, oni są jak dzieci i nic już na to nie poradzimy :) Mój mąż 2 tyg. temu kupił sobie laptopa za 7 tyś. po czym po tygodniu użytkowania zdarzył mu się wypadek i zalał go delikatnie herbatą :/ Oddał do serwisu i miły pan poinformował go, że naprawa będzie kosztowała jakieś 3-4 tyś. Wyobraź sobie jaka ja byłam wściekła - oczywiście nie zalał go celowo, ale akurat takie straszne zrządzenie losu, tyle kasy na cholernego laptopika w ciągu zaledwie 2 tygodni wrrr......:/ Na szczęście jak zobaczył moją minę to znalazł inny, nie autoryzowany serwis więc jest szansa, że mu go naprawią za 1,5 tyś. :) Tak więc kochana szkoda naszych nerwów, zdrowia i urody na tych dorosłych "małych" chłopców ;) A w Twoim błogosławionym stanie w szczególności :)
 
Oj Asiolku ja wiem... do tej pory sie tym nie denerwowała, ale teraz jest tyle potrzebnych rzeczy dla małego... ja chodzę prywatnie do lekarza... przydałby się jakiś mały remont... drzwi w łazience trzeba naprawić.... no jest troszkę tego... a dla mojego faceta ważniejszy jest pistolet na kulki niż to...
 
reklama
Zafasolkuję w tym problem, ze on sam nie wie... Kupił pająki i terraria bo on będzie prowadził hodowle... teraz to staneło w miejscu i nie kończy tego bo nie ma pieniędzy... kiedyś jak był w liceum to przez kilka lat grał w ASG (czyli rekonstruowali wojnę w terenie... przebierali się w mundury, kupowali repliki prawdziwych broni (kilka tysięcy to kosztowało) itp. Ale stwierdził, ze teraz się zeni i już nie będzie w to grał więc cały arsenał sprzedał... po roku stwierdził, ze chce wrócić do strzelanek, ale jako ASG jest bardzo drogim hobby to on będzie grał z sąsiadem w Paintballa... bo tam te markety (tak się nazwya ta "broń") jest o wiele tańsza itp.

Ale wkurza mnie ze hodowle zostawił bo kasy nie ma a na pistolety głupie ma... nie wspominając o czasie, bo czasu zająć się hodowlą też juz nie ma...... ja wiem, ze on za młodu w to grał i to lubił, ale ja teraz widze jak go ciężko do sklepu wyciągnąć bo on zmęczony po pracy... a kiedy on będzie w to grał? Nie wierzę w to.... poza tym obowiązków raczej przybywa a nie ubywa... no ale dzieciak nie rozumie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry