• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
hehe ciesze sie ze jest tak dobrze ze w koncu zobaczylam serduszko i od razu mi ulzylo i spokojniejsza sie zrobilam teraz pod koniec pazdziernika kolejna wizyta i to by bylo juz prenetalne (tak to sie pisze??) musze zrobic badania krwi ale jest ich tyle ze zastanwiam sie czy rzeczywiscie wszystkie robic bo wydaje mi sie ze naciagaja na maksa siano z tego badania krwi co wam kazali zbadac??
 
Doberek:)
Kwiatuszku życzę w takim razie upojnego świętowania i kolejnych cudownych lat!!!
Fifka nie denerwuj się ,moje maleństwo wyszło ostatnio większe niz powinno i lekarka (nowa) powiedziała żebym się tym nie stresowała bo tylko pierwsze tygodnie są miarodajne a później każdy maluszek inaczej rośnie. Ja podobno za mało tyję(4 kg na 25 tyg) i to ją trochę zmartwiło ale dzidziuś duży więc chyba jest ok.
Mag słodkie te zdjęcia:)Rozumiem CIę w 100% bo też czekałam tylko na chwile gdy usłyszę serduszko i wtedy byłam juz spokojna. Zawsze płakałam jak je słyszałam . Niesamowite uczucie:) Ciesz się kochana :D

Aelku kobieto pracująca. Nie miałam numeru żeby zapytać nawet co u Ciebie:zawstydzona/y: Ja też muszę najpierw wszystko zrobić a później odpocząc ale Ty powinnaś się naprawdę oszczedzać. Nic Ci nie ucieknie. Faktycznie cięzko przechodzisz tą ciążę. Ja mam o wiele łatwiej a już mi się plecy dają we znaki i ból brzucha przy przekręcaniu. Trzymaj się kochana,jeszcze troszkę:*

W weekendzik poprałam wszystkie rzeczy i poprasowałam. Spakowałam torbę dla siebie i maluszka(moje kochanie nie ogarnęłoby tego) na wszelki wypadek . Wolę mieć naszykowane;)
 
ma_gdaklena: aleś się wzięła za robotę, jak masz takiegio powera to zapraszam do mnie, bo ja leń jakich mało się zrobiłam :-)[/QUOTE]

Ale uwierz mi, że teraz mam okropne wyrzuty sumienie. Nawet teściowa mnie opieprzyła jak teraz mnie jeszcze widziała jak szłam ze śmieciami i wieszałam następne pranie... a jak doszłam po schodach do siebie do mieszkania to mnie coś tak szarpło w podbrzuszu, że teraz już siedzę wystraszona i nigdzie się nie ruszam!!!!

Lauraa ja na początku jak się starałam marzyłam o dziewczynce, ale jak zaszłam wiedziałam ze to jest chłopiec... nie wiem czemu po prostu wiedziałam! I nie przejmowałam do głowy innej opcji no i się potwierdziło!

Magdalena no właśnie tu będę płaciła za te Usg dlatego nie wiem czy mi w ogóle pozwoli przyjść... bo to nie jest moja gin prowadząca i jak nic nie zobaczymy to co? Kasy nie weźmie? Nie wiem... pogadam z nią... ze bym chciała znać jej opinię i bardzo mi na tym zależy i ze w razie czego przyjdę na te 3D też innym razem... - mąż tak się zmartwił moim zmartwieniem ze jest gotów za dwa badania zapłacić... Za jakieś półtora godziny będę do niej dzwonić wtedy rozjaśni mi sytuację!
A co do chłopczyka nawet nie wiesz jak się cieszę!!! Niby przy starankach marzyła mi sie dziewczynka... ale terz tak zakochałam się w wizji małego kawalera ze szok! :-D

Dziękuje wam kochane za miłe słowa i przepraszam za takie marudzenie... ten spokój maluszka dodatkowo mnie jakoś w przygnębiający nastrój wprowadza...

Magenta dawaj Foteczkę!!

Kochana Ty to zupełnie jak ja... :-) tak samo marzyłam o córeczce - sukieneczkach, kokardach i innych pierdółkach ale jak zaszłam w ciąże to od początku czułam, że będzie chłopiec i tak się nastawiłam już na syna, że jak szłam na USG, na którym mieliśmy już poznać płeć to mówiłam mężowi, że wiem, że najważniejsze to to aby było zdrowe ale jak teraz usłyszę, że będzie córka to będzie mi troszkę smutno!!! :-)

Magneta śliczne zdjęcia!! Pamiętam jaka ja byłam zakochana w swoim pierwszym zdjęciu fasolinki!!!
 
Iwasku u mnie jest jeszcze raki problem, ze ja od początku ciaży schudłam 7kg przez nudności... a dopiero przez ostatnie 2 tygodnie waga podskoczyła o jakieś 2 kg do góry! A moja gin go ani razu nie ważyła, tylko mówi ze jest malutki... Tylko kurcze... malutki młodziutki czy malutki bo wychudzony i słabo rośnie? Już postanowiłam ze jutro ide na wizytę do tej drugiej gin chociażby na 2D żeby usłyszeć opinie też innego lekarza.

Magdalena to faktycznie zupełnie tak samo! Ja też przed tym Usg powtarzałam, ze jak wyjdzie dziewczynka to nie to ze jej nie chcę, ale po prostu w to chyba nie uwierzę!! Ja kiedyś zawsze marzyłam o starszym braciszku więc teraz moje młodsze dzieci będą miały ten rarytasik :-D
A powiedz mi jakie imię wybraliście?
 
Witam!

Ja już po badaniu!! ale na początku wszystkiego dobrego Kwiatuszku z okazji II rocznicy :* !!

Co do badania to..... Potwierdził się chłopiec! Główki nie chciał pokazać, ale jajeczka pięknie.... gin odwróciła monitor w moją stronę i zapytała co widzę! A tam.... piękny siusiak z jajeczkami!!

No ale teraz mniej optymistycznie... mały jest... za mały :zawstydzona/y: I dzisiaj nic nie wyszło z połówkowego Usg... mam następne za dwa tygodnie... mały schował główkę mierzy moją kość łonową i mało co było widać... Nie ma podejrzenia niedorozwojów czy coś bo bo malutki jest proporcjonalny i każdy organ rośnie w takim samym tempie. Najprawdopodobniej jest młodszy (wychodzi ze zaczynam 20 tydzień) albo po prostu mniejszy... Bo ja dopiero mam swoje pierwsze 2 kg na plusie.

W tej sytuacji najprawdopodobniej nici z jutrzejszego Usg 3D... mam koło 15 zadzwonić do tej drugiej gin i powiedzieć jej o tym, ze dziecko jest mniejsze i ona wtedy zadecyduję, czy jednak robimy je jutro czy poczekamy ten tydzień czy dwa... Bo jak mały ułoży się tak jak dzisiaj z głową miedzy kością łonowa to guzik z widoków... a jako że jest mniejszy to też wiele rzeczy może nam umknąć... - ale przyznam ze smutno mi z tego powodu bo strasznie się napaliłam... :-(

Ogólnie smutno mi po tym Usg... bo niby nic złego się nie dzieję, ale jednak w głowie kłębią się myśli, pojawiają wątpliwości i strach...
spokojnie kochana, poki lekarz powiedzial ze wszystko jest ok to tak jest. jezeli cie to uspokoi to zadzwon do innego lekarza i skonsultuj sie. ja niestety nie jestem w temacie usg polowkowego, ale glaszcze brzuszek na poprawe humoru! buziaki ;*:-)

gratuluje chlopczyka! :-)

Zobacz załącznik 393766Zobacz załącznik 393767



A o to moje male cacuszko:) hehe nie wiem czy dobrze widac bedzie bo to zdjecie z telefonu bo nie moge znalesc kabelka od aparatu:/ to pierwsze to fasolka 26,6 mm i drugie serduszko 10,1mm:)
cudo! oj jak ja czekam na takie cos:-) poprosze w takim razie o piekne fluidki, bo moze sen sie spelni:-)
 
ehh ide w koncu szykowac obiad :) cos trzeba zrobic bo moj ukochany nie wyrobi ze mna ostatnio:Pp
ani gotowac mi sie nie chce ani szykowac sniadanek pomijam juz wstawanie rano

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

i fluidki dla naszych staraczek
 
Ostatnia edycja:
reklama
Fifka,szwagierka też schudła 8 kg(jest grubszej budowy) I przytyła póżniej tylko 7 kg które po porodzie zniknęły. Ty jesteś kruszynka i jeszcze wymioty. Staraj się najadać w miare możliwości i jesć zróżnicowane pokarmy. Nie masz się czym stresować naprawdę. Mi poszedł tydzień do przodu (stresowałam się tym z powodu tego cukru) ale tak jak wspomniałam wszystko się zmienia w ostatnim trymestrze.

Jak wchodzę i czytam o tych Waszych radościach,fluidkach to często przypominają mi się wpisy typu "kiedy mi się uda" " ale wam zazdroszczę" a teraz same rozsyłacie:) Mag miałąś perturbacje z tym swoim lubym a teraz prosze bardzo. Nosisz Wasz skarb. Powiedz jak on się teraz zachowuje?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry