reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Ja w sobotę miałam ochotę na bułki nadziewane. Narobiłam się jak głupia mańka, a później zjadłam polowe jednej i oddałam mężowi. On jadł nadziewane bułeczki i popijał piwkiem, a ja szamałam bułe z dżemem i kakao :-)
W niedziele na obiad wymyśliłam gulasz z kaszą, też nie jadłam. Wczoraj też wydziwiałam i skończyło się na kanapkach.
Dzisiaj spróbuje makaron z jajkiem, może to przejdzie. Bo sama jajecznica tez nie daje rady. Nie mam mdłości, ale smaku też brakuje.
 
Ostatnia edycja:
a ja kobiety, jak miała rzyganko ponad tydzień temu, skończyło się i teraz jem już co tylko zechce , oprócz słodyczy bo jeszcze mi na nie ochota nie wróciła. Tzn. zjadła bym gofra, jakaś kremówke ,ale nie smakuje mi jak kiedyś więc wole wcale nie jeść ,poczekam aż znowu będę się cieszyc słodyczami.
Za to wcinam na kanapki na okrągło ser żołty +krakówska sucha lub zywiecka i żadnej innej wędliny nie chcę, lub jakiś serek puszysty o smaku naturalnym i pomodory to moje jedzonko .
Obiady je normalnie,
 
zafasolkuje to mamy podobnie ja tez jem prawie same kanapki obiad to jedynie zupa wczoraj zjadlam rosol ale na mieso nie moge patrzec narobie sie nad obiadami salatkami a potem i tak nie jem :zawstydzona/y:jedynie to buleczki z serem bialym pomidorem i innymi warzywami z owocow to jedynie jablka banan mi smakuje jak slodki ziemniak ziemniaki wcale mi teraz nie smakuja:/ o wedlinach wogole zapomnialam bo mi smierdza ciagle :/ wczoraj az sprobowalam klospa ochyda nawet jak sie mieso smarzy to mam wrazenie jak by bylo z przed miesiaca:/ ohyda bleee za to slodkie mogla bym wcinac ciagle soki pomaranczowe jablkowe i marchewkowy przejda reszta odpada tez nie mam nudnosci ale nie jem bo poprostu mi nie smakuje i tyle sama sie zastanawiam czy oby zamalo nie tyje przez te jedzenie w porcjach wrobelka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry