Mi gin wpisuje zawsze skończone tygodnie w kartę. Byłam tydzień temu to mam wpisane 22 a ide znowu za kolejny tydzień więc bedę miała wpisany 24 itd. Choć ja przyznam ze przestałam intrsować się tymi tygodniami, niech sobie lecą jak chcą a najważniejsze żeby mały dobrze się rozwijał. Ja już się swoje wytresowałam jak wielkość małego okazała się mniejsza od pasujacego tygodnia... wynikły z tego tylko niepotrzebne stresy...