reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
heheh a był :-p

Historia krótka brzemiennych w skutkach:rofl:

Ktoś na górze musiał to tak zaplanować
By co miesiąc garść fasolek nam podarować

I tak styczeń zimny,odpychający
Dla BigChild był w radośc obfitujący

W lutym Aelreda się radowała,
Ewika jej pozazdrościła,też swoją dostała
I jeszcze bliscy się ucieszyli
Gdy dwie upragnione kreski ujrzała Lily

W marcu Silmiriel była zdziwiona
gdy sie okazało że jest zaciążona
I przyszła pora na niedowiarka
Ze swojego szczęścia cieszy się Madziarka

Kwietniową fasolke przepowiedziała Hera
Dostała ją Dagne, zdolna i szczera
Zapewne w tym miesiącu będzie ich więcej
Bo już Mineralnejkocicy raduje się serce
Wilekanocny zając też rozdawał prezenty
i teraz Iwasek jest wniebowzięty!
Trzeba wszystkich poinformować
że można też Atom gratulować
Jakby radości było mało
Ma_gdalence też sie w kwietniu udało!

W maju zaś Fiona się dowiedziała
że na górną liste awansowała.
Wszystkie dopada oczekiwanie
która kolejną fasolkę dostanie!
Stało się ! Donia nam powiedziała
że do Chin sama nie będzie leciała.
Na Vanilię fluidki szybko zadziałały
I piekna fasolką zaowocowały.
Czasem los nas zaskoczy i zadecyduje
jak czyimś życiem pokieruje
Soglam luzowała i pracy szukała
a zamiast etatu dzidzię dostała!
Nie jeden test wykonał Paluszek
Ostatni obwieścił że urośnie jej brzuszek
Szcześliwy dla Fifki jest koniec miesiąca
Starali się starali,zmajstrowali brzdąca!
Martwiała się Lovka,smucił się też mąż
że fasolki nie ma wciąż
Ale że w maju wszystko do życia się budzi
Ta rodzinka liczyć będzie niebawem troje ludzi

Mamy Czerwiec ,coraz bliżej lata
i ze swojej kruszynki już się cieszy Atan
K&M dzielnie staraczki dopingowała
w nagrodę sama fasolkę dostała

W lipcu słonka brakowało
i radości było mało
Szczęściarą LamiaV się okazała
Bo jedyna fasolkę pod serduszko dostała

Sierpień był bardziej łaskawy dla staraczek
Zafasolkujęodrazu tak chciała i będzie dzieciaczek!
Po stresie i łzach teraz ona jest uśmiechnięta
bo największego skarbu strzeże Magenta
FarciarySleepyhead i Krucha do nas zawitały
bardzo szybko to co chciały od losu otrzymały
I za kilka miesięcy dzidzię weźmie na kolanka
szczęśliwa mama Konstantynopolitanka
Chyba otacza nas dobra aura
bo swoje piękne 9 miesięcy zaczyna Laura
Na koniec Wam powiem bo może jeszcze nie wiecie
że podwójne szczęście ma DziuraWskarpecie!
Mimo że swoje wielkie serce ma
Obok niego biją jeszcze dwa:D

Nadszedł cieplutki wrzesień
który radość Neciuszce niesie
I tak z listy starających
dołącza do szczęśliwych oczekujących:)
Kasia .natka się doczekała
i piękną betkę odebrała
To nie koniec dobrych wieści
Nalaa też się we wrześniu zmieści
Uśmiechnięta od ucha do ucha
Na okrągły brzuszek czeka Martoocha


A teraz ten ogrom szczęścia sobie wyobraźcie
Bo miesięcy w roku mamy przeciez dwanaście:-D
 
Ostatnia edycja:
Jestem i ja nazad ;)

Ledwie pozmywałam kuchnia to nie dla mnie ostatnio, wszelkie zapachy tam mnie dobijają :(

Na szczęście jutro nie muszę obiadu gotować :D Kocham babcię !!! wczoraj mówiłam że zjadłabym pierogów i co patrzę teraz w kuchni a tam pierogiiiiii
 
rasta no mam nadzieję, że na wiosnę MY będziemy dziewczyną świecić brzuchami po oczach :cool2:.!!

A ja już dziś po spacerze i już lepszy humorek :-) A wy już o jedzeniu a ja nie wiem na co mam ochotę. Hmm.. może dziś zaszaleję i frytki zrobię a co.! :-)
 
Rasta witaj moja kochana :* gdzieś ty była jak ciebie nie było!? Nie gadaj głupot, będziesz miała z kim pisać!! Są tu jeszcze staraczki i wciąż dochodzą nowe! Odwiedzaj nas częściej!!

Iwasku własnie dlatego ja chodzę do szkoły rodzenia! Dzisiaj właśnie wróciłam z kolejnych ćwiczeń. Mój też jest pozytywnie nastawiony na chodzenie więc mam nadzieję ze tam własnie uspokoją go co do tego porodu rodzinnego - bo on chce ze mną być, ale strasznie się boi.

Aga Ael wysłali z kwitkiem do domu i ma czekać na rozpoczęcie akcji porodowej wiec mamy jeszcze troszkę czasu!

A ja własnie wróciłam z miasta! Jestem taka głodna ze zaraz zjem konia z kopytami...
 
Witajcie
wiecie co, coś mnie pokusiło, żeby zrobić test owu, wg instrukcji powinnam zrobić dopiero w sobotę ale coś mnie męczyło i wyszedł taki:
 

Załączniki

  • DSC00495.jpg
    DSC00495.jpg
    10,9 KB · Wyświetleń: 48
reklama
Miq kurczaki nie znam się za bardzo na tych testach owu, któraś co używała zaraz Ci wyjaśni.

Aguś jeszcze nie rodzę, a Tobie dziękuję prześlicznie za paczuszkę bo ciuszki są przecudne, ale jednocześnie dupkę nastawiaj bo się tak wykosztowałaś, chociaż Ci koszty przesyłki zwrócę!

Ponad pół godziny temu wróciliśmy z Pablo ze spaceru...myślałam że go zabije na środku ulicy wśród ludzi w drodze powrotnej.
Do samych stawów mamy jakieś 15-20 minut piechotą. Do stawów jakoś szłam, chociaż fakt faktem musiałam od razu usiąść na pierwszej lepszej ławeczce, a postawili takie fajne co mogłam sobie bolące plecki ułożyć. I nasz spacer wyglądał tak, że co drugą ławeczkę przysiadałam. Chodziłam jak połączenie kaczki, walenia i worka z kartoflami. Paweł cykał zdjęcia to tu to tam, mnie (które jak skończę pisać cenzura z aparatu wszystkie pokazuje, bo takiego brzydala świat na oczy nie widział).
W końcu stwierdziłam, że ni uja ja dłuższą drogą wracać nie będę. Bolały mnie plecy od połowy w dół, łączenia nóg dupa/brzuch - uda, stopy mogłabym sobie odrąbać bo tym bardziej nie czułam, wzrok mła zabijał, dlatego gdzie nie gdzie pozostawiłam kupki ludzkich prochów XD.
W pewnym momencie myślałam, że nie dam już rady bo nawet nie miałam gdzie usiąść, każdy krok mnie bolał, tak jakby tak miednica się rozszerzyła, że nogami powłóczyłam i było mi totalnie niewygodnie.
Ten próbował mnie rozbawić ale ja chciałam go udusić, poćwiartować i kotom na papu zanieść.
Przechodziliśmy przez podwórko i widzę na horyzoncie, TAK ławeczka! Klapnę i odpocznę. Ten trzyma mnie pod rękę ja się za nim ciągnę, dróżka wydeptana przez mieszkańców, ten się ze mnie ryje.
Syczę na niego "Czego Ty się ze mnie skirzysz uwaa?! Taka uwa zabawna uwa jestem?!?!", "Ale ja się do Ciebie uśmiecham, moim najcudowniejszym uśmiechem :D", -.- , "A ja mam w dupie Twój uwa śmiech, bo jak ja Ci zaraz przyfasolę to Ci ten śmiech zejdzie uwa w jednej chwili uwa, to dopiero uwa będziesz się jak ufok uśmiechał...", ten ze mnie brechta jak mało kto. Ja mam ochotę wziąć byle patyczka i tym patyczkiem go rozciachać.
Klapłam na ławeczkę, a ten łazi w jedną i drugą stronę. No już tak mnie pod koniec wkurzał przeokropnie, a bo on chciał mnie pocieszyć na co odparłam "A co ja ebany uwa teletubiś jestem by się śmiać?!" ten brecht dalej. No przed domem już w końcu zaczął dopingować, w pewnym momencie zorientował się, że wlazł w minę. Kazałam mu iść na skrawek trawki i wytrzeć buta, po czym odparłam "że jeszcze istnieje sprawiedliwość na tym świecie", na co odpowiedział, że bardzo śmieszne XD

Zakupiliśmy kółko dla chomika, Paweł jeszcze w nagrodę dla mnie (chociaż i tak bym go tam ostatkami sił zataszczyła) kupił kurczaka słodko-kwaśnego po chińsku na wynos, którego nosem wręcz wciągnęłam.
Pablo więc zobaczył mój przedporodowy wcurw.

ps. Licza urew znacznie zmniejszona, bo praktycznie używałam co drugie słowo na koniec spaceru XD, ale wybaczycie miałam powody :P

Aaaa i kupiliśmy krówkę przytulanko-pozytywkę dla małego :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry