Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
czyli mniej wiecej tak jak bym robila sos koperkowy na bulionie z warzywami haha do tego ryz i pychotkaja mam to samo :-) ostatnio o to się pobeczałam, bo leżałam z M i oglądałam jakiś program i sama już zdrętwiałąm z tej pozycji i się wierciłam i stwierdziłam, ze ide na fotel, na co Mąż dał mi buziaka w czoło i mówi:
-leż sobie bo Ci niewygodnie a ja się do kompa przesiąde. On się przesiadł a ja za chwile w ryk.
-co się stalo ryjku?
- bo ty mnie ani nie przytulisz, ani nie pomiziasz tylko ten komputer i praca
- przeciez dopiero Cie miziałem?
- ale bym chiała jeszcze
- no ale przeciez mówiłas, ze ci juuż niewygodnie i już musisz się przenieśc na fotel
-ale już mi przeszło
mniej więcej rozmowa męzą z wariatką w ciązy
Haha serio normalnie jakbym czytała własny dialog z M.... bo skąd ten dzisiejszy dół z rana? Mąż chciał bara bara ja powiedziałam "nie"... i on odwrócił się dupą i poszedł spać... a mi się przykro zrobiło... laski zrobiłam pewne obliczenia. Mnie od czerwca, czyli od momentu kiedy podjęłam decyzję o staraniach wszystkie badania i wizyty wyniosły już 1340 zł. masakra
Fasolka no można się przerazić, ja ostatnio z mężem liczyliśmy ile już wydaliśmy na wizyty ginekologiczne, badania w laboratorium, oprócz tego na duphaston, który mi bardzo długo przepisywał oraz ewentualne witaminki... delikatnie mówiąc : masakra!!!
A i tak chodzę do ginekologa, który naprawdę bierze niemożliwie mało bo 50 zł a jest ordynatorem oddziału położniczego, gzie chcę rodzic więc uważam, że to prawie za darmo. Tzn teraz wiem, ze od nowych pacjentek kasuje już 80zł i za każde dodatkowe badanie osobno a ja jako że stara pacjentka nadal płacę 50zł ze wszystkim...
w dzisiejszych czasach ciąża i dziecko to skarbonka bez dna... 