• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Dobranoc beboki!
Ja wiem, że jak nie posprzątam to święta i tak będą dlatego daruje sobie całe sprzątnie, które robią co roku ale coś co wiem, że się nie nadwyrężę a mój mąż raczej by się za to nie złapał to wolę zrobić sama...
 
reklama
Siemka z rana :-)

U mnie po weekendzie totalne wyczerpanie. W sobotę wieczorem mąż mi zasłabł i teraz zaczyna się akcja badania lekarze i co tylko, al;e jest jedn plus tego weekendu.

Ogłaszam wszem i wobec sezon naparzania girgami w brzuch mamuśki za otwarty :-) Wczoraj poczułam pod ręką pierwsze prawdziwe kopniaczki :-)
 
witajcie

Ja już w pracy ale tylko do 11stej bo jadę na badanie szyjki macicy, mam na 12stą, ale jeszcze do domu przebrać sie i myju myju, jak sie wyrobię szybko to jeszcze będę musiał wrócić do pracy

Iwasek: no brzusio przepiękny i taki okrąglutki :-)

Atan: super choinka i taka wysoka, ja jeszcze niestety nie ubrałam swojej

Miliea: o widze że są ciasteczka ,mam nadzieję że wyszły dobre bo smakowicie wyglądają, ja miaął mw tym roku nie robić z lenistwa, bo tak mało czasu ale, jak zobaczyłąm twoje to jednak zabiorę się za nie jutro :-). choineczka oczywiscie wspaniała


Ael: twoje dwa robaczki bardzo przystojne :-D

magdalena: ty kobieto się nie przejmuj sprzątanie, wiem że to trudne, bo jak ja mam mojego mena prosić a on się ociąga albo mówi że później to już ze złosci sama wstaję i robię, ale ty musisz dbać o siebi jeszcze bardziej, więc pomysl sobie że może cie brud nie zaatakuje :-)
pyscek: dla ciebie kochana masa ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
może jakis prezent pod choinkę od mikołaja w postaci fasolki dostaniecie , trzymama &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
|&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
fasolka: a co sie twojemu męzowi stało ???
No gratuluję wtajemniczenia sadomaso z kopniaczkami :-D


A ja nadal pod wraqżeniem mojej córeczki :-D
 
Nadmiar pracy, nadmiar stresu i jeszcze perspektywa zbliżającego się zabiegu chirurgicznego, wywołała u niego taki skok adrenaliny, że zasłabł. Zrobiło mu się ciemno przed oczami, przewrócił się i dostał takich drgawek jak przy padaczce. Trwało to może z minute, ale fakt, ze się stało i teraz trzeba badania robić i sprawdzić co to mogło być. Narazie ja mu zdiagnozowałam, ze to od stresu, bo pełno takich przypadków w necie, ale serducho musi zbadać.

A Łucja wieczorem, dała popis, ładnie kopała i teraz nie wiem, czy jej kolacja nie zasmakowała, czy właśnie tak jej zasmakowała, ze aż matce kopa zasadziła
 
fasolka: ii to przykro mi z powodu męża, dzisiaj młodzi są tak mało odporni na stres ze szok.
Mój to cały czas bierze magnes + potas bo w chwilach stresu dużo go ubywa z organizmu więc trzeba uzupełniać, a też dużo sie stresuje.
Trzeba dbać o tych naszych chłopów bo oni tacy słabowici,

Co do kopniaczków to ja na początku też nie wiedziałam czy kopniaki sa bo jedzonko jest blleee czy smakuje;-), a teraz to jakoś się nad tym nie zastanwiam bo zdaje mi sie ze podświadomie to wiem :-) napewno po słodyczach , mandarynkach to strasznie szaleje ;-)
A wczoraj wieczorem to mi chyba jakoś na pęcherz moja mała weszął bo normalnie takie miaal mdziwne uczucie i myslałam ze wc nie dotrę :-)
 
kurdę przez to że swięta tak krótko trwaja i tak w weekend wypadają nie wiem jak się zorganizować, nie wiem kiedy piec ciasta, kiedy mięsa, kiedy co robić ,z boczkiem chyba wstrzymam sie i zrobię zaraz po świętach bo sie jakoś nie wyrobię,.
Dostalismy juz premię na świeta, nie jestem zadowolona bo po wszystki odliczeniach nicałe 350 zł wyszło a liczyłyśmy na więcej :no:
 
Dzień dobry laseczki ;)

Witam się nieco zaspana jeszcze. Ale przynajmniej spałam bo dwie noski wcześniejsze na bakier były. Hihi nie wiem może spałam bo mnie mąż wymęczył wczoraj czy co ;)

Iwasku brzucholek śliczny :)

Atanek choinka fajniuchna :)

Milaa zobaczysz że nauczysz się pitrasić tak że z kuchni nie wyjdziesz hihi, a choineczka i ciasteczka cudne. Daj ciasteczkooooo :)

Magdalena tylko nie szalej z tym sprzątaniem bo ci ręcznie przetłumaczę :P

Pyscek powodzenia i czekamy :)

Fasoka
kurcze może się nazbierało mężusiowi plus pogoda ale lepiej badania zrobić, a kopniaczków gratuluję. Mówiłam ci że jak już poczujesz to tak że nadrobi za wcześniej ;)

Lamia kobitko no to dziś nogi rozkładasz hihi ;)

Ależ się rozpisałam :D

Muszę skończyć projekt prezentu dla Dziureńki co by dotarł do niej na czas.
 
Pyscek będziemy tęsknić za tobą i wcale cie nie olewamy.... :-( masz po prostu takie szczęście ze wpadasz w takich wieczornych porach, ze albo nas nie ma zbyt dużo, albo prowadzimy jakaś konwersację i faktycznie teki post gdzieś ginie... :zawstydzona/y: Odpoczywaj kochana jeśli czujesz taką potrzebę! My będziemy zaciskać za ciebie kciuki i czekać!! :tak:


Atanku i Milia piękne choineczki! Dzisiaj wieczorem pokażę wam swoja :tak:


Ael
aj przestań nas tu rozkochiwać w Wiktorku, bo zaraz wszystkie na raz porodzimy swoje dzieciaczki!! No aż serduszko mięknie.... Eh... Konradku jeszcze choć dwa tygodnie poczekaj :*


Magdalena aj wierzę :tak: Ja dzisiaj ubiorę choinkę z małżonkiem i rownież posprzątasz regał i garderobę - od tak sobie powolutku i na siedząco. Bo mój małżonek na bank przegapi te miejsca...


Zafasolkuję gratuluję kopniaczków córeczki!!! :tak: ekstra! Nareszcie nie będziesz się już przejmować!! :-D
No i współczuję z powodu męża... heh... stres czasami naprawdę potrafi narobić spustoszenia w organizmie... życzę mu szybkiego powrotu do formy ;-)


Netka a jaki jaki jaki???? :shocked2:



A ja odkryłam jaka jestem zołza... Mój ma od dzisiaj urlop, ale rano na 2 godziny musiał wyjść do pracy na "dowózkę". Obudziłam się rano na siusiu, patrze na zegarek a tam 8.20... myślę sobie "A gdzie Krzysiek? Powinien już wrócić" wstałam, wyszłam z sypialni i aż się przestraszyłam! :szok: Bo mój mąż siedział sobie przy komputerze... (nigdy tego nie robi... zawsze wraca spać do łóżka spać) Idąc do łazienki i wracając burczałam na niego jak leci..."że nawet się ze mną nie przywitał, że od razu na komputer, że komputer ważniejszy itp" Mąż się zaczął ze mnie śmiać, przytulił mnie i pokazał na stole gotowe śniadanko i gorące, jeszcze parujące herbatki.... i dodał "Mąż nie chciał cię budzić, bo chciał żebyś się wyspała, przygotowałam śniadanko i czekałem na ciebie".............. żebyście wiedziały jak zrobiło mi się wstyd.... :zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry