Hej dziewczyny moje
Co do sprzątania, to Paweł co może to posprząta. Jak mały mi nie pośpi w dzień to nawet nie mam kiedy się za cokolwiek zabrać.
Wczoraj żeśmy się pokłócili, bo on sprzątał łazienkę, przyszłam do niego i tylko dałam mu małą radę odnośnie wymycia jednego kawałka podłogi, że lepiej namoczyć, bo żaden psikacz nie dałby radę. A ten na mnie z pyskiem, że to on sprząta, że mam mu się nie wtrącać w robotę, on sobie zrobi po swojemu i żebym przestała go traktować jak głupka. No to po tym ostatnim żyłka mi pękła, bo nic takiego nie powiedziałam, ani nie robiłam żeby tak odczuł, to się wydarłam, że mnie to umie zwrócić uwagę bym nie krzyczała, a sam głos podnosi, że nawet nie potrafi przyjąć do siebie pewnych rzeczy jakie mu mówię i że w tym momencie z powodu jego zachowania jest idiotą, a jak będzie chciał się przytulić/buziakować/seksić to się niech ode mnie odpiórka i nawet nie przychodzi. Polazłam do małego i zrobiłam jawny bunt. Potem jak skończył łazienkę przyniósł mi kawałek ciasta i się kajał. A ja niee, nie ma łatwo, odbąkiwałam tylko olewczo na jego pytania.
Potem chciał się przytulić to kazałam mu się odwalić, bo za to co wcześniej zrobił to nawet nie ma prawa się przytulić. To siłą przyciągnął i przeprosił...Przynajmniej tyle, że w końcu nauczył się mówić przepraszam...
A ja piekę jakiś eksperyment z resztą na święta do rodziców. Zrobię ciasto marchewkowe przełożone ćwiartkami kwaśnych jabłek i na to polewa z ugotowanego zagęszczonego mleka słodzonego.
Tak mi się zwidziało i mam nadzieję, że to "coś" wyjdzie XD
Hah nakręciłam film jak młody leży w łóżeczku i śmieje się do karuzeli XD