Pwiem wam, że nie mam dzisiaj na nic siły, bo zasnęłam około 4 rano a obudziłam sie przed 6 rano.
Mamy problem, bo staramy się o opiekę nad dzieckiem mojego męża, nie będę opowiadała co i jak, bo to temat rzeka, grunt,że ta kobieta się na matkę nie nadaje. A wczoraj po raz kolejny to udowodniła bo nam dziecko w nocy około 1szej przywiozła policja, także sobie wyobraźcie jaki wczoraj mieliśmy stres, zmartwienia i w ogóle, brzuch to mnie tak napier.... że szok a moja mała dzidzia starsznie mnie skopała, chyba też sie oburzyła na ten za^srany świat.
We wtorek pierwsza sprawa w sądzie, zobaczymy czy tak państwo rzeczywiście dba o dobro dziecka, czy odwali rutynową robotę.