reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Iwasek zaciążona (8c) Kwiecień 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
Claudusia ♥ mama aniołka ♥
Ma-gdalena zaciążona (5) Kwiecień 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
Fiona zaciążona (3) Kwiecień 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
Donia zaciążona (14c) Maj 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Vanilia zaciążona (1c) Maj 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Soglam ♥ mama aniołka ♥
Paluszek zaciążona (2c) Maj 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Fifka zaciążona (11c) Maj 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
Lovka zaciążona (3c) Maj 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Atan zaciążona (3c) Czerwiec 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
K&M zaciążona (c) Czerwiec 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
LamiaV zaciążona (3c) Lipiec 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Zafasolkujęodzarazu zaciążona (2c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
Magenta zaciążona (12c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!
Sleepyhead9996 zaciążona (1c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!chłopczyk
Krucha zaciążona (c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!
Konstantynopolitanka zaciążona (c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!
Lauraa zaciążona (c) Sierpień 2011 GRATULUJEMY!!!dziewczynka
DziuraWskarpecie ♥ mama aniołków ♥
Neciuszka zaciążona (3c) Wrzesień 2011 GRATULUJEMY!!!
Kasia Natka zaciążona (6c) Wrzesień 2011 GRATULUJEMY!!!
Nalaa zaciążona (c) Wrzesień 2011 GRATULUJEMY!!!
Martoocha ♥ mama aniołka ♥
 
Poród... Mogłabym tak rodzić, naprawdę. 25 siedzieliśmy i się śmialiśmy, że pobolewa, ale to taki pic na wodę. Około 9 poczułam silniejszy skurcz, potem cisza. Gdzieś 21.40 zaczęła się jazda. Skurcze po minutę, co minutę, prysznic nie pomógł, zaczęłam cieknąć. Zebraliśmy się na szpital. Podobno pokonaliśmy tą drogę zatrważająco szybko, ja nie pamiętam, pamiętam, że się darłam, pamiętam drzwi do ambulatorium... Potem tylko, że mówiłam, że chcę rodzić z mężem, a lekarz mi tłumaczył, że lepiej nie, bo odeszły zielone wody. Skurcze na ktg nadal co minutę, takie na 60%, rozwarcie 7cm, bolało tylko podbrzusze, nie cały brzuch. Pamiętam, że bolało (ale nie bardzo chyba, bo tego naprawdę nie pamiętam, nie w sensie, że dziecko mi wynagrodziło, ja tego nie pamiętam), jak mi nie pozwolili przeć, a potem już nic. Zero bólu i parcie. Jak zobaczyłam główkę to dostałam takiej siły, że przyszła na świat na jednym skurczu. Od razu zapłakała, ja chyba z nią, dali mi ją na brzuch i uwierzyć nie mogłam, że to już, że to ona... Jeszcze tylko szycie (słowo daję, bolało bardziej niż poród, czyli wraca mi przytomność umysłu) Potem położna pokazała Małą mężowi, wpuścili go do mnie i normalnie ryk, bo tak się wzruszyłam, jak ja nich patrzyłam. Niesamowite uczucie. Facet, który nie chciał dzieci wpatrzony jak w obrazek. Pozwoli mi się przespać, potem rano przenieśli na salę i mi ją przynieśli do karmienia. Taki wielki cud koło mnie. Nie umiem określić, jak bardzo byłam szczęśliwa, dumna, wzruszona. I tak mi zostało do teraz. A najbardziej jak patrzę na męża z nią na rękach. To dzięki niemu odważyłam się ją wziąć na ręce bez rożka, okąpać i wiele innych, daje mi ogromne wsparcie i siłę...

A dziś... Siadam na pół tyłka, chodzę połamana, ale szczęśliwa, niestety dokarmiamy, ale niewiele, jedna butla dziennie, bo ona dużo, a ja cyce małe mam i położna kazała, żeby nas nie męczyć. Ale nie rozpaczam, tak jest i już. Byle zdrowa była
 
No a ja już jestem!!! Co prawda wykończona ale żyję! Rajd po sklepach sprawił, że mały zasnął jak kamień, wydaliśmy kupę kasy ale mam wszystko co chciałam... :-p kupiliśmy małą lampkę do gniazdka koło łóżeczka, miseczkę na czystą wodę do przemywania twarzy, husteczki z nivea z tym pudełkiem (głównie zależało mi na pudełku żeby się nie wysuszały)i herbatkę z kopru włoskiego dla malucha, kupiliśmy też jedzonko dla mnie do szpitala i dla męża do lodówki...no i kupiłam sobie też majteczki w RESERVED jakbym leżała w szpitalu jeszcxze jakiś dzień albo dwa przed podaniem kroplówki żeby nie biegać z gołym tyłkiem :-) uwielbiam tam kupować bieliznę bo jest naprawdę dobrej jakości.

|Poza tym jestem już piękna i gotowa, żeby przywitać mojego synusia :-) stopy mam gładkie jak pupcia niemowlęcia i piękny french na paznokciach :-)


A ja zrobiłam już obiad! Schabowe z ziemniaczkami i z buraczkami na zimno. Pycha! Idę jesć :-D mąż już wrócił :tak:

Ja też miałam zrobić schabowe ale w trakcie zakupów stwierdziłam, że idziemy najeść się do KFC bo po porodzie nie wiadomo kiedy będę mogła zapełnić się fast foodami :-p a mąż będzie musiał cierpieć ze mną... :-p

fifka: a ile z tych proporcji mniej więcej blach wychodzi ciasta? i nie trzeba go wyrabiać ?

Jeśli chodzi o poród rodzinny to mój sam po tym jak zapytałam czy będzie chciał być ze mną, powiedział ze będzie. Kazałam mu się dobrze zastanowić żeby nie było ze po paru minutach będzie chciał wyjść, bo inaczej to ja poprosze siostrę zeby ze mna była, ale twardo obstaje przy tym ze bedzie od początki do końca :-D

Ja tak samo stawiałam sytuacje z rodzinnym porodem, też się pytałam K czy jest pewny, że dotrwa ze mną od początku do końca bo w innym wypadku wolę wziąć mamę... :-p


Sil przepiękna na Twoja córeczka! Ksieżniczka będzie jak nic :-)

Fasolka brzuszek ładnie rośnie, oby tak dalej :-)
 
Witajcie Dziewczyny! Podczytuję Was od jakiegos czasu i wkoncu postanowilam się odezwać. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do siebie :zawstydzona/y: Dwa lata temu byłam z pierwszej ciąży, ale niestety w 9tc przestało bić serduszko naszemu maleństwu. Teraz mamy drugi cykl starań o Kruszynkę i mam nadzieję że Wasze fluidki nam trochę w tym pomogą ;-)
 
reklama
Sil fantastyczny opis! :-D Ja jak leżałam w szpitalu ze skurczami to też jakoś nie pamiętam tego bólu, wiem ze bolało mocno bo traciłam kontakt z rzeczywistością, ale to było coś do wytrzymania... Teraz boli mnie cały czas podbrzusze jak na @... i już sama nie wiem co to znaczy...

Zafasolkuję
brzuszek śliczny! widać ze się uwidacznia coraz bardziej :tak:


Ja od wczoraj chodzę jakaś nie w humorze... ale nie tyle zła czy coś... jakaś taka zawieszona... Tak jakbym wykonywała wszystkie czynności tylko po to żeby żyć... :zawstydzona/y: Nawet narobiłam sobie naleśników na kolację na które miałam tak ochotę i jakoś mnie to nie ucieszyło...



Belka witamy cię w naszych skromnych progach!! Rozgość sie i napisz coś jeszcze o sobię :tak: Jak długo staraliście się o pierwszą ciażę? Wiadomo co się z nią stało? Ja też jedną ciaże poroniłam i jak widzisz już niedługo rodzę mojego synka :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry