reklama

Starania po raz pierwszy :)

My dosyć często kłócimy się.. zazwyczaj o Jego mamę i moje stosunki z nią ( tzn. zawsze ja uważam,że ona mnie nie lubi)
ewentualnie kłócimy się które bardziej drugiego kocha :-) ale podobno związki, które przejdą próbę kłótni są silniejsze i szczęśliwsze :-)
 
reklama
Paluszku takie kłótnie i zwątpienia są normalnością. Ja to nazywam docieraniem się. Jak mówi Magda, te pary które przejdą przez okres dużych kłótni, cichych dni etc są trwałe, każde zna siebie w każdym calu. A po burzy wyjdzie słońce. Trzeba się przyzwyczaić, że czasem kłótnia oczyszcza atmosferę i przeciera dalszy szlak związku. Dlatego też ja nie lubię się długo kłócić ani "fochować" na swojego, bo te uczucia dobijają mnie okropnie. Dlatego albo pierwsza wyciągam rękę, albo gdy robi to mój szybko mu zapominam nasze zwady.
Patrzę czasem na moich rodziców ile oni przeżyli ze sobą. Pamiętam gdy miałam może 10-11 lat, mojego rodzeństwa nie było w domu, byłam ja z rodzicami. Oboje akurat tego sobotniego wieczora bardzo się pokłócili, gdzie moja mama zaczęła dzwonić po swoich siostrach, że rozwodzi się z moim ojcem. Mój ojciec to prawdziwa oaza spokoju i cierpliwości. Cierpliwie zaczekał aż przejdzie jej złość, rozmawiali długo, w końcu mama zasnęła a ojciec jeszcze przy niej czuwał. Bardzo wtedy płakałam w pokoju obok. Na drugi dzień nigdy wcześniej nie widziałam takiej miłości między nimi. Jestem takim nerwusem jak moja mama, a mój jest tak cierpliwy jak mój ojciec. Tylko na przykładzie mojej mamie nauczyłam się, by za bardzo nie nadwerężać tego, że facet toleruje wszystkie nasze wyskoki.
Może i jestem głupia i łatwowierna, ale wierzę że ta najprawdziwsza miłość przezwycięży wszystkie kłótnie i waści między obojgiem ukochanych. Na pewne rzeczy trzeba przymykać oczy by nie zwariować, to samo robi druga strona, daje nam przyzwolenie na akceptację pewnych zachowań. Więc dziewczynki dążmy do harmonii i równowagi w naszych związkach....a także okrągłych brzuszków ;-)
 
Aelreda dobrze napisane ja mam podobne doświadczenia jak Ty z dziecinstwa, moi rodzice mimo tego ze idelni nie sa to dobry z nich przykład małżeństwa, ale tego mysle ze człowiek uczy sie przez wiele lat jak nie przez całe życie...Poza tym docieranie się to dobre słowo;)
 
Właśnie zauważyłam. Leje się ze mnie bardziej przezroczysty śluz, wodnisty lekko lepki. Noż kurka, organizm poszalał. Nigdy tak wcześniej mi się nie zdarzyło :eek:
Nawet jak na owulkę to prawie anormalna anomalia.

Poza tym inna rzecz. Jak się okazało, że jeszcze byłam w ciąży, jednym z determinantów sprawdzenia się testem były obwódki wokół sutków.
Te obwódki nawet po @ mi nie zniknęły. Mam je dalej o dziwo.
 
Ostatnia edycja:
taaa moja teściowa to też jest agentka nr 1 ;)

Aelreda, testy owulacyjne sobie kup, bo to że Cię jajniki bolą i masz śluz, wcale nie musi świadczyć o owulce
 
reklama
dzien doberek wszystkim:biggrin2:
AeIreda- heh chyba idziemy lep w lep bo moj sluz tez juz powoli zmienia sie na bardziej wodnisty i lepki przezroczysty i poprostu szok bo tez jestem pare dni po krotkiej @ (3dni) i jednym dniu plamienia:szok:
Paluszku- jesli chodzi o ''docieranki'' to normalne w dluzszych zwiazkach ale z kazdego kryzysu sie wychodzi jesli sie kocha kogos i potem smieje sie z tego..;-)
ja kiedys mialam podobnie ze juz prawie sie rozstalismy bo mi w glowke wbily sie mysli ze nie pasujemy do siebie itp a poszlo doslownie o to ze moj kolega jak bylam z moim na zakupach podszedl do nas i dal mi buziaka w polika:-D (z kolega nie widzialam sie moze z 4 lata) i jakas glupia wymiana zdan pelno pytan i jakas jego dziwna zazdrosc ktora potem mu szybko wybilam z glowki ale nie potrzebna klotnia. ja jestem bardzo spontaniczna i szybko sie wkurzam najpierw cos powiem a po chwili upss...
moj hmm jest wywijas lubi kogos wkurzac dogryzac i nabijac sie tu uszczypnie tam cos (czasem zachowuje sie jak dzieciak z przedszkola) ale nie daj boze trafi sie taka/i drugi jak ja i odwzajemni to z nawiazka i juz foch;-)
i czasem jak palnie tekst to nie wiem czy usiasc i smiac sie czy plakac. ale ma poczucie humoru tak jak ja i oboje potrafimy smiac sie z tego samego i nie raz nawet w tym samym czasie mowimy to samo:-p
a jesli chodzi o tekst typu: CZEMU MI NIE POWIEDZIALAS BYM TO ZROBIL to tez mnie rozklada to na lopatki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry