S
Silmiriel
Gość
Lily, ja nie miałam na myśli odrzucenia dziecka, ale właśnie, wyjdzie za mąż i nie będzie codziennie obok, na wyciągnięcie ręki, a mąż tak
a na koniec prawdę napisałaś, każda niech robi po swojemu, a potem ma pretensje ewentualnie do siebie
A każda z nas pochodzi z innych domów, innych środowisk i przez to ma inne style wychowania. Dlatego pewnie nigdy się nie zgodzimy i dobrze, bo nudno by było.
Mag, ja podziękuję, mam swoje
nie cieknie, ale mam i lubię je
Mag, ja podziękuję, mam swoje
Dla mnie mąż i syn to cały mój świat! I to dla nich chce poświęcić całą siebie!
A Atanek jako asystentka stomatologa polecała go na zgryz maluchów
, ale staramy sie nie utrudniac sobie zycia a wręcz przeciwnie jakos to poukładac żebyśmy w miare wszyscy funkcjonowali :-) jakoś dajemy rade !! ale jeśli sie wyprowadzi do swojego faceta, byc moze to sie stanie na poczatku lata to bedzie mi dziwnie bez niej, a najbardziej to bede tesknic za moim braciszkiem bo w sumie ja sie nim zajmuje od kad pamietam. No bedzie cieżko !