• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

No to możemy sobie podać rękę!! U mnie też kryzys laktacyjny!!!! jestem wykończona! Daje małemu jedną pierś, drugą pierś, potem się już denerwuje! i tak cały dzień! nie zmrużył oka i wykończył mnie tymi swoimi krzykami! Teraz dostał herbatkę, wypił 70ml i zasnął! Po prostu nie dojada! Nie ukrywam, że strasznie mnie to męczy! Bo i ja się denerwuję i on niezadowolony! Do tej pory jak ściagałam w nocy z twardego cyca w tym samym momencie jak Bartuś cyckał drugą pierś to nazbierało się przynajmniej 120ml a dzisiaj ledwie 90ml :baffled:
 
reklama
Magdalena ja też małego dopajam herbatką... wczoraj 100ml tej herbatki wypił po karmieniu :szok: Na razie nie daje MM bo dobrze na wadzę przybiera, ale jak tak dalej pójdzie to nie wiem co będzie... :no:


Lamiav no do tatusia się upodabnia! Jak się urodził to wszyscy mówili ze wykapana mamusia a teraz jak utył i nabrał swoich fałdek to się tatuś zrobił :-p
 
Ostatnia edycja:
Fifka ja też jeszcze się wstrzymuję od butli ale tak jak piszesz... jak tak dalej pójdzie to nie będzie sensu tego ciągnąć bo oboje się męczymy! chociaż nie ukrywam, że strasznie żal mi będzie tego przywiązania... :-( ale mimo wszystko czy tak czy tak planuję od połowy maja dołączyć MM i powoli rezygnować z piersi.
 
Kochane moje, ktoś tęsknił za mną, choć trochę, ociupinę, tak tyci tyci?

Co do kryzysu, jeśli dzieci chcą przystawiajcie je co pół godziny do cyca jeśli chcecie laktacje utrzymać, druga sprawa NIE DENERWUJCIE SIĘ! To czasowe, a jeśli dacie się ponieść z tego powodu emocjom, no to baj baj cudne mleczko. Trzecia sprawa pić dużo wody zwykłej, herbaty, herbaty laktacyjnej zezwolonych soków, ale ma być znacznie więcej płynów. Takie rady daje pewna doradca laktacyjny z innego forum, sama urodziła w listopadzie tamtego roku i dzięki niej wszystkie mamy z listopada karmią. Nie dawajcie MM bo przepadnie mleko.
Uzbrójcie się w cierpliwość, zaciśnijcie zęby i przetrwajcie ten kryzys. Dacie radę!

A mnie się wczoraj kończył urlop macierzyński. Tatko po mnie, małego i Pawła przyjechał, Paweł do pracy a musiałabym się dziś wstawić i z nikim małego zostawić. Tato przyjechał po nas, posiedział z małym, nawkurzali mnie w UP...
Miła pani, nie narzekam bo obsłużyła mnie bardzo dobrze, spytała czy składałam oświadczenie, że po urlopie jestem zdolna do pracy. Ja oczy jak 5 zł, nic mi nie mówiono, jak byłam na jednym terminie w ciąży. A jak ze zdolnością moją pyta się i odpowiadam, że marnie, bo dziecka nie mam nawet z kim zostawić. A ona że w takim razie powinnam się wyrejestrować, odpowiadam że to nie wchodzi w grę bo stracę ubezpieczenie. No dobra piszę to oświadczenie, że jestem zdolna i gotowa do pracy na pełen etat i takie tam bla bla. Chyba mi kobiecina poszła na rękę bo ustaliła mi termin dopiero na za ponad 2 miesiące, pod koniec maja, wtedy też ustawiła mi spotkanie z doradcą zawodowym. Zanim UP znajdzie mi pracę to prędzej zdecyduje się na własny biznes....
Z resztą też powiedziała, że teraz ofert pracy na moją wybraną specjalizację po prostu ni ma.
 
oj dziewczyny współczuję. Chyba każda cyckowa musi się mierzyć z takimi problemami. Tak jak pisze Ael gowa do góry bo laktacja częściowo siedzi w głowie. Duzo płynów i częste przystawianie i powinno pomóc. Na pocieszenie powiem wam że ja miałam takie 2 kryzysy w 3 tyg i w 3 m-cu. Ile się napłakalam to moje, ale pomału pomału z tego wyszłam. No dużo daje laktator pomiędzy karmieniami. A jeśli sie nie uda to tez głowa do góry. Podacie butle i co? Nic sie nie stanie. Ważne że dziecie będzie nakarmione i szczęśliwe. A przecież wiadomo że szczęśliwe dziecię = szczęśliwa mama ;D
 
Ael Ewika dziękuję za rady :*


Magdalena
już? Ja chcę karmić do roku czasu... BARDZO mi zależy żeby latem laktację utrzymać bo będe dużo sama z Konradem jeździć a to do mojej mamy a to na miasto itp. Chciałabym mieć wtedy swoje mleczko.



Ja wiem ze laktacja jest w głowie. Pije karmi i herbatki na laktację i staram się nie panikować a spokojnie znosić bunty Konrada miedzy karmieniami... Przystawiam go w ciągu dnia dość często żeby pobudzał laktację a jak sie zbyt mocno denerwuję daje herbatkę albo wodę z małą ilością glukozy.



Dobra my idziemy się kąpać :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry