• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Atanku, Amelka z każdym zdjęciem coraz ładniejsza! :tak: i ciuszki super są :-)


Lamiav
czop może odejść z wodami w tym samym monecie. Zresztą czop to bardzo subtelna sprawa i jego brak nie oznacza ze nie masz rozwarcia, Ja chodziłam ponad miesiąc z rozwarciem :-D i jak odeszły mi wody to rozwarcie dopiero zaczęło iść dalej.

Netka oj Gosieńka daje ci popalić... Ale pomyśl ze skoro teraz tak ci dokucza znaczy ze się dobrze rozwija i ma krzepę dziewczynka :tak:- Do malutkiej - Kochana ja wiem, ze energia cię rozpiera ale jesli chcesz jeszcze posiedzieć w bezpiecznym brzuszku daj mamusi troszkę wytchnienia :*

Madziu
dobrze ze sobie popłakałaś... Postaraj się zająć czymś w święta... aż bym ciebie do nas na chrzciny zaprosiła, żebyś nie była sama w święta...



Oj malutki wieczorem znowu walczył z kolkami, kurcze zastanawiam się czy to nie wina tych pieczonych żeberek... :zawstydzona/y:Ale jak przytuliłam go mocno to koło 11 razem zasnęliśmy i spaliśmy całą noc. O 4 Konradek jadł i wstał dopiero o 8! :-) dał mamusi pospać dzisiaj dłużej :tak:
 
reklama
To my zasadniczo zaczynamy dzień o 6 :) potem jem z mężem śniadanie, ogarniam coś gadając z Domi i ona pada koło 8.30. Ale idzie spać o 8, potem budzi się ok 2 i śpi do tej 6 właśnie :)
 
Silka to też macie ładnie ustalony plan nocy :-) Konrad jest miedzy 19 a 20 kąpany i później karmiony (nawet jeśli nie jest głodny to po kąpieli się domaga cyca) wtedy się wycisza i usypia. My z mężem mamy czas dla siebie :-p i później budzi się na karmienie właśnie koło 23. Karmie go i razem idziemy spać. W nocy Konrad wstaje miedzy 3 a 4 na karmienie i później budzi się najczęściej koło 6-7. (dzisiaj wyjątkowo do 8 pospał) Je... i koniec spania na 1-2 godziny! Wtedy się bawimy, gadamy, śmiejemy... i jak sę zmęczy to zasypia i wtedy ja idę jeść i się ubierać. :tak:
 
Ostatnia edycja:
Ubieram się po śniadaniu, jak mąż ma chwilę z Domi poranną :) wtedy oni sobie gadają, przytulają się, a ja się ubieram. Z reguł już mam łóżko przez męża pościelone, to potem mam czasu więcej :) jedynie naczynia po śniadaniu myję, jak ona już śpi :) a teraz sobie porządek na biurku zrobiłam, ale mam miejscaaaaaaaaa :szok:
 
hej :) Kurczę jak was się fajnie czyta :) Plany dnia z maluchami :) Też chciałabym już to przeżywać...:-) Dziewczyny a właśnie jak czujecie się w rolach mam? Co się w was zmieniło?
 
No niestety... rano jestem sama... mąż najczęściej ma na 4 rano do pracy a jak ma na popołudnie to śpi do 9-10 bo odsypia te poranne zmiany. Mąż wieczorem zostaje na dłużej z małym kiedy ja się kąpie robię kolację i zajmuję się sobą :tak: Ale i po pracy się z małym bawi! Wczoraj mały na widok tatusia tak sie ucieszył, ze aż mojemu M serce zmiękło :-D



No ja też idę się ubierać i zaczynam ogarniać w domu... bo jeszcze trzeba pomyśleć o obiedzie




Laura ja wczoraj o tym pisałam. Czuję ze macieżyństwo to moje powołanie! Kocham być mamy i gdyby finanse nam na to pozwoliły chciałabym mieć kilkorodzieci :tak:
 
witam sie porannie nic ciekawego nie znalazlam same powtorki
chyba poprostu zrobie jakis inny farsz do jajek moze jakas salatke ryzowa inna z ogorkiem zielonym kukurydza szynka i majonezem nie wiem
 
No niestety... rano jestem sama... mąż najczęściej ma na 4 rano do pracy a jak ma na popołudnie to śpi do 9-10 bo odsypia te poranne zmiany. Mąż wieczorem zostaje na dłużej z małym kiedy ja się kąpie robię kolację i zajmuję się sobą :tak: Ale i po pracy się z małym bawi! Wczoraj mały na widok tatusia tak sie ucieszył, ze aż mojemu M serce zmiękło :-D



No ja też idę się ubierać i zaczynam ogarniać w domu... bo jeszcze trzeba pomyśleć o obiedzie




Laura ja wczoraj o tym pisałam. Czuję ze macieżyństwo to moje powołanie! Kocham być mamy i gdyby finanse nam na to pozwoliły chciałabym mieć kilkorodzieci :tak:

No niestety, życie tak na prawdę opiera się na pieniądzach. Bez tego ani rusz. a domyślam się, że macierzyństwo to najpiękniejszy okres w życiu kobiety
 
Laura, a ja Ci powiem, że jestem... znudzona. Nie wiem, czy będę umiała wyjaśnić. Kocham Domi bardzo i lubię się nią zajmować, ale przytłącza mnie co dzień to samo, non stop to samo, czasem inna trasa spaceru. Potrzebuję odmiany. żyje na ogromnych obrotach, wczoraj doszłam do wniosku, że osiągnęłam szkocką kratkę. Nie mam depresji poporodowej, bo z uśmiechem przewijam, karmię itd, ale potrzebuję czegoś innego. Znajomi dzielą się na tych poziom niżej: bez dzieci i bez budowy, na tych z dziećmi, bez planów budowy i z dziećmi i z planami budowy,. Tematy wciąż te same, a ja potrzebuję czegoś innego. Zaspokoiłby mnie jakiś pisarz, technik, konstruktor samolotów, reżyser, scenograf. Na krótko, bo pewnie bym go udusiła za mówienie o tym samym. A obroty niedługo mi wzrosną, po świętach rusza budowa i będę musiała jeszcze więcej ogarnąć. A może to będzie ta moja zmiana?
 
reklama
Sil być może :) Ale to wyjdzie jak już to wszystko ruszy. Mnie tylko przeraża jedna kwestia. Przez całe dnie brakuje mi czasu na wszystko, nie potrafię się dobrze zorganizować. A jak mała się pojawi to już w ogóle. Mam nadzieję, ze to się zmieni. Z jednej strony cieszę się z macierzyństwa, ale z drugiej co raz bardziej mnie to wszystko przeraża...cały czas pytania czy sobie poradzimy...kurczę muszę zjeść śniadanie, bo mnie mdli ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry