• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ja tego uporządkowania nie odbieram jako nudę. Baaa czasem zabiegana zacodziennymi obowiązkami - sprzątaniem, praniem czy gotowaniem mam wyrzuty sumienia ze poświęcam Konradowi za mało czasu... obiecuję sobie ze jak coś skończę to się z nim położę i poprzytulam a jak mały zaśnie to od razu lece do roboty - nie umiem "nic nie robić"... i jestem na siebie za to zła... Nie mogę się doczekać jak Konrad będzie troszkę starszy i będziemy mogli razem więcej rzeczy robić takich jak malowanie, lepienie czy wycinanie. :tak: Zawsze myślałam ze nie jestem stworzona do siedzenia w domu z dziećmi. I miałam rację tylko do jednego - nie jestem stworzona do siedzenia w domu - ale SAMA! Konrad daje mi tyle zajęcia że czuje się z tym szczęśliwa i spełniona :-D Choć przyznam ze tęsknie za przedszkolem...
 
reklama
Wstałam z łóżka troszkę bo nie wyrabiam dziś rano to samo było, przespałam się z godzinę i tyle. może potem co usnę jak chociaż pochodzę po domu.

Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia :* po raz pierwszy w nocy po prostu miałam dość bycia w ciąży :zawstydzona/y: mąż mnie przytulił o 3 rano jak wstawał do pracy to chociaż tyle na poprawę humoru.

miałam w nocy takie uczucie kilka razy jak by mnie ktoś po jajnikach i tam w okolicy dźgał jakąś igłą ale to chyba nie skurcze? bo ja to zielona w tej kwestii.
 
fifka, to nie to, że ja jestem zabiegana i nie mam dla niej czasu,. mam i to sporo i mnie to cieszy, ale leci mi dzień za dniem i nie wiem kiedy, na tym samym, to mnie dobija, czuję, że się zatrzymałam w rozwoju, marzę o studiach, o czymkolwiek, o wyjściu do ludzi, gdzie dziecka nie ma wcale w temacie rozmów. Ja wiedziałam, ze nie wysiedzę w domu i perspektywa siedzenia na wychowawczym na utrzymaniu męża mnie dobija jeszcze bardziej. No ale doła mam od wczoraj, pewnie niedługo się podniosę...

Laura, dziecko uczy organizacji, spokojnie, ogarniesz

Necia, ja wiele razy płakałam, że nie chcę być już w ciąży, spokojnie, to nie czyni Cię złą matką, kobietą itd, masz prawo, bo to ciężki czas na końcu, nie, to nie skurcze, prędzej Mała kopie
 
laura: po mału wszystko ogarniesz, i myśę że czy chcesz czy nie chcesz to sie zorganizujesz :-)

silka: ja chyba bym miała podonie jak ty, bo nie znoszę monotonii ,siedzenia w domu, pod koniec roku wrazam do pracy, i wiem ze z jednej strony napewno będzie mi cięzko rozstać sie z dzieckiem ale z 2giej to ja juz wariuję w domu a siedze dopirto od stycznia

neciuszka:
nie martw sie chyba każda z nas miała,będzie miała takie chwilę kiedy ciąza już tak dokucza że ma się dość ,

fifka: ty jak moja siostra ona marzy o swoim przedszkolu, uwlielbia dzieciaki, od paru lat jest nianiką i dzieci ją uwielbiają, marzy juz o sowim dziecku no ale na razie za krótko jest z chłopakiem no i wiadomo mieszkanie nie mają wiec muszą to odłożyć na bliską przyszłość
 
Witajcie kochane
ależ dzisiaj smętna pogoda, gdzie ta nasza wiosna?

a co do sukieneczki, jak czasami mojej córci urośnie siusiak to kogoś obdaruje tym co uzbieram:tak:
 
popłakałam sobie przez chwilę teraz i odrobinę mi lepiej, gin twierdził że tak w okolicy świąt powinna już niżej zejść bo teraz jest najwyżej mam nadzieje że tak będzie to mi lżej jakoś będzie.

Lamia, Sil dzięki :* bo już myślałam że zła jestem bo sobie tak pomyślałam

z tego co pamiętam o plackach pisałyście ja nie piekę bo jedziemy w sobotę do moich rodziców wracamy w niedzielę wieczorem to tam napieczone będzie i jak zwykle mi wcisną, a tutaj to teściowa swój standard uwskuteczni i też coś tam będzie.
 
hmm ja piekę sernik z brzoskwiniami i swoje ciasto, które piekłam na konkurs. Muszę coś upiec bo teściowa nie umie a do Nas też z pewnością wpadną znajomi

idę pstryknąć fotkę brzusia na 15 tc
 
miq: a u mnie wyjątkowo słońce świeci :-)

neciuszka
: a dobrze ze jedziesz zmiana otoczenia dobrze robi :-), ja w niedziele do babci pojade z rodzicami ale potem będe chciał do domu bo do mamy na 4 piętro to nie chce mi się wchodzić po ostatnim razie to myslałam że ducha wyzionę, przez to leżenie w domu przez 3 miesiące to ruszam sie jak słoń i cięzko mi

a ja zaraz za jakąś zupinę idę się brać choć nie wiem jaką nie mam pomysłu i nie wiem co mam w domu co by z tego zupa wyszła :-)jak to u mnie pełna improwizacja
 
lamiav to Wam zazdroszczę
ja dzisiaj robię pomidorową z ryżem
aa miałam o coś zapytać, w nocy obudziłam się na siu siu i jak szłam do wc to czułam ból w okolicach jajników-pachwin, jak się położyłam już nic nie bolało, teraz też tak mam, ale żadnego plamienia ani twardnienia brzucha nie zauważyłam, rozciąga się coś czy powinnam panikować?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry