reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
ale macie humory dziś wszystkie:no:

Necia: Przejdzie! Jeszcze nie było tak źle żeby nie mogło być gorzej- powtarzajmy to sobie a jakoś dotrwamy;) Jak mnie bolało za mostkiem w każdej pozycji nie do wytrzymania to też tęskniłam za tą "tylko" zgagą która budziła w nocy.. Trzymaj się!

Magda: Do d***y z taką sytuacją. Coś musicie zmienić na pewno. Myślę, że terapia to super pomysł- zawsze jakaś próba poprawy obecnego stanu..

Sil: A czemu ty kochana taka smutna? Coś mi chyba umknęło:/

Donia: Ta twoja mała jest niesamowita:szok: Piękna kobitka! Tata ma pochodzenie ciemniejszoskóre? Pewnie wszystkie już dawno wiedzą tylko ja się durnowato pytam..:zawstydzona/y:

kto tam chciał renenzji filmu? Lamiav? W każdym razie bardzo polecam! :-D Nabrałam ochoty na przeczytanie książki drugiej części tej opowieści.
 
Sleepy, a na czym byłaś, bo tu z kolei ja ciemna jak tabaka w rogu.
A ja mam jakiś kryzys związany z tym, że od ponad roku, licząc z moją grypą, siedzę w domu. Część z tego klapen łóżken. i mnie dobija rutyna
 
witam donia sliczna ta twoja Amelka ;-)

a ja na swieto chrzciny nic nie robie ;-) MAZ WSZYSTKO ROBI JA SE TYLKO jak co dzien niunia zajmuje ;-)
dzis w lozeczku 5 h spala ;-) potem duzej usypianie trwalo i zasnelam z nia w lozku nie przenioslam jej do lozeczka:sorry: ale ogolnie slicznie spi w lozeczku juz 2 raz ;-) w nocy i swiatlo bylo zgaszone bo na poczatku mialam nocna lampke zawsze wlaczona.

ja sie nie moge doczekac jedynie soboty bo ide do fryzjera a jutro na regulacje brwi ;-) bo zaroslam ze hej ;-)

sil ty masz wkladki tylko na dole ja mam do gory i ndole nadal... choc teraz tylko jakis sluz leci z odrobina krwi czasem... ale nadal cos a codziennie mi sie od 2 dni sex sni... i to nawet z wlasnym mezem... moj organizm sie chyba dopomina...
 
Sil: Byłam na igrzyskach śmierci. Super metoda na zwalczenie twojego doła z resztą takie wyjście do kina;)
Nie łam się silcia tylko zatargaj swojego chłopa do małej, pokaż co gdzie i kiedy na robić i umów się z koleżankami na babski wieczór! Trzeba czasami odsapnąć, wcale ci się nie dziwię że masz różne myśli..
 
Dla mnie kino to wyprawa godzinę w jedną stronę, nie pojadę na tyle, bo muszę targać za sobą laktator a to bez sensu. A mąż też zmęczony, ma ciężki tydzień w pracy. A ja kina też nie wielbię jakoś. A właśnie wczoraj pisałam, ze koleżanki raczej odpadają, bo albo mają dzieci, a ja mam dość tego tematu, albo planują budowę, a tym też... wymiotuję
 
Basen, brr. a w ogóle to ja nie mam na nic ochoty, a co dopiero się gdzieś ruszać. Sprawę kasy zostawię bez komentarza. Zresztą, nieważne, minie mi.
Jak jest z NPR podczas karmienia, po porodzie i w ogóle? Jak już wróci @ oczywiście
 
reklama
Oj sil sil.. Jakbym bliżej mieszkała to bym cię wytargała z domu na siłę:) Nie można się tak zamykać! Zmuś się chociaż raz do jakiegoś wyjścia to ci na pewno humor poprawi..

A mi mój łobuz przed chwilą stracha napędził. Leżę sobie grzecznie, on super spokojny... aż tu nagle takie 5-10 sekund szaleństwa. Dosłownie jakby się czegoś przestraszył i chciał uciec z brzucha.. A potem cisza zupełna.. I nie ruszał się wcale.. Co ja panikara przeżyłam to moje.. ale całe szczęście potargałam nim trochę pozaczepiałam i znów leniwie majda nóżkami.. Serio jak mi go lekarz wyciągnie to mu każę dać małemu dodatkowego klapsa od mamy za karę;P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry