reklama

Starania po raz pierwszy :)

Aha, no ja mam właśnie problemy z wagą, mam sporą nadwagę, pare lat temu brałam euthyrox 25 mg, i schudłam, potem wynik tsh miałam dobry i mi odstawił lekarz, a słyszałam że jak sie już zacznie brać leki na tarczyce to juz sie bierze do konca zycia, takze wiesz ja chyba musze zmienic lekarza.
10 ms starań minęło i nic, mój mąż już się niecierpliwi :/
A jaki miałaś ostatni wynik tsh?
P.S. Zosia ładna dziewczynka :)
 
reklama
Witajcie :*
dawno mnie nie było - abyście nie pisały że zaniedbuję forum wróciłam :) co tam u Was ?? teraz będę miała więcej czasu dla siebie więc mogę śmiało udzielać się tutaj :)
Pozdrawiam
 
jutro o 13.20 mam transfer :) dziś do mnie dzwonili z kliniki że mamy 3 zarodki :) ciesze się od tego telefonu jak głupia :-) a potem wielkie odliczanie do testowania :zawstydzona/y: nie wiem jak ja przeżyje ten czas do testu...
 
pyscek trzymam mocno kciuki i o 13.20 będę o Tobie myślała!!!!! cieszę się, że znów pojawiłaś się na forum :*

magda miałam identyczny wynik TSH 4 tyg temu :-D w następnym tygodniu znów powtarzam, zobaczymy jak będzie teraz.

olucha my staraliśmy się 14 miesięcy, hormony rzeczywiście cholernie drogie, podczas starań chodziłam do prywatnego Gina i kilkakrotnie robiłam wszystkie hormony prywatnie i koszt przyznam był bolesny :baffled:

może spróbuj iść do Gina na NFZ i porobić te badania za darmo.

u mnie winna była tarczyca (pomimo, że wyniki teoretycznie mieściły się w normie), dobra diagnoza, dobrze dobrany lek i się udało, żałuję, że wcześniej nie poszłam do endokrynologa.
 
Pyscek no to ja kciukasy trzymam i wysyłam miliard pozytywnych myśli!!!! Daj znać jak czujesz się po transferze i jakoś pomożemy Ci przecież przetrwać ten czas do testowania :) Jak zrobisz betę w 11 dniu, to czas się skróci :P
 
Karola no tak hormony bardzo drogie są :/ w poniedziałek się zapisze do ginekologa na nfz pewnie troche poczekam na wizyte :/ szkoda ze wczesniej się nie zainteresowałam tymi badaniami bo nie długo mi się kończy umowa a chciałam zdążyć przed jej końcem być w ciąży i skorzystać z macierzyńskiego :( eh.
Właśnie internistka mi powiedziała że mój wynik tsh jest w normie 2,60 (coś koło tego) i nie chciała mi dać skierowania żeby powtórzyć badanie bo mineło już pól roku, dopiero po roku mi da :/
Moja siostra miała policystyczne jajniki i brała jakieś leki żeby zajść w ciąże, czy myślicie że ja też mogę mieć taki problem jak ona czy to nie jest ,,rodzinne,, ,,dziedziczne,,? Wiecie o co mi chodzi :)
 
olucha ja zaczynałam starania też z takich tsh, potem wzrosło do 3,05 dopiero jak po roku starań dziewczyny z forum wygoniły mnie do endokrynologa i dostałam leki na próbę, na 3 miesiące tsh spadło do 2 i zaszłam w ciążę :tak:

nie czekaj na żadne skierowania bo się w życiu nie doczekasz, idź prywatnie, ja byłam raptem na jednej wizycie u Endo, zapłaciłam 100 zł (wizyta i usg tarczycy w cenie) i od tej pory konsultuję się z panią doktor telefonicznie :tak: dzwonię, mówię jaki mam aktualny wynik tsh, w którym tygodniu już jestem i ona mi mówi czy mam zwiększyć dawkę leku czy zostawić. :tak:

co do PCO to niestety nic Ci nie poradzę bo nie miałam z tym styczności i się nie znam :dry:

pyscek policzki Cię nie piekły w trakcie transferu? pytam bo intensywnie wtedy o Tobie myślałam!!! :-)
 
reklama
To na fajną lekarkę trafiłaś Karola, że możesz telefonicznie się konsultować.
No tak tak lekarze nie chętnie dają skierowania na badania, muszę zebrać myśli, ustalić plan działania i zacząć działać...
Fajnie że jest takie forum gdzie można się poradzić, podpytać ;)
Dzięki dziewczyny :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry