reklama

Starania po raz pierwszy :)

No i po tych nudnych wykładach... bądź co bądź ale są takie przedmioty, które wprost watro słuchać, jeżeli się chce zasnąć szybko i takie, na których nawet nie mrugasz, bo ciekawią do samego końca:)
Lily - gratuluję :) nie martw się na zapas- jeżeli urosła to znaczy, że wszystko ok z fasolką:)
z każdym dniem nas przybywa:)
wiecie co... ja nie wiem, czy sobie wmawiam pewne rzeczy czy może jestem w ciąży ale nachodzą mnie od 3 dni dziwne smaki:) i ciągle głodna jestem (może to tylko wiosna). myślę, że chyba jeszcze byłoby za wcześnie na takie fanaberie smakowe, poza tym że chyba często sikam (albo się dopatruję i tego chcę)... nie mogę się doczekać soboty rano... dowiem się czy będę mamusią, czy jeszcze przyjdzie mi poczekać...
Jak tam u was?
 
reklama
a co studiujesz?
może rzeczywiście jeszcze zawcześnie na zapachowe wariacje, ale czasem te nasze symptomy przed @ są urocze i dają nam chociaż trochę nadzieji

Ael cos Cię ostatnio mało, źle się czujesz nadal biedulko? wiesz przynajmniej za co cierpisz a to zmniejsza ból o połowę, trzymam kciuki żeby się unormowało
 
Studiuję Edukacje Medialną na wydziale pedagogiczno-artystycznym URz. dziennie- więc nie mam zbytnio czasu i jak wcześniej pisałam -nie wyrabiam:) dlatego zostawiam dorywczą pracę, ale zyskają na tym moje zaliczenia no i oczywiście mężuś;) planuję jeżeli zajdę w ciążę i urodzę wziąć indywidualny tok nauczania (u nas bezproblemowo), czasem nawet zdarzało się, że wykładowcy przesyłali materiały na maila itd.
Chyba tak mocno chcemy dzidzię, że wmawiam sobie symptomy, ale cóż, ja to ogólnie jestem strasznie emocjonalna itd:) a ty widzę, że suwaczek dziś sprzyjający:)
 
heh, fajny kierunek
ja też studiowałam dziennie, ale raczej imprezy miałam w głowie a nie pracę i małżeństwo :) także podziwiam determinację

my juz podziałaliśmy w tym cyklu, dzis rano wróciłam od męża (na razie jesteśmy rozdzieleni), mam nadzieję, że jajeczka mi nie wywinęły numeru i już były dojrzałe ;)
 
Ael cos Cię ostatnio mało, źle się czujesz nadal biedulko? wiesz przynajmniej za co cierpisz a to zmniejsza ból o połowę, trzymam kciuki żeby się unormowało

Mało mnie bo nie mam na nic siły, od kilku dni męczą mnie straszne nudności, gdzie po prostu wstaje rano i od razu głowa w misce i tak siedzę pół godziny, już dwa razy hafty były i na razie odpukać od piątku nie haftowałam.
Z soboty na niedzielę miałam tak kryzysową noc, że byłam słaba okropnie, chciało i się bardzo spać ale nudności miałam tak przeogromne, że dwa razy falstart był.
Dopiero w sobotę znajoma podsunęła mi patent ze świeżym jabłkiem obranym ze skórki. Na tyle działa, że nie wymiotuje, zmniejsza jako tako nudności, a nawet pozwala połknąć tabletki i zjeść jakiś jeden normalny posiłek w ciągu dnia, dzięki czemu już od popołudnia mam jako taki spokój. Jednak z powodu, że zdecydowanie mniej jem często czuje ssanie w żołądku, a on po prostu mnie boli, dlatego pod ręką mam jabłka i płatki kukurydziane. Inaczej zdychałabym.

A ja was czytam cały czas, ale nie mam na nic siły, ciągle w domu leżę, w ciągu dnia na zmianę śpię albo umieram z mdłości, a noc daje mi troszkę wytchnienia i niestety spać nie mogę wtedy.
Ale czytam was cały czas, cały czas śle fluidki dla staraczek i trzymam mocno kciuki za was.
 
No to trzymam &&& :) zawsze chciałam 1 dziecko urodzić do 25:) także mam jeszcze 3 lata. Młoda jestem, ale jakoś tak wcześnie dorosłam, chyba tak z perspektywy czasu patrząc zmusiło mnie życie. Byłam sama z bratem i mamą (ale robiła za dwie osoby, także nie czuję się stratna) Może to nawet i lepiej:) wyszumiałam się na 1 roku:)
A co sądzicie o kawie w ciąży? bo słyszałam i takie i takie wersje... moja szwagierka piła 1 dziennie rano (rozpuszczalną z mlekiem) i niby nic tam się nie działo, synek zdrowy (teraz w kwietniu 2 latka skończy). Właśnie jedna pani od rozwojówki (którą miałam na 1 roku) mówiła, że sama kawa nie wyrządza szkód (pita w umiarze), ale połączona z czymś (nikotyna itd) wzmacnia działanie ujemne na płód tego czegoś.
 
Ael kurcze, ale Cię doświadcza to maleństwo już od początku...
mam nadzieję, że szybko przejdzie, wiem że moje koleżanki piły szklanke wody lub zjadały kromke suchego chleba przed wstaniem z łóżka,
a co na to Twój gin? dał Ci jakies wskazówki? słyszałam o wymiotach i nudnosciach ale to u Ciebie to już chyba przesada :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry