reklama

Starania po raz pierwszy :)

nie no, byłam, ale po ciężkich nakłanianiach na nią ze strony mojej szwagierki:) raz jedyny- i to już prawie 2 lata temu. Jezu, myślałam, że umrę ze wstydu, z reguły jestem tak wstydliwa, że nawet miesiąc po ślubie nie potrafię bez krępowania się rozbierać przed mężem w świetle itd. Teraz już jest ok, ale Gina dalej się wstydzę na maxa. Zwłaszcza, że 1 raz i jak narazie ost byłam u gościa, zapisana przez właśnie szwagierkę, także pójść musiałam... właśnie, a jak dowiem się, że jestem w ciąży (wiem, że muszę isć itd), to jak mam zagadać, wogóle jak wybrać ginekologa...? bo mam taki mętlik w głowie, że coś... jedne mówią, że absolutnie nie na publiczną, tylko prywatnie, inni że to obojętne, tylko żeby gin najlepiej był "szychą" w szpitalu, w którym będziesz rodzić. Sama nie wiem, może powinnam już pomyśleć o wizycie u gina... ale nie wyśmieje mnie, że tylko2 miesiące się staramy i już panikuję że coś nie tak... bo o tym też słyszałam.
 
reklama
Żadnych objawów niestety. Chyba , ze liczyć wczorajszy ból podbrzusza jak przy owulacji albo przy miesiączce, ale owulacja była już wcześniej. Tym bardziej , że aktualnie nie ma żadnych objawów w postaci śluzu jak przy owulacji. Ból minął. Postaram się uzbroić w cierpliwość i zobaczymy co dalej, ale łatwo nie jest.
 
wiem, że nie jest... zwłaszcza na początku. W lutym byłam pełana optymizmu i nadzieji (i nadal tak jest bo to w końcu początki), ale jak zobaczyłam @ to posmutniałam. I dodatkowo obwiniałam siebie, bo zachorowałam na grypę i brałam lekarstwa (że niby od tego nie doszło do zapłodnienia)... ale teraz wiem, że nie warto wmawiać sobie podświadomie objawów. Tez niecierpliwie czekam na testowanie. Jeszcze 3 dni i rano w sob będę się upewniać:)
 
Dagne nic tylko musisz sie przelamac. Lepiej isc do jakies poleconego lekarza jak nie masz doswiadczenia bo sa koniowaly. Ja juz sie uodpornilam i bez wstydu swoje wdzieki lekarzowi pokazuje :D O mezu to nie wspomne.
 
Hej wszystkim

Big ciesz się brakiem wymiotów, chociaż nigdy nie wiadomo, mogą wystąpić później :P

Dziś miałam iść do ginekologa na kontrolną, ale dzisiejsze mdłości są tak okropne, więc zawitam do niej w piątek albo dopiero za tydzień. Zadzwoniłam tylko do niej z pytaniem czy mogę sobie na te wymioty i nudności zakupić witaminę b6. Kobita stwierdziła, że niewiele mi to pomoże i kazała kupić granulki Ipeca 9ch i to brać. Na razie wzięłam jedną dawkę i czuję na razie tylko siorbanie z głodu, więc wcisnę zaraz jabłka z płatkami kukurydzianymi na sucho.
 
Wiem, muszę się przełamać... :) ale tak pomyślałam, że zrobię to jak dowiem się że jestem w ciąży:) obczaiłam właśnie ranking ginekologów w Rzeszowie. Dużo tam opinii itd, więc czytam. Pewnie też popytam znajomych, ale dopiero jak będą II :)
Ael współczuję tych dolegliwości... oby wkrótce minęły. Trzymam kciuki &&&. Też boję się, że mnie to czeka, bo ponoć u mnie w rodzinie to dziedziczne (dużo mdłości), ale czego się dla fasolki nie robi:)
 
Oj Jak TY do lekarza nie masz sily isc to musi byc zle. Ale juz chyba niedlugo! nie martw sie.
No mam nadzieję, że na tyle dobrze będę się chociaż w piątek czuć by podejść do kobity. Powiedziała jak te granulki by nie pomogły to mi przepisze czopki na receptę :///

Się zastanawiam czy te problemy z nudnościami i wymiotami to nie wina mojego jednak delikatnego żołądka albo problemów z tarczycą, w końcu nudności to efekt burzy hormonalnej.
 
reklama
Dagne może skoro byłaś ostatnio u gina 2 lata temu to warto się wybrać jednak co? Chociażby na kontrolne badania, cytologię - bo z tego co wiem to wskazane jest robić cytologię raz do roku. Rozumiem Twoje zawstydzenie wizytą u gina - chyba większość z nas na początku miała takie odczucia lub podobne :-) Ale naprawdę warto się przełamać, znaleźć dobrego lekarza i chodzić do niego - z czasem na pewno jakoś przywykniesz do tych wizyt ;-) A może skoro krępujesz się wizyt u gina to powinnaś spróbować wybrać się do kobiety?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry