dagne
Fanka BB :)
nie no, byłam, ale po ciężkich nakłanianiach na nią ze strony mojej szwagierki
raz jedyny- i to już prawie 2 lata temu. Jezu, myślałam, że umrę ze wstydu, z reguły jestem tak wstydliwa, że nawet miesiąc po ślubie nie potrafię bez krępowania się rozbierać przed mężem w świetle itd. Teraz już jest ok, ale Gina dalej się wstydzę na maxa. Zwłaszcza, że 1 raz i jak narazie ost byłam u gościa, zapisana przez właśnie szwagierkę, także pójść musiałam... właśnie, a jak dowiem się, że jestem w ciąży (wiem, że muszę isć itd), to jak mam zagadać, wogóle jak wybrać ginekologa...? bo mam taki mętlik w głowie, że coś... jedne mówią, że absolutnie nie na publiczną, tylko prywatnie, inni że to obojętne, tylko żeby gin najlepiej był "szychą" w szpitalu, w którym będziesz rodzić. Sama nie wiem, może powinnam już pomyśleć o wizycie u gina... ale nie wyśmieje mnie, że tylko2 miesiące się staramy i już panikuję że coś nie tak... bo o tym też słyszałam.