reklama

Starania po raz pierwszy :)

Popieram Asiol! Dagne powinnas sprawdzic czy jest ok. Moglabys tez isc pomonitorowac cykl zeby sie dowiedizec czy masz owulke i te sprawy. No albo poczkeaj do konca cyklu i lec w nastepnym. Ale powinnas isc skontrolowac.
 
reklama
Dzięki za te słowa :) myślę, że mam tak po mamie, ona chodziła jak musiała. Jeżeli przyjdzie @ to umówię się na wizytę kontrolną, a a jeśli nie przyjdzie i okaże się, że jestem w ciąży to też mam zaraz tak na początku biec do ginekologa? bo koleżanka poszła zaraz po tym jak się dowiedziała o ciąży (czyli w 4 tyg) i dosłownie mówiąc on ją wyśmiał, mówił, że i tak nic nie będzie widać i żeby wróciła za miesiąc do niego (jak się domyślacie zmieniła ginekologa). Nie robił badań, tylko potwierdził, że jest w ciąży. Nawet o nic nie pytał.
 
No bo sie nie idzie od razu. Ja poszlam w 5 tyg i tylko mi pwoeidzial ze jest ciaza i koniec, ciaza jest za mloda i w kazdej chwili mozna ja poronic. Dziekuje bardzo za takie slowa. WIec jak wyjda II krechy polecisz 2 razy na bete i np w 6-7 tyg do lekarza.
 
Niektórzy są bezczelni. Jak by mi powiedział, że ciążę mogę w każdej chwili poronić, to bym normalnie chyba z tego zdenerwowania się pochorowała... No to teraz tylko czekać do testowania albo @... wiecie co, czasem to bym wolała nie liczyć, pilnować obserwacji itd tylko jak niektórzy, po prostu być w ciąży nie planowanej... wtedy wydaje mi się jest mniej zmartwień.
Jestem jeszcze laikiem w staraniu się o dzidzię... wy to macie tyle już za sobą... o rany, głowa mała.
 
Zgodzę się Big, lepiej poczekam do miesiąca z wizytą, bo lekarze dziwnie niektórzy patrzą na niecierpliwość przyszłych mamusiek. Chociaż ja mam naprawdę wspaniałą doktor, zadzwoniłam do niej jak byłam w połowie 4 tygodnia z bólami brzucha. Uspokoiła, że to mogło być na termin spodziewanej @, kazała przyjść za tydzień, czyli połowa 5 tygodnia.
Zbadała mnie, ładnie wytłumaczyła wszystko. I to wszystko z uśmiechem do mnie za jedyne 50 zł za wizytę. Kobieta to po prostu istny anioł jest, a wiedzę ma naprawdę wielką.
 
Tylko żeby takich więcej jak ona:) właśnie zastanawiam się czy zamiast do lekarza, iść do lekarki. Może będzie bardziej rozumiała wszystkie obawy kobiety, w końcu sama nią jest:)
 
No hejka dziewczyny
Witam nowe staraczki:)
Weszłam sobie dzisiaj na ankietę z pytaniem w którym cyklu zaszły kobiety w ciążę i 66% to w pierwszym cyklu... no i się załamałam jak poczytałam ze tak prosto,łatwo i przyjemnie ale u mnie tez 3 kolezanki odrazu w sumie bez staran,jeden cykl nie uwazały i buch....

dagnez tymi gin kobietami to ja bym uważała...ja akurat na takie trafiłam ,że szkoda gadac w sumie...na zasadzie mam to samo ,wiem co to jest no i co pani panikuje...a facet to delikatny,dobrze wytłumaczy,inaczej podejdzie...miałam opory przed facetami ale jak na babjach się zawiodłam to nie miałam wyjscia i teraz jestem zadowolona...
 
W sumie, to też się nasłuchałam o babach, ale z kolei faceci to traktują czasem podmiotowo: przyszła, zrobię to szybko i pójdzie. Ale tak czy siak muszę iść... chyba zdecyduję się na prywatną wizytę.
 
reklama
dagnez tymi gin kobietami to ja bym uważała...ja akurat na takie trafiłam ,że szkoda gadac w sumie...na zasadzie mam to samo ,wiem co to jest no i co pani panikuje...a facet to delikatny,dobrze wytłumaczy,inaczej podejdzie...miałam opory przed facetami ale jak na babjach się zawiodłam to nie miałam wyjscia i teraz jestem zadowolona...

Ja też na początku miałam opory przed facetami, ale się przełamałam i był czas że chodziłam tylko do facetów. A z kobietami ginkami jest różnie, ja akurat trafiłam do kobiety dwa razy (między innymi teraz) i jest super, nie mam jej nic do zarzucenia ;-) Więc tak naprawę zależy na kogo się trafi :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry