Hejka
Zastanawiam sie co was skłania do tego żeby się starać o dziecko tu i teraz,obserowwac ,celowac w owu, sprawdzac tempkę zamiast zostawic naturze,zrobic badania, nie zabezpieczac się i w miarę mozliwosci i chęci kochac w dni płodne...jak wszystko bedzie git to po czasie się wstzrelimy bez stresu,bez liczenia,bez życia od owu do owu czy od @ do @....
goni was wiek,czas,zdrowie....tak sie zastanawiam?????
ja chciałam zaciązyc od razu ze wzgl. na pracę ,trochę na wiek...ale się nie udało za pierwszym razem wiec stwierdziłam ze nie bede na siłe i teraz zostawiam naturze...
zrobiłam badania,idę na kontrolę do gin i teraz nie będziemy uważac a dziecko przyjdzie kiedy bedzie na to czas...bez kontroli

a wy jak macie??miałyscie-to do zaciążonych??:-):-)
w końcu kiedyś tak się fasolkowało...ludzie się kochali bez zabezpieczeń aż w koncu przychodziła ciąza,wiedzieli że takie mogą być konsekwensje ale nie planowali specjalnie...
póki więc nie wiem co to poważne starania przestałam zanim zaczęłam,żeby się nie wkręcac...a za te strające się juz długo i wkręcone na maksa w starania nic tylko trzymam kciuki oby się udało jak najszybciej...by wasze starania zostały nagrodzone...najlepiej od razu bliżniakami-podwójne starania=podwójne szczęscie
