jesli chodzi o dolegliwosci to mam jedna kolezanke, ktora niemalze od terminu @ rzygała jak kot kilkanascie razy dziennie i tak do 8 miesiaca... nie przeszlo ani troche. dopiero ostatni miesiac miala spokoj. Druga natomiast miala takie mdlosci, ze plakala i nie iwedziala co ze soba zrobic i modlila sie, zeby zwymiotowac, bo miala wrazenie, ze jak zwroci to bedzie chociaz chwile lepiej ale nawet jak wsadzala reke po lokiec do gardla to tylko odruch wymiotny i zadnej ulgi. Jakbym miala wyborac to sama nie wiem 
