reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ael, mi się też wydaje, że powinnaś iść do tego lekarza i jej o tym wszystkim opowiedzieć.... Pewnie jest na to jakaś rada, a jak Ty się męczysz to dzidzia też się pewnie męczy razem z mamusią...
 
reklama
Pok nie mów mi o imbirze, na samą nazwę to ja już lecę do toalety. A o czopkach mówiła mi ginka, ale na razie kazała kupić Ipeca 9ch granulki i to brać. Pomagało, ale wczoraj to pewnie zupka nie posmakowała mojemu żołądkowi i się zbuntował.
Spokojnie na razie pierwsze rzyganie w tym tygodniu, mam nadzieję, że ostatnie. Nie ma co panikować.
 
Hej laseczki, ja tylko na chwilę, bo muszę zwijać się do pracy... Tak jak przypuszczałam przeczucia mnie nie zawiodły i jeszcze dziś ta temperatura... nagle spadła z 37,1 na 36,8, także test był chyba tylko potwierdzeniem, że nie jestem w ciąży. Prawidłowo powinnam zrobić go jutro, ale oj tam:) no cóż, to staranka idą w ruch od nast 5dc. Tylko czekać na @. Tym razem nie będziemy celować w owulkę i dzień przed, tylko jak parę forumowiczek pisało: od końca @ co 2 dzień do 15dc :) pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia:) buziaki

Tule dagne, widocznie ci podskoczyla bo jetses przeziebiona czy cos tam albo pozniej zmierzylas niz zwykle, szkoda, bo tu chyba zastoj fasolek ostatnio

bigchild po trzepnieciu w leb wracam do swiata zywych jak widac, troche jeszcze wku.... na caly swiat, ale coz mi swiat winien????:sorry:

aerleda powiem krotko, gdybys poczekala na ta fasole z 5 latek nie jeczalabys tu z powodu zgagi, uwierz.... A poza tym fasola ci sluzy wstajesz wczesnie rano heheheheh, to nowosc u ciebie:-D
 
aerleda powiem krotko, gdybys poczekala na ta fasole z 5 latek nie jeczalabys tu z powodu zgagi, uwierz.... A poza tym fasola ci sluzy wstajesz wczesnie rano heheheheh, to nowosc u ciebie:-D
Kochana pół życia męczę się na przemian z rzyganiem, zgagą i nudnościami, przez cholernie delikatny żołądek. Poza tym fasola mnie dziś z rana nie obudziła, bo całą noc nie spałam, ot coo.
 
ael - ta moja kumpela, ktora rzygala skarzyla sie ginowi a on sie tylko usmiechal i wposlczul :) nic jej nie pomagalo, chodzila do niego i ryczala a on nie mogl nic zrobic :) straszne to bylo...
 
Więc właśnie pok. Poza przepisaniem mi czopków, które nie widzi mi się w dupę wsadzać nic innego nie pomaga i trzeba przeczekać z nadzieją do 12 tygodnia...
Wpieprzam teraz obrzydliwy kisiel po to, żeby jakoś uchronić ten mój debilny żołądek.
 
eee tam :) my staraczki sie modlimy, zeby w koncu rzygac i z mdlosci ledwo zyc :) nie straszne nam teraz takie dolegliwosci! :)

(a ciekawe co powiem jak kiedys wkoncu mnie dopadna) ;-)
 
reklama
Witam Was ponownie:)
Pok zazwyczaj miałam 36,7-36,9 więc myślę, że na 100% fasolki nie ma... to musiała być jakaś infekcja bo dalej z rana mnie gardło boli i czuję tak jakby zgagę, ale trzeba myśleć pozytywnie:) np. jakie będą przyjemne staranka w nast cyklu :D
Amalfi, dzięki za wsparcie, będzie dobrze:) oj tam mój K to się nawet uśmiecha jak mu mówie, że co 2 dzień od kąd skończy mi się @ będziemy się nawzajem miziać:) i żartuje, że oczywiście jak mu się będzie chciało ;p (tak, tak, tak - on i brak chęci:p)
Ael, doświadcza cię dzidzia... ale co nas nie zabije, to nas wzmocni :) dasz radę:)

eee tam :) my staraczki sie modlimy, zeby w koncu rzygac i z mdlosci ledwo zyc :) nie straszne nam teraz takie dolegliwosci! :)

(a ciekawe co powiem jak kiedys wkoncu mnie dopadna) ;-)
dokładnie tak :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry