reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
magenta zastrzyków to ja nie toleruje od dziecka i nigdy ich nie miałam,oprócz szczepionek oczywiście...a 2 lata temu po wypadku na nartach musiałam sobie sama przeciwzakrzepowe zastrzyki robic w brzuch...to była jazda...i zewnątrzoponowy w kręgosłup przy operacji kolana to juz w ogóle abstrakcja...ale cóz...czasem trzeba...

a ja cały czas myslałam ze ty magneta jesteś...taka hardcorowa a nie magenta...:-Ddobre co??
 
Mnie tez czekaja te w brzuch :-( ale niewazne zniose to!! ide na miasto, zakladam nowe szpile i spadam cos wyrwac, wykorzystam fakt ze moj chlop w robocie;-)
 
a ja sobie taka mala bezbronna istotka jestem haha jak widze igle to mam ochote uciekac :zawstydzona/y: ja pobieraja mi krew to jest ok ale jak wychodze z gabinetu to jak trup sina blada koperkowy roz haha no i za kazdym razem slabo mi jest kreci mi sie w glowie z wrazenia chyba i zawsze ide z obstawa jeden plus z tego ze mieszkam blisko przychodzni przechodze przez pasy i jestem w domu. ostatnio jak bylam na porbaniu krwi moczu itp to po pobraniu krwi siedzialam chwile w przychodni bylam pewna ze jst juz ok poszlam do domu i na przejsciu dla pieszych haha tam gdzie robotnicy robilii chodni ukleklam haha i jeden z nich do domu mnie odprowadzil bo widzial ze cos jest nie hallo mialam ubaw ze hej a potem wstydzilam sie kolo nich przechodzic
 
ja to tak zastrzyków nigdy nie lubiałam...bo jestem honorowym krwiodawcą wiec raczej idły mi nie straszne i szczytny cel wiec git...pobieranie krwi to tez nie problem...ale ten zastrzyk w kręgosłup...yyy:sorry2: nigdy wiecej mam nadziej...eh
a te brzuchowe robione własnoręcznie też da się jakos przeżyć...:happy2:
 
reklama
Hej dziewczyny! Ale tematy!!

Ja się igieł nie boję choć boli, gorzej mają Ci którzy muszą mi pobrać krew czy zrobić zastrzyk w żyłę, bo na rękach mi żył nie widać!!! XD
Także pielęgniarka w szpitalu na chybił trafił kłuła mnie i farciara za pierwszym razem trafiła XD XD XD. Nigdy nie widać było u mnie żył, cudem znajduje się jedna jedyna na lewej ręce i zawsze w to miejsce lecą igły.
Ja dziś w fajnym humorku, hydroxyzyna działa, dżisyys bez mdłości i wymiotów haha, chociaż takie małe uczucie niewyraźności jest. Włączyłam sobie swoją ukochaną brytyjską grupę i słucham na dużych głośnikach, a sąsiedzi zawału dostają :-D

Za oknem pogoda przepiękna i ma tak być kilka dni, baaa 5 kwietnia ma być u nas 24 stopnie!!!!!! :szok:
Chętnie bym sobie poszła na spacer, ale mam stan gnilny domowy na 2 tygodnie :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry