• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Fuma rozumiem Cię, bął taki czas że podczas swiat w Kosciele zawsze sie rozklejałam, czasem dobrze jest sie zając czymś innym niż tylko starankami miec taki drugi cel coś co może zająć nasze myśli. Niektórzy twierdza że to pomaga właśnie w zajsćiu.Powodzenia


NANU super że wszystko ok!!!
 
reklama
Zapominajko- bratowa mnie namówiła na logopedię. W zasadzie to ja z wykształcenia jestem nauczycielką ale już się moja kariera w tym zawodzie skończyła.

Kaso - mnie się to już nie zdarzało i myślałam ,że już udało mi się z tym pogodzić ale jak widać nie do końca.
No staram się wymyślac sobie jakieś zajęcia.Teraz się zapisałam na kurs i
chyba faktycznie zacznę te podyplomowe.

Nanu- to super,ze wszystko dobrze:) No i gratuluję córci.Coś ostatnio dużo tu dziewczynek. Babki górą:)


Loczkis- może tym razem nam się uda:)Życzę Ci żeby ten test po Nowym Roku okazał się pozytywny. Jak Mikolaj nie chciał Ci przynieść w prezencie dzidzi to może Dziadek Mróz ( bo na bociana w zimie raczej nie ma co liczyć:) powodzenia
 
I wróciłam!
Nanu bardzo ale to bardzo gratuluje! Super, że wszystkie pomiary są w najlepszym porządku! No i gratuluje córeczki!!!!
Fuma ja też ryczałam po stracie, gdy widziałam maluszki i kobiety w ciąży! I nie wiedzieć czemu kobitki, których to nigdy nie spotkało przychodziły do mnie z maluchami i myślały, że mi to pomaga:/, ale czas goi trochę rany i zaczyna sie wierzyć, że spotka Nas ten cud! Będzie dobrze, daj sobie czas!
A ja też po wizycie! Maluszek na 2 cm, tętno: 167 i widziałam jak sie porusza:)! Krwiak się zmniejsza, łożysko rośnie, odklejona kosmówka nie zagraża dziecku! Także uff, kolejna wizyta za tydzień w piątek i dalej leżeć!!!
 
Wikama suuuper!!!


A co do ruchów to gin mi przewidziała że raczej w okolicy Sylwestra poczuję;P
Raz że figury modelki nie mam, a dwa że łożysko na przedniej ścianie....
 
I wróciłam!
Nanu bardzo ale to bardzo gratuluje! Super, że wszystkie pomiary są w najlepszym porządku! No i gratuluje córeczki!!!!
Fuma ja też ryczałam po stracie, gdy widziałam maluszki i kobiety w ciąży! I nie wiedzieć czemu kobitki, których to nigdy nie spotkało przychodziły do mnie z maluchami i myślały, że mi to pomaga:/, ale czas goi trochę rany i zaczyna sie wierzyć, że spotka Nas ten cud! Będzie dobrze, daj sobie czas!
A ja też po wizycie! Maluszek na 2 cm, tętno: 167 i widziałam jak sie porusza:)! Krwiak się zmniejsza, łożysko rośnie, odklejona kosmówka nie zagraża dziecku! Także uff, kolejna wizyta za tydzień w piątek i dalej leżeć!!!


Świetne wieści oby już było tylko lepiej!!!!
 
Nanu gratulacje- super, że wszystko dobrze i kolejna dziewczynka na forum. Faktycznie babeczki górą :-D jak dorosną będą walczyć o chłopaków. Co do ruchów to ja też czułam późno-przez oponkę na brzuchu i łożysko na przedniej ścianie. Ale jak dziecię podrośnie to te czynniki nie przeszkadzają- uwierz, że będzie czuła czasami aż za mocno.
Wikama również gratuluję, super że wszystko dobrze. Jakie prężne serduszko, bije jak dzwon. Czytałam gdzieś, że tętno powyżej 140 uderzeń na minutę wskazuje na dziewczynkę ale ile w tym prawdy jest to nie wiem. U mnie zawsze kształtuje się w granicach 130-137 uderzeń ;-)

Jeju jak fajnie się czyta takie dobre wieści,oby tak dalej...
 
Witam
A ja w poważniejszym nastroju. Po poronieniu i wywoływanym porodzie mam spore problemy z nogami. A w związku z planowanymi starankami - działam, sprawdzam, itp. Więc: może komuś po kilku poronieniach przydadzą się takie informacje?

http://www.kardiolo.pl/zylna_choroba_zakrzepowo_zatorowa_nog_cichym_zabojca.htm

A tu ciekawa praca: Czy między trombofilią a utratą ciąż istnieje związek przyczynowy?

http://www.ptmp.pl/png/png4z3_2011/PNG43-1-Sprzypczak.pdf

Tylko nie szukajcie w sobie nic na siłę!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry