• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
A u nas chyba bedzie Lenka:)

Myszko jak czytam o tym szpitalu to sie smieje ze do siostry pojade rodzic:P
Jeszcze sie nie zastanawialam jak to u nas bedzie... wstepnie mysle ze tam gdzie stracilam malenstwo ostatnie bo opieka byla genialna i warunki tez super. Tyle ze ja bylam na oddziale ginekologii operacyjnej a nie na porodowce...
 
zapomnialam Wam dodac, ze mozna sobie zazyczyc przechowywania krwi pepowinowej, mozna odczekac az calosc splynie do dziecka lub oddac jako hmm na przeszczepy itd.

dzieci zaraz po porodzie nie myja tylko je ocieraja recznikiem, dziecie jest zabierane raz na pomiary i badanie i zaraz wraca do mamy, preferuja jak najszybszy kontakt z matka lub ojcem w zaleznosci jak mama znosi porod. Nawet po cesarce zaraz mama ma noworodka do piersi dostawionego. Jesli chcesz wypoczac, wyspac sie itp, zabieraja dziecko i oddaja na zyczenie.
Ja rodzilam Tomcia ponad 15 lat temu, ale normalnie byl ze mna od samego poczatku i te pierwsze dwie godziny po porodzie kiedy spac niepozwalaja mlody ciagnal zaparcie cyca, zagladaly do nas tylko co pare minut pielegniarki.

U nas z tą krwią to jest tak, że tylko kilka dni w roku można po prostu oddać krew do tzw banku publicznego i to w wybranych szpitalach. Chyba tylko dwa warszawskie mają taką możliwość na stałe. Jeśli chce się prywatnie to trzeba przed porodem podpisać umowę. W ,,moim'' szpitalu też od razu maluszka nie myją tylko ocierają ręczniczkiem a jak mazi nie jest dużo to wcierają ją w bąbelka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry