• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja też właśnie różne rzeczy słyszałam. Nie zawsze chcą z tej krwi skorzystać i że koszty.
A z drugiej strony przy potrzebie wykorzystania i ocalenia dziecka lub kogokolwiek zresztą koszty chyba nie mają znaczenia.

Jasne że koszty nie grają roli dlatego kombinujemy jakby tu i skąd. Niby dają tylko 25% że ta krew się nada ale jeśli będzie chodziło o życie naszego dziecka to oddam wszystko za każdy 1% nadziei.

Dla mnie wazniejsze od tych pogaduchow bylo zrobic wsio z papierami, zeby potem sie juz tylko mna zajeli...bo biurokracja tutaj przerasta wszystko;-)
Papier wazniejszy niz czlowiek.

Jak ja bym chciała żeby u nas to było możliwe. Na SR babeczka mówiła, że w momencie przyjęcia musimy odpowiedzieć na ponad 100 pytań :szok: kobieta z którą mieliśmy ćwiczenia opowiadała swój poród i stwierdziła że przyjęcie do szpitala było najgorszym momentem całego porodu.
 
reklama
Nanu,Wikama gratuluje wizyt.Nanu tobie oczywiscie dziewczynki.Nam tez sie bardzo Lenka podoba,Zapominajka ale Blanka tez bardzo ladne imie
My mamy pare imion wybranych np:Emily,Amely,Fabienne,Lena,Mailyn i jeszcze duzo wiecej,ale na nic sie niemozemy zdecydowac
Myszka u nas bardzo podobnie wszystko bo tez mamy w Hannoverze duzo szpitali i jest w czym wybierac.Tez wlasnie myslalam by na poczatku pojechac i juz sie zapisac bo polozna mi mowila tak od 28 tygodnia powinna kobieta w ciazy tutaj byc zapisana do porodu
 
Marta to sie cholernie duzo pozmienialo od czasu porodu Tomka, bo wtedy pytali o leki, pobyty w szpitalach, choroby i po co tam przyszlam jak nic sie niedzialo...a wszystko w trakcie usg i ktg. Potem oddzial i tyle.



Karo my musimy wrocic na koniec stycznia poczatek lutego;-) nie byli gotowi, ze ktos moze chciec zalatwic formalnosci w polowie drogi:-D
 
Ostatnia edycja:
Jestem już po wizycie i wiecie co? - pojawił się drugi pęcherzyk żółtkowy!!!!! Mogą być bliźniaki! I to jednojajowe, bo dwa pęcherzyki żółtkowe w jednym ciążowym to chyba jednojajowe? Ale tu zachować mam rezerwę, bo różnie bywa. Ale kolejna dobra wiadomość - w jednym widac było maleńki ruchomy punkcik - jest serduszko!!!! W drugim nie widać, ale może być za wcześnie. Następne USG za tydzień.
 
reklama
Izka, widziałam taki maluteńki ruszający się punkcik i to było serduszko. Nawet dopplera nie można było ustawić, bo takie maleńkie, ale było. Za tydzień powinno już lepiej widać. W ogóle zarodeczek taki maleńki, ze 2 mm, więcej nie. Ciekawe co z tym drugim maleństwem. Nie mogę uwierzyć, bo naprawdę nic nie było tydzień temu. Tak z rezerwą na razie, bo ta beta mogła spadać od drugiego , ale w końcu mimo to urosło przez ten tydzień. Cieszę się, bo to mogą być dwa szczęścia ale i ryzyko duże. A przy jednojajowej to w ogóle. Ale kurczę jestem dobrej myśli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry