"Hellou"
Coś mi się zdaje ,ze moje starania chwilowo diabli wzięli bo znowu się u mnie ujawniło zapalenie pęcherza. A już kilka lat miałam z dziadostwem spokój.Do rodzinnego mogę się dostać najwcześniej w środę i to najlepiej już z wynikiem padania moczu. Oczywiście bez skierowania i trzeba by było zapłacić.Już opanowałam sytuację i jest lepiej ale teraz sie boje ,ze mi się bakterie przeniosły i nie czas teraz na ciążę.Wybieram się do mojej ginki ,żeby mi obadała czy się tam nie zapodziała jaka bakteria.
Myszka.Karo,Wikama-cieszę się ,ze u Was wszystko w porządku.Oby tak dalej,trzyma kciuki
Malgonia -gratuluję. Kciuki zaciśnięte. Będzie dobrze ,na pewno.
Zapominajka- współczuję bólu zatok. Ja sobie zatoki wyleczyłam pewnym sposobem ale jest to trochę ryzykowne bo jak to jednak ząb to może Cię od ciepłego boleć jeszcze bardziej.
A mianowicie trzeba wziąć sól,taką zwykła, kuchenną, trochę ja podgrzać,ja na przykład wrzucałam na patelnię i podgrzewałam (samą sól ,oczywiście bez tłuszczu). I jak już się podgrzeje to do woreczka foliowego a potem ten woreczek zawinąć w szmatkę i przyłożyć do zatok.Ja sobie tak wyleczyłam i kilka znajomych mi osób też. To pewnie jeszcze zależy co się z tymi zatokami ma.Jak chcesz , to możesz spróbować,może akurat pomoże.
Oby Ci ten ból szybko przeszedł.
Miłego wieczoru dziewczyny.