• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej dziewczyny.
pared dni mnie tu nie bylo a tu takie nowosci.Super dziewczyny gratuluje:danutaski,goka80 i kochajaca_mama30 zycze wam szczesliwych 9 miesiecy.Oby zobaczylyscie jak serducha waszych fasolek i fasolkow bija.
Ja jutro znowu na badanie krwi co z moim hcg czy spadlo.Troche sie juz boje.
A Kochajaca_mama30 ma racje Danutaski to super babka,zawsze jakos potrafi dla kazdego cos napisac,jak po paru dniach nieobecnosci potrzebuje troche czasu zeby znowu wszystko posklejac razem.Super. wysylaj nam twoje fluidki oby i u nas u tych ktore musze jeszcze troche poczekac nazbieralo sie tej dobrej energi i zebysmy szybko zafasolkowaly.
 
reklama
Danutaski, u mnie tu badają TSH i FT4 ale chyba FT3 też jest ważne, co lekarz to inna wersja, no i co kraj to obyczaj, Wiem na pewno, że TSH mi sporo podskoczyło zanim HCG wzrosło, także nie wiedziałam co się dzieje, bo zaczęło ładnie spadać po hormonach, a tu w ciąży nie jestem a wyniki się pogorszyły, no i po 3tygodniach były jeszcze gorsze, mimo, że już 2x w tygodniu sama sobie zwiększyłam dawkę po pozytywnym teście, ale to nie działa od razu i jak się okazało dawka powinna być większa codziennie a nie tylko 2x w tygodniu, no ale reakcję miałam w dobrym kierunku :)
Wymuś tę wizytę, powiedz, że prawdopodobnie z powodu tarczycy poroniłaś i ostatnio miałaś wysokie TSH i się boisz, czy znów się historia nie powtórzy. Powiem Ci, że to jest na tyle ważne, że nawet tu w IE mam specjalne traktowanie, a oni tu raczej stawiają "na naturę". Co do płci, to rzeczywiście może byś chłopak, skoro imienia dla dziewczynki nie potraficie znaleźć, u nas tak wyszło. Piotruś od początku, a z dziewczynką dalej nie do końca wiadomo:zawstydzona/y:
Dziewczynki, ja też Wam przesyłam fluidki i życzę, by ten wątek był zafasolkowany jeszcze w pierwszym kwartale, wszystko jest na dobrej drodze :*****
 
dzien dobry dziewczynki :-)

Karo trzymam kciuki za spadek, ale mysle ze spadlo i tym razem nie bedziesz sie musiala stresowac.
Danutaski jesli Cie kochana to bedzie uspokajalo to czemu nie ;-)
Galwaygirl pracujemy wszystkie usilnie ;-) a swoja droga to jak w dobrej firmie plan kwartalny juz mamy :-D a jak sie uda wykonac to ciekawe jaka premie dostaniemy ;-) :-D
 
Cześć dziewczynki Kruszka Galwaygirl bardzo Wam dziękuję jesteście przekochane;););):-) jak to dobrze że Was mam....
U nas wszystko ok. miałam lekkie plamienie dwa tygodnie temu, zwiększono mi lut..nę na 3x2 tabletki (nie wiem czy to nie za dużo, ale z drugiej strony chyba lekarz wie co robi) Teraz jest chyba dobrze, plamienia nie ma ale martwię się tysiącem nowych spraw, wiadomo przewrażliwienie na maksa.... mam nadzieję że z biegiem rosnącego brzuszka - już się ie moge doczekać... na razie mój mąż nadrabia, smieję się że wygląda już na co najmniej 6 miesiąc:-D:tak:
Nie wchodzę często na forum bo po prostu nie siadam do kompa boję się promieniowania i miliona innych rzeczy, które potencjalnie mogą zaszkodzić Bombusiowi;)
Ale jestem z Wami całym sercem, jak już wchodze to staram sie nadrobic zaległości i z całego serca gratuluje Ci Danatuski - bo z tego co zrozumiałam udało się mamuniu;););) bardzo się cieszę;) innym dziewczynom równiez gratuluję bo są na forum takie niestety nie umiem przytoczyć Waszych nicków, ale Gratuluję równie mocno;)
W sobotę idę na usg i mam nadzieję, ze zobaczę swoje dzieciątko w pełnej krasie...
Całuje Was wszyskie bardzo mocno i trzymam kciuki za starania i za spokojne 9 miesięcy:-):-):-)
 
Kochająca_mama30 aż się zawstydziłam :zawstydzona/y: miło mi czytać takie komplementy :sorry2:
Uwielbiam z Wami korespondować, kiedy ja mam problem piszę tutaj, zawsze ktoś odpisze, wesprze, więc ja także staram się wpierać jeżeli tylko potrafię :wink: razem z Myszką robimy co potrafimy :tak:.
Fajnie że masz dobry humorek i objadasz się pysznościami, w końcu to taki czas że nie musimy sobie odmawiać smakołyków, bo jest na co "zwalić winę" hehe :cool2:. Nie ma się co martwić na zapas, więc oby takich dni z dobrym humorem było jak najwięcej, wiadomo, obawy ma każda z nas, ale nikt nie powiedział że będzie na pewno źle więc musimy wierzyć że będzie dobrze!
Karo01 "nie dziękuję" co by jeszcze nie zapeszać. Twoje hcg na pewno będzie już dobre, więc ciekawa jestem jak Twoje wyniki, czy już je odebrałaś? Napisz co tam wyszło. Także dziękuję za komplementy :zawstydzona/y::blink:
WYSYŁAM FLUIDKI I TRZYMAM &&&& BO KAŻDEJ Z NAS BĘDZIE DANE ZOBACZYĆ TE DWIE KRESECZKI I PRZEŻYĆ SPOKOJNIE TE 9 MIESIĘCY, BARDZO W TO WIERZĘ!!! Kiedy sama starałam się o ciążę, jeszcze w sumie pare dni temu, samej wydawało mi się nierealne że uda się "zaciążyć" w niedługim czasie, a jak widać po naszym wątku, fluidki działają bo nowe fasolki się pojawiają i będzie ich coraz więcej!! Zobaczysz, zanim się obejrzysz, też będziesz dzielić się z nami dobrymi wiadomościami!
Galwaygirl dziękuję za wskazówki! Otóż od rana przeżywałam mały horror :/ bo dzwoniłam umówić się do tej lekarki gin-endo, i pierwszy wolny termin 18 luty :baffled: u mnie do tego czasu mogłoby być już za późno na zwiększenie hormonów. Płakanie w słuchawkę co do mojej sytuacji nic nie dało, Pani z recepcji powiedziała że mogę przyjść 4 lutego (u nas ta lekarka jest co 2 tygodnie bo przyjezdna z poznania) ale nic mi nie może obiecać :eek: więc przeżyłam lekką załamkę. Dzwoniłam po innych endo z mojego miasta (jest ich aż dwóch wow) i każdy to samo - minimum dwa tygodnie oczekiwania. Cóż, wychodzi na to, że jak się planuje ciążę, to wizytę u endo trzeba umawiać zanim zacznie się owulacja :cool2: no ale co, zaczęłam kombinować. Udało mi się zdobyć numer komórki do tej lekarki z poznania, zadzwoniłam do niej i dogadałam się, że mam zrobić jak najszybciej badania TSH i FT4, zadzwonić jej z wynikami i telefonicznie ustalimy dawkę leków, a na wizytę mam przyjść 4 lutego, wpisana na 8 rano przed wszystkimi :-) więc teraz się trochę uspokoiłam, bo już jutro będę wiedziała jak leki brać.
Kochana, jak ten czas leci. U Ciebie już połowa 35 tygodnia! Trzymam za Was &&&, pewnie już się nie możesz doczekać swojego "Kruszka", choć oczywiście jeszcze nie teraz, oby się urodził w terminie!
Myszka2829 Ty to kochana jesteś, bije od Ciebie pozytywną energią, dzielisz się nią ze światem, niech też i wraca ona do Ciebie!
Ewelka10 kochana nie martw się luteiną, lekarz wie co robi, a jak Cię to uspokoi, poczytaj sobie opakowanie, na pewno są podane różne dawki leków i pewnie wcale nie jest za dużo! Za jakiś czas jak będzie wszystko ok to luteina będzie zmniejszona. Ja mam duphaston, na opakowaniu są podane różne dawki w zależności od tego co się dzieje, nie ma się co martwić na zapas ;) Trzymam &&& za Was, na pewno po wizycie z USG wyjdziesz z przysłowiowym "rogalem" na buzi :) także "nie dziękuję" za gratki co by nie zapeszać.

U mnie z objawów, to na razie mega senność, "pełne" piersi od kilku dni i pobolewanie podbrzusza.
 
Ewelka luteina sie nie masz co stresowac, jak sa jakies plamienia to tak daja czasem i wiecej (gdzies w ktoryms watku to wyczytalam, zabij nie pamietam w ktorym) staraj sie lezec ile sie da, nie dzwigaj nic i nie podnos rak do gory (miesnie macicy inaczej pracuja wtedy, moze skonczyc sie to zle). Ja nawet z glupim siegnieciem garnka z gornej polki wolalam ktoregos z moich chlopcow ;-) firanki tez oni wieszali (lepiej dmuchac na zimne).

Danutaski swietnie, ze sie udalo z Pania doktor tak po ludzku zalatwic ta wizyte i te konsultacje telefoniczne... super babka musi byc w czasach kiedy tylko kasa sie liczy niestety...
U mnie tez lekki dyskomfort na wysokosci kosci biodrowej (cos jakby sie ciagnelo;-)), mega sennosc tez nie jest mi obca i do tego ziewam jak wieloryb :-D a do testowania jeszcze tyyyyyyle czasu ;-) niby powinnam miec dni plodne, a sluzu brak, piersi jakies takie sie zrobily, ze dotyk nie sprawia mi przyjemnosci a wrecz mnie drazni. No zobaczymy co pokaze test za jakis tydzien no moze dwa ;-)

Tak, tak nie dziekowac co by nie pozapeszac :-)
 
Ewelka, tak się cieszę, że się odezwałaś, cały czas myślę o Tobie i trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcy. Oszczędzaj się jak najwięcej, zresztą nie wątpię, że bardzo uważasz na Waszą dwójkę :) Buziaczki dla fasolki :*

Danutaski, normalnie jak czytałam o lekarzu, to z zapartym tchem, jak książkę sensacyjną. Dobrze, że udało Ci się z lekarką skontaktować i że Cię telefonicznie skonsultuje. To nic nienormalnego, jedna z moich endo... bo nie wiem u ilu już byłam w PL powiedziała, że sporo dziewczyn z Irlandii prowadzi mailowo z Polski, ja się z nią nie ugadałam, a musiałam szybko działać więc szłam do tego co akurat przyjmował. Jutro właśnie idę na badanie i muszę tabletki schować przed snem, bo ja mam to zakodowane jak oddychanie i automatycznie biorę tuż po wyłączeniu budzika, a przed badaniem nie powinno się brać, dopiero później po zdaniu krwi biorę. Daj znać jak Twoje wyniki.
Ja do rodzenia już gotowa, bo dziś włoski zrobiła mi fryzjerka w domu, cobym nie musiała chodzić po salonach ;-) Oby jeszcze 2,5 tygodnia wytrzymać i już zacznę domek sprzątać, bo na razie mam wakacje i zakaz od Męża.
Myszka, ale by było cudownie, jakby ta senność to nie z lenistwa była ;) ;-):-p &&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry