• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Wikama torba jeszcze nie spakowana ale w myślach ogarniam temat. Do porodu zabieram własną koszulę- kupiłam najzwyklejszą pod słońcem żeby nie było szkoda jak się zniszczy. W szpitalu w którym zamierzam rodzić zwyczajowo mama zostaje w swoich rzeczach. Po tym co wczoraj usłyszałam od ginki zastanawiam się czy nie zabrać kilku rzeczy na wyjazd świąteczny, cholera wie co i gdzie mnie spotka :confused:
 
reklama
Marta ja bym zostala w domu, ale zrobisz jak uwazasz. Na wszelki wypadek wez torbe gotowa do szpitala, lepiej miec i niech sie nie przyda, niz odwrotnie.

Izka meliske sobie zrob i luzik, nieprzespane noce Wam nie pomoga. Jeszcze Ci wrobia zbyt niskie cisnienie z niewyspania.
 
Iza mnie chcesz lać a sama trzęsiesz portkami??? Nie ma tak dobrze! Jutro obie musimy być jak terminator! Trzymam za Ciebie i Twoją kruszynkę kciuki, a Ty trzymaj kciuki za Nas i będzie dobrze! O której masz wizytę? Ja o 12.30, a po mam usg!
Nanu fajne zakupy za nieduże pieniążki! Gratuluje udanych łowów!
 
Iza spokojnie. Nerwy ci nie pomogą.

Wikama torba jeszcze nie spakowana ale w myślach ogarniam temat. Do porodu zabieram własną koszulę- kupiłam najzwyklejszą pod słońcem żeby nie było szkoda jak się zniszczy. W szpitalu w którym zamierzam rodzić zwyczajowo mama zostaje w swoich rzeczach. Po tym co wczoraj usłyszałam od ginki zastanawiam się czy nie zabrać kilku rzeczy na wyjazd świąteczny, cholera wie co i gdzie mnie spotka :confused:

Weź torbę :tak:
Nie znasz dnia, ani godziny.
 
Zapominajko a jak autko się sprawdza? Byłaś dzisiaj na przejażdzce?
Martuś a ja myśle, że już na izbę przyjęć powinnaś jechać z walizką i czekać... Hehehe!!!! Martuś miałaś spoko ciążę, teraz ta szyjka Ci się skraca więc pewnie lepiej wziąść coś na wszelki wypadek, ale wydaje mi się że dotrzymasz dłużej niż do 36 tyg., musisz tylko się oszczędzać.
 
Ostatnia edycja:
Wikama to masz wcześniej ode mnie, ja mam o 15. Później jak wszystko bedzie dobrze to idziemy do szwagierki na urodziny, ale jak tylko będę mogła to się do was odezwę i zdam relację.

myszka chyba faktycznie tą meliskę sobie zaparzę ;-) może ukoi nerwy choć troszkę

jezuu dziewczyny jak zobaczę serduszko to odetchnę z niesamowitą ulgą...
 
Marta ja bym zostala w domu, ale zrobisz jak uwazasz. Na wszelki wypadek wez torbe gotowa do szpitala, lepiej miec i niech sie nie przyda, niz odwrotnie.
Tak też właśnie myślę, że nie zaszkodzi wrzucić do bagażnika paru drobiazgów. Jeśli chodzi o wyjazd to dla mnie naprawdę lepiej będzie pojechać- u rodziców będę mogła odpocząć i nic nie robić a tutaj zawsze coś tam sobie wynajdę. To tylko godzinka wygodnym samochodem więc spoko.

Martuś a ja myśle, że już na izbę przyjęć powinnaś jechać z walizką i czekać... Hehehe!!!! Martuś miałaś spoko ciążę, teraz ta szyjka Ci się skraca więc pewnie lepiej wziąść coś na wszelki wypadek, ale wydaje mi się że dotrzymasz dłużej niż do 36 tyg., musisz tylko się oszczędzać.

Ja też myślę, że Wojtuś mnie przetrzyma i urodzi się dużo później niż w 37tc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry