• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
kurcze,a ja myślałam że to rzadkie jest ;p
ale mam tak, przy tym tyłozgieciu, że jest parę pozycji przy których czuję pęcherz moczowy lub ból jajników (i to nie jest przyjemne ;/). Na przykład nie lubię kochać się od tyłu bo wtedy mnie boli ;p A na pieska to już na 100% nie..wtedy jest najgorzej :(. Moja ulubiona pozycja to na jeźdźca ;). W tej pozycji zawsze z M mamy orgazm dokładnie w tym samym czasie (zazwyczaj to on czeka na mnie ;p ). Druga to tradycyjna (właśnie w tej pozycji zaszłam ostatnio w ciąże..najśmieszniejsze jest to że wtedy nie miałam orgazmu a w ciąże zaszłam ;p). No ale nogi w górze trzymałam z 3 minuty po wszystkim.. ;). W innych pozycjach źle się czuje :( wiec mój M ma trochę monotonne pożycie :-p
 
Ostatnia edycja:
witajcie
u mnie ból migdałka obudziłam się nad ranem z takim bólem aż do ucha że nie mogłam usnąć, chyba wychodzi przychodzenie do biura gdzie rano jest temperatura 10 stopni eh, już coś tam pozmieniali na tym nieszczęsnym programatorze i jest nadzieja że będzie cieplej...
kurcze nie zastanawiałam się nad tym tyłozgięciem, ale przy ostatniej ciąży, lekarz na usg podłożył mi wałeczek pod pupę i dopiero wtedy zobaczył pęcherzyk ciążowy.... może i u mnie to jest ? bo mam podobne upodobania i odczucia jak martOocha co do pozycji.... od tyłu masakra boli.... mimo moich naszczerszych chęci....
a ja od poniedziałku robie testy owulacyjne i z każdym dniem kreska jest coraz mocniejsza ( w poniedzialek nie było wogóle a dzisiaj juz jest o połowe słabsza niż ta druga kreska ale jest) , jeżeli te kreski z każdym dniem robią sie coraz mocniejsze to chyba jest jakaś niewielka szansa, że coś z tego będzie? gdzieś czytałam że to dobry znak, że poziom lh wrasta, według moich wyliczeń owulacja powinna być około niedzieli ale sama nie wiem... po tym poronieniu może sie wszystko poprzestawiać a może jej wogóle nie być...
 
To ja teraz wiem aby mojego prowadzącego słuchać...tyłozgięcia nie mam...opisujecie że bóle występują...piąstki przy badaniu...u mnie tego nie ma:)

Danutaski cieszę się że pomogło :tak:
Myszka Ty naprawdę jesteś dzielna dziewucha!!!:tak: wierzę ze wyniki wyjdą ok!!! &&&&&&&&&&&&

Ja dzisiaj pierwszy dzień w pracy...musiałam zrobić badania kontrolne po zwolnieniu dłuższym niż 30 dni...zaliczyłam też badanie ginekologiczne...ble...jak ja tego nie lubię:baffled::crazy:
 
Myszka2829 super że się dobrze wyspałaś. A skoro nie słyszałaś kotka, to widocznie organizmowi wypoczynek był potrzebny!
MartOocha ja też myślałam że to rzadkie do czasu aż nie zaczęłam rozmawiać na ten temat z koleżankami i okazało się że niejedna ma. No i jak widać tutaj też :tak: a co do pozycji, to chyba różnie bywa, bo ja z kolei lubię misjonarską oraz tylną (ale faktycznie przy odpowiednim "zgięciu" aby nie uciskało;-)) natomiast nie przepadam za Twoją ulubioną :) jak Twój M nie narzeka to nie ma się czym martwić, pewnie on też lubi Twoją ulubioną, bo to zazwyczaj jest lubiane u płci męskiej:-) więc na pewno nie ma na no narzekać ;)
Mgielka2008 dobrze że kreseczka robi się ciemniejsza! Zazwyczaj to wygląda tak, że z dnia na dzień kreseczka coraz bardziej ciemnieje, aż pewnego dnia wychodzi pozytywna. Po pozytywnej polecam jednak jeszcze na następny dzień też zrobić aby sprawdzić czy już jaśnieje, czy jeszcze ciemnieje - tak było u mnie miałam 3dni pod rząd pozytywne testy owu, tyle że w ostatni dzień kolor tej drugiej kreseczki był aż brązowy. Gdy nie ma owu, kreseczka ciemnieje, ale nie wychodzi pozytywna po czym zaczyna jaśnieć.
Ani@k ja gwarancji nie daję że piąstki pod pupą to na 100% tyłozgięcie, ale tak wyczytałam i miałam tak u siebie. Najlepiej się pytać lekarza ;)
Może masz jeszcze jakąś złotą receptę na mdłości przy myciu zębów :baffled: bo to najgorszy moment w ciągu całego dnia i wtedy jest mi aż tak niedobrze że łzy do oczu mi napływają, prawdziwy horror! Mdłości zaczęły się nieco później dzisiaj, ale i tak od 8 do 14 nie pozwalały o sobie zapomnieć :crazy:.


A mnie znów dopadły wątpliwości:-(. Do piątku chyba zwariuję! Staram się być dobrej myśli, ale się niesamowicie boję! Wiem że nie mogę nic zrobić, dbałam o siebie bardzo, leżę cały czas, nie mam wysiłku fizycznego, jem jak trzeba, śpię, odpoczywam, staram się nie denerwować. Ja chcę już piątek bo ta niewiedza dobija!
 
No niestety na mycie zębów nie mam rady :-(mnie też wykręcało do łez i zawsze z (przepraszam za opis) z otwartą toaletą myłam zęby...
Kochana jutro czwartek, w dzień pośpij...zęby umyj po 14...zobaczysz jak szybko zleci!!!:tak:
Nie forsuj głowy niepotrzebnymi myślami...a jak Ci będzie niepotrzebnie źle pomyśl o moim dzisiejszym (ble) badaniu ginekologicznym...pomyśl jak mi było nieprzyjemnie...a to co zobaczysz w piątek na monitorze - wynagrodzi Ci czas oczekiwania. Za mocno trzymam kciuki aby było coś nie tak...ja nie biorę pod uwagę innej obcji jak 38 (może nawet więcej) tygodni ciąży!!! Z drugiej strony, no jak musi się czuć Kropek jak słyszy o czym Ty myślisz i jak się martwisz!!!
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Danutaski nie deneruj sie, czas szybko leci. Jutro trochę popiszemy a w piątek już wizyta i czekamy z dobrymi nowinami od Ciebie.

Dziewczyny, czy któraś z Was wie jaki wpływ (czy w ogóle ma) ma niski poziom testosteronu u faceta na zajście w ciąże?
 
Ostatnia edycja:
Danutaski nie deneruj sie, czas szybko leci. Jutro trochę popiszemy a w piątek już wizyta i czekamy z dobrymi nowinami od Ciebie.

Dziewczyny, czy któraś z Was wie jaki wpływ (czy w ogóle ma) ma niski poziom testosteronu u faceta na zajście w ciąże?
ogólnie pojawia się mała ochota na seks ale tak chyba nie ma za dużo wpływu :sorry2: chociaz z medycznego punktu widzenia nie wiem
a sprawdzałaś w necie ????
 
reklama
Witajcie,
pierwszy dzień pracy po tygodniowym zwolnieniu mam za sobą :-)
Nie było tak źle, nawet dobrze...Kierownik myślał, że już nie wrócę, haha, Stwierdził nawet że zna przywileje kobiet w ciąży i wie że przecież mam do tego prawo. A ja na to- że za bardzo bym za nim tęskniła na zwolnieniu :-D ale się uśmialiśmy, mówię Wam...


Niepokoi mnie natomiast jedna rzecz- otóż od południa pobolewał mnie dość mocno krzyż, tak dziwnie ten ból promieniował jakby przez całe podbrzusze, jajniki. Chwilami to nawet nie mogłam chodzić. Poczytałam trochę w necie o tym, są opinie że niby to normalne bo naciągają się więzadła macicy, rozciąga się wszystko ale są też i takie że bóle krzyża niekiedy świadczą o obumarciu płodu. (tfu tfu)
Potem bóle się wyciszyły, ale przyznaję że bardzo się wystraszyłam.
Już w pracy zaznaczyłam kierownikowi że jutro rano mogę się spóźnić do pracy bo idę do lekarza.
Wolę nie ryzykować i nie czekać. Może nie powinnam panikować ale lepiej dmuchać na zimne. Prawda? (tfu tfu)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry