• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kochająca_mama ja bóli krzyża nie miałam i ciąża obumarła...a też czytałam o tym że to wiązadła się rozciągają...
Spokojnie! Wiem że teraz każdy nawet najdrobniejszy ból wzbudza uwagę, dobrze ze pójdziesz do lekarza, on Cię uspokoi...:tak:
Może warto jednak pomyśleć o zwolnieniu?
No i może jakiś suwaczek? Bo nie pamiętam który to tc...:zawstydzona/y:
 
reklama
Ani@k Kropek na pewno sobie myśli: "hehe jak stara się teraz już tak mną przejmuje, to ale dopiero dam jej popalić jak urosnę, jeszcze mnie będzie miała dosyć" :-D.
Co do badania ginekologicznego, ja już w życiu przed tyloma ginami musiałam rozkładać nogi że mnie to już nie grzeje, nie ziębi. Taka ich praca, nie przejmuj się, dla nich to tylko kolejna pacjentka. Ja tylko ze swojego doświadczenia powiem, że u mnie zdarzali się mężczyźni-ginekolodzy delikatniejsi niż kobiety-ginekolog. Jak było u Was?
Mzc nie jestem pewna, ale wydaje mi się że może mieć wpływ na plemniczki i ich żywotność. Spróbuję się dowiedzieć czegoś więcej, bo akurat miałam w swoim otoczeniu koleżankę która borykała się z takim problemem.
Kochająca_mama30 dobrze że kierownik wie już gdzie jego miejsce :-D.
Ja nie umiem nic powiedzieć na temat bóli w krzyżu, ale ja chyba poszłabym do lekarza jakbym miała jakieś wątpliwości. Może inne dziewczyny mają jakieś rady? A może za dużo chodziłaś i organizm był za bardzo zmęczony i w taki sposób domagał się odpoczynku? I tak jak pisze Ani@k, dawaj suwaczek :tak:.
 
lopop sprawdzałam i troche czytałam wczoraj w nocy. I "na dwoje baba wróżyła". Dzisiaj jeszcze poczytam. Mam nadzieje że to nic poważnego ; (
 
Danutaski mój lekarz prowadzący to facet, bardzo delikatny i muszę powiedzieć że go lubię...wczoraj zajmowała się mną lekarz-kobieta, niby wszystko ok, ale dostępna wcale nie była...tak jak mówisz, ja też miałam okazję "otwierac" się przed kilkoma lekarzami i stwierdzam ze faceci są delikatniejsi i bardziej wyrozumiali! A propo's dentystów - też facetów wolę:sorry2:
Mzc nie wiem nic na ten temat...a jest jakaś farmakologia która podwyższa poziom testosteronu?
Myszka co u Ciebie, odezwij się!!!
Galwaygirl a Ty jeszcze z walizką w ręku czy może już się rozpakowałaś na porodówce?
 
dzien dobry kochane :-)

Ania jestem, jestem wszystko tak jak bylo bez zmian... o wynikach nadal cisza.
Jesli mowimy o ginkach jak widze kobiete w gabinecie to robie w tyl zwrot... w szpitalu zanim urodzilam Tomcia mialam badane wody plodowe 3x dziennie, mialam takie szczescie ze trafiali sie sami faceci na dyzurach... az piatkowego poranka ide na badanko do gabinetu a tam BABA. Mowi do mnie prosze na fotel, no to ja z bebenkiem hop(no nie bylo to takie latwe^^) i siedze i czekam. Pani doktor najpierw z dobre 10 min gadala przez telefon, potem wszedl ktos i ja wywolal z gabinetu (oczywiscie drzwi nie zamknela za soba i siedzialam tak sobie pokazujac wsio kazdemu zainteresowanemu) a jak juz wreszcie sie zjawila i wziela do roboty... to niech ja drzwi scisna taka delikatna byla. Po porodzie jeszcze musialam kontrolnie isc do rejonowego ginka a tam znowu baba, ja w tyl zwrot a ta do mnie... nie nie my musimy sie zbadac jak nie po dobroci to sila mi pania przyprowadza...
No i tak sobie przez 14 lat szukalam ginka to przede wszystkim musi byc facet... z Sarah w szpitalu zgadnijcie jakiego mialam lekarza... dokladnie kolejne babsko z usmieszkiem mowiace do mnie "nie boj sie my ci tu pomozemy" (dodam, ze mnie porody nie przerazaja (dla mnie to cos jak mega zatwardzenie ;-)), a strach byl bo bylo za wczesnie i balam sie o Niunie).
Dentystow tez wole facetow, bardzo delikatni i wyrozumiali (od jednego uslyszalam o dzwieku wiertarki "zrobimy szybciutko, bo mnie tez ten dzwiek drazni":-D, do tego w gabinecie mial radio i sobie spiewal^^, gabinet mial kolor rozowy :-D). Potem poznalam jedna bardzo mila i wyrozumiala kobiete zajmowala sie moim synusiem (no i on uwielbia wizyty u dentysty) generalnie ja jestem wielki panikarz jesli chodzi o dentyste, ten mily doktorek z rozowego gabinetu(byl chirurgiem) zanim sie zaopiekowal moja 8-ka polecil wziac cos na uspokojenie (ziolowego) bal sie ze mu zejde na fotelu... no to taki ze mnie bohater :-D.

Danutaski Slonce moje wszystko bedzie dobrze, a Kropek jeszcze Ci da popalic za te "pozytywne mysli" jestem tego pewna :-D
 
witam dokładnie rok temu poroniłam w 8 tygodniu ciąży. Starałam się zajść ponad 1,5 roku ponieważ mam problem z policystycznymi jajnikami nie było łatwo... odpuściłam na trochę ale nei zabezpieczywszy sie nadal i niestety cisza:-( nic do dnia dzisiejszego w tej kwestii sie nie zmieniło... dziś mam umówioną wizyte u gin. ponieważ @ spóźnia mi sie 3 tyg. i pojawił sie "czekoladowy śluz" test negatywny wiec znowu mi sie coś babrze:-( mc mam nieregularne więc nie robiłam sobie nadzieii ze udało mi sie w końcu zaskoczyć ale to brązowawe plamienie mnie niepokoi czy któraś tak miała co to może oznaczać.
 
Mzc dowiedziałam się od tej koleżanki, że ilość testosteronu czasami łatwo ocenić "na oko". Po czym? Mówi że po owłosieniu. Na rękach, nogach, klatce piersiowej. Czy mniej włosków (lub słabsze) tym mniej testosteronu (kojarzysz jak niektórzy mężczyźni są wszędzie owłosieni, prawie jak małpy - bez obrazy dla nikogo to tylko takie określenie - oni mają bardzo dużo testosteronu). Mówiła też, że ilość testosteronu może mieć wpływ na ruchliwość plemniczków. Mówi że warto zrobić badanie nasienia. Czym mniej ruchliwe plemniki, tym może być większy problem z zapłodnieniem, bo plemniki zdążą obumrzeć z wycieńczenia zanim dotrą do komórki jajowej. Mówi też, że jej M brał tabletki o nazwie "salfazin" jak dobrze zapisałam, bo one mają w sobie cynk + wapń, co podobno jest ważne właśnie dla nasienia, szczególnie cynk.
Ani@k akurat u dentysty nie mam porównania, bo chodziłam zawsze do samych kobiet, a od kilku lat jestem pod opieką jednej i tej samej i jestem z niej zadowolona :)
Bibik38 witaj kochana, przytulam do serduszka i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka. Niestety nie umiem powiedzieć co się może u Ciebie dziać. Idź do ginekologa, na USG sprawdzi czy wszystko ok. Jak się nie mylę, przy PCOS nie występują owulacje bo jajeczka nie rosną, czy brałaś może tabletki hormonalne na wywołanie wzrostu jajeczek i czy miałaś wtedy monitoring cyklu?
 
Danutaski bardzo Ci dziękuję za informacje. Jest to dla mnie ogromnie ważne. Zapisałam się z mężem do endokrynologa, ale wizyta dopiero 24 lutego.

Jak ja sobie pomyslę, ile my żeby mieć dzidziusia musimy badań zrobić, ilu lekarzy odwiedzić i ILE KASY WYDAC, to aż mi się słabo robi. A te które nie chcą dzieci, bez problemu zachodzą w ciąże i nie sznują swoich pociech, a niejednokrotnie nie pozwalają im żyć ....h mmmmm. Czy to jest sprawiedliwe????
Dzisiiaj rano w radio słyszałam, ze 30 parolatka była w zaawansowanej ciąży i teraz już dziwnie ani ciąży ani dziecka nie ma???

Bibik współczuje i jestem z tobą. Z tym plamieniem myślę, że lepiej udać się do ginek.

Co do ginekologów to ja osobiści,e po latach biegania do różnych, osobiście wolę i polecałabym mężczyzne. Ja końcu (po wielu kobietach ginekolożkach) trafiłam do mężczyzny. Wstydziłam się cholernie, ale poszłam. I nie żałuje!!! Jest świetnym specjalistą i na dodatek delikatny, czego nie moge powiedzieć o kobietach u których bywałam.


Dentystke mam kobiete, ale cudo kobieta. Nawet mój syn uwielbia od małego do niej chodzić. NAwet sam mi mói "może przeszlibyśmy się do dentysty na przegląd zębów i przy okazji ciocia Agnieszka (bo dentystką okazała się moja koleżanka ze szkoły) wypiaskowałaby mi zęby!!! Szok!
 
Ostatnia edycja:
Hej, wróciłam od lekarza, nie badał mnie- przepisał od razu duphaston i buscopan, a jak zapytałam czy te bóle to normalne to powiedział że normalne ale lepiej dmuchać na zimne.
Ech, a dziś w pracy znów mnie boli...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry