• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
zapominjka czyżbyś miała jakieś doświadczenie? ja mam trochę obaw - Mężczyzna cisnął strasznie na polną ale ja miałam tam tylko jedno doświadczenie i nie chcę tam wracać nigdy więcej :sorry2:. a Ty też wybrałaś św. rodzinę?
 
reklama
zapominjka czyżbyś miała jakieś doświadczenie? ja mam trochę obaw - Mężczyzna cisnął strasznie na polną ale ja miałam tam tylko jedno doświadczenie i nie chcę tam wracać nigdy więcej :sorry2:. a Ty też wybrałaś św. rodzinę?

Rodziłam tam Igorka. Co prawda 4 lata temu, ale gdyby nie to, że teraz będę miała cc to pewnie bym wróciła.
Szpital jest bardzo rodzinny i ma naprawdę super personel. Uśmiechnięci, pomocni. No ja z serialu :tak:

A Polna wiadomo masówka :baffled:
 
Marta głupio z tym wózkiem. Może ktoś pomógł kołom zgubić powietrze...
Zapominajko raczej nie bo wózek mam w domu. We wtorek byłam na spacerze i jedno kółko mi coś podpadające było ale reszta ok. Wczoraj tata chciał to kółko zobaczyć a tam wszędzie flak. No przecież nie mogłam wszystkich kółek naraz przebić :confused:
Myszko niestety nie będę miała zastępczego w razie reklamacji i dlatego jestem zła.

c

Marta nie daj się i pokaż im jak młoda mama umie o siebie zadbać, aż im szczeny opadną!!! ludzie myślą, że po porodzie każda kobieta musi być niezadbana i wyglądać jak wielki flak..

Izka z tymi kuzynkami to jest tak, że one wiecznie nam zazdroszczą i każde moje niepowodzenie to u nich powód do radości. A że już się zapowiedziały z wizytami to mam czas się przygotować :-D

marta - zazdroszczę tego chudnięcia po porodzie! ciekawe jak u mnie będie....

Nanu chudnięcie już nie jest takie spektakularne jak zaraz po porodzie ale czuję się dużo lepiej w swojej skórze. Jeszcze troszkę ujędrnienia i będzie ok-naprawdę nie mam wielkich wymagań, nigdy nie byłam chudzinką więc to co mam teraz i tak cieszy.
 
Witam, ja tylko melduje ze zyje przepraszam za wyrazenie ale u mnie jak nie urok to sraczka :confused2: W poniedzialek wyszlam ze szpitala we wtorek bylam na troche w pracy bylo wszystko fajnie, a w srode obudzilam sie juz troche nie mrawa i z bolem prawego boku. Bylam pewna ze zle spalam, do tego wieczorem dostalam goraczki prawie 39 stopni. Znowu moje madre myslenie - pewnie sie przeziebilam. Nafaszerowalam sie cosnkiem i poszlam spac. Wczoraj wstalam dalej z temperatura i dalej z bolacym bokiem :baffled: Pozniej juz temperatury takiej nie mialam, ale bok dalej bolal, wzielam apap i jakos przeszlo. Dzisiaj budze sie i co? I dalej boli mnie ten cholerny bok!!!!! I to zamiast bolec mnie coraz mniej to boli coraz bardziej. Wizyte u gin mialam miec w poniedzialek, ale nie chcialam z takim bolem zostac na wekend wiec polazlam do niej dzisiaj. Diagnoza: Zapalenie nerki!!!!!:hmm: Przez to ta goraczka i wogole, bol juz nie do zniesienia, dostalam antybiotyki i zobaczymy jak to bedzie.

Mam nadzieje ze nie bedziecie mialy zalu ze was nie doczytalam, ale poprostu nie mam glowy, przez ten bol trudno mi sie na czymkolwiek skupic:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry