• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzień dobry;
wylazłam wczoraj na zakupy wieczorem i stwierdzam po raz nie wiem który, że tłumy w sklepach przed świętami są nie dla mnie. Zabijałam oczami chyba :dry:

No i znowu kawałek czopa mi wylazł :baffled:
Nie podoba mi się to :-(
 
reklama
heh Zapo dlatego ja zakupy starałam się zrobić na początku tyg, bo w ostatnie dni jak przejeżdżałam obok sklepów i widziałam te tłumy to dziękowałam, że wszystko już mam :-) heh tak stawialiśmy na Karo lub myszke, że urodzi w Święta a to może właśnie Ty sobie prezent zrobisz :)
 
Dzień dobry!

Zapominajko już jutro zaczynasz 37 tc , więc jeżeli coś by zaczęło sie dziać to Matylda jest już donoszona :)! Nie martw sie na zapas, z resztą zobacz jaka Matylda jest posłuszna, jakiś czas temu sama mówiłaś, że nie wyobrażasz sobie porodu przed 36 tc :)!

Izunia śliczne jaja i bardzo apetyczne ciasto!

Dzisiej mój mąż sie zreflektował i pomógł mi w kuchni. Zrobiliśmy żurek, sałatkę jażynową i galaretki z kurczaka (uwielbiam :))! Teraz czekamy na Wikunie i pomalujemy jajeczka i ze święconką do kościółka! Podjedziemy sobie później na obiadek i po jakieś kwiatuszki! Niewyobrażam sobie świąt bez żonkili lub tulipanów na stole :)! Niech chociaż ten akcent przypomina mi że jest wiosna!!!
 
hej kochane
biggrin.gif


ale u nas ładna pogoda dzisiaj, wczoraj śnieg sypał, a dziś 4 st. na plusie i słoneczko pięknie świecie
yes2.gif

ja już zarobiłam ciasto marchewkowe, dawno by się piekło, ale skończył mi się papier do pieczenia i M musiał na na zakupy pojechać
sorry2.gif


zapo no jeszczeciut za wcześnie by było na poród :confused: dzidzię uważa się za donoszoną po skończonym 37 tyg /niektóre książki i lekarze podają, że nawet po 38 tyg/

wikama my jak się obrobimy zewszystkim, to te szykujemy święconkę i spacerkiem do kościoła. Muszę w końcu z domu wyjsć, bo zwariuję.. to l4 że muszę leżeć to jakaś masakra.. M jeszcze też będzie robił galaretkę z kurczaka i jaja faszerowane w skorupkach-uwielbiam je!
 
Izka miałam Twoje jajca pochwalić :tak:

Ja mam nadzieję, że jeszcze Matylda posiedzi. Karo i Myszka są przede mną w kolejce, a ja się wpychać nie lubię.
Czop był mleczny, bez krwi, więc może tylko od pracującej szyjki.
 
Zapo ja tez mam co prawda nie czop ale mlecznym sluzem ciagle paprze wkladki. Mysle, ze to od skracajacej sie szyjki, a nie taki typowy czop ;-) w sumie juz powoli organizm musi sie szykowac ;-) ale posiedziec z d... w jednym miejscu to by Ci nie zaszkodzilo ;-) niech no Matylda posiedzi z tydzien chociaz jeszcze.
Dziewczyny z tym donoszeniem i oznakami wczesniactwa bywa roznie, czasami i w 40-41 tc dzieci jeszcze miewaja je, a inne w 35 juz ich nie maja :-) to bardzo indywidualnie.
 
Mycha ja też wkładki mam upaprane. Ale to był ewidentnie czop. Mnie się nie spieszy. A szyja kiedyś musi się skrócić, więc bez paniki :tak:
Wpływ na to mam znikomy. Będzie co ma być.
 
Zapo mnie polozne powiedzialy ostatnio na ip, ze przy kolejnych ciazach to i bole strachacze i wszystko jest o wiele mocniej odczuwalne niz gdy jest to pierwsza ciaza... zobaczymy ile w tym prawdy ;-)
fakt istotny, to ze maluchy juz sa gotowe do zycia po drugiej stronie brzusia.
 
reklama
Martus to naciesz się tatą :)

my już po święceniu, zabieram się za serniczek :) ale coś dzisiaj mam przeboje zbrzuchem, ciągle mnie kłuje jak nie w brzuchu to tak jakby w szyjce tak w środku.. tak jakby ktoś szpile wbijał bleee i nie wiem czy to jelitka czy co, bo chyba na nowo zaparcia mnie polubiły :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry