reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Słoneczko - ja również będę trzymać za Ciebie kciuki kiedy ty wreszcie zaczniesz się starać.A z resztą - już zacznę. Izabelka - dziękuję - za Ciebie też trzymam kciuki. Ps: widzę, że razem będziemy robić sobie teściki :)
Pozdrowienia dla wszystkich.
Ide się poprzytulać - nie zaszkodzi,pomóc może, a przyjemność ogromna :laugh:
 
viwiane pisze:
Dostałam kurację półroczną,ale mój lekarz jest dobrej myśli i stwierdził,że jeżeli to nie pomoże-to da mi leki wywołujące owulację - ale wtedy będzie duże ryzyko ciąży mnogiej. No tak - teraz nie mogę mieć jednego dziecka więc w rekompensacie za rok dostanę na raz czwórkę   :D Będzie wesoło.

dziewczyny, co do tych tabletek wywołujących owulacje, to trzeba sie mocno zastanowić!są strasznie toksyczne, mają mnóstwo skutków ubocznych!i najpierw trzeba sprawdzic z jakiego powodu nie ma jajeczkowania (bo one wymuszają jajeczkowanie). wiem że nie działają na wszyskie kobietki. ich najwieksza wadą jest to że działaja na podwzgórze w mózgu i rozwalaja cały układ hormonalny. i bywa tak ze za pierwszym razem uda sie za ich pomoca zajśc w ciąże, ael później problemy sa niesamowite, zwłaszcza przy następnym zajściu w ciąże i wogóle przy cylkach miesiączkowych.
ja je chcialam brac, ale na szczescie mój lekarz mi odradził, bo w końcu i tak wyszło że mój brak owulacji jest wywołany wysoka prolaktyną. dobrze że zdiagnozowali mi to, teraz wiem na co sie leczyc. i oczywiscie jak najwiecej starań ;) ;)
 
Elżbietka - ja wiem jakie sa skutki brania tych lekow.w koncu nie na darmo studiuje sobie na studium farmaceutycznym :)- a starac sie nigdy nie zaszkodzi ;) to w koncu jest najprzyjemniejsze :) Pozdro :laugh:
 
Słoneczko-jakbym miała się bawić w homeopatię-to wczesniej bym wykorkowala. Ostatnio na wylkadzie mialam o tych lekach-jak sie dowiedzialam z czego sie je robi,to stwierdzialm,ze wiecej ich nie biore. :-X ;)
 
viwiane pisze:
Słoneczko-jakbym miała się bawić w homeopatię-to wczesniej bym wykorkowala. Ostatnio na wylkadzie mialam o tych lekach-jak sie dowiedzialam z czego sie je robi,to stwierdzialm,ze wiecej ich nie biore.  :-X  ;)

nie rozumiem. Twierdzisz, że homeopatia jest szkodliwa??? :laugh:
wiem, że lekarze i farmaceuci są przeciwko (bo to im chleb odbiera ;) ), ale mam przykłady w swoim otoczeniu. Kobiet nafaszerowanych hormonami tak, że ani okresu, ani szans na dziecko. Najlepsi warszawscy specjaliści leczyli i nic. Pól roku homeopatii więcej zdziałało niż lata hormonów.
Przecież homeopatię można w ciąży stosować właśnie ze względu na jej nieszkodliwość. Na innych forach ciążowych dziewczyny polecają konkretne leki homeo na bóle, nudności itd, tylko tutaj jakoś tak dziwnie się boją wszystkie.
Skoro medycyna konwencjonalna nie działa, to dlaczego nie spróbować czegoś co nie szkodzi?
 
reklama
Słońce-ja nie mówię, że jest szkodliwa,ale że ja tego nie chce stosować.A po za tym od malego próbują mnie leczyć lekami homeopatycznymi i zawsze konczyło się tak, że po leczeniu tygodniowym homeopatią musiałam dostawać silne antybiotyki.Mój organizm po prostu nie reaguje na te leki. A poza tym jestem wegetarianką.A jak dowiedziałam się że Oscillococinum robiowe jest z wątróbek kaczych to mi się niedobrze zrobiło. Ale jeśli na kogoś to działa-to jestem jak najbardziej za lekami naturalnymi - homeopatia, zioła :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry