Staraczki drogie- nie jestem lekarzem ale powiem Wam jedną rzecz która zmniejszy wasze stresy.. NIE WARTO robić testów 4,5,6 dni od 'bzyknięcia', czy 'terminu owulacji'. Testy powinno się wykonywać w terminie spodziewanej @. Wtedy jest najbardziej pewny..
Wynika to z tego że: nigdy nie wiemy kiedy jajeczko zostało zapłodnione.
W każdej ulotce testów ciążowych jest napisane,że trzeba poczekać.. to jest natura a nie komputer. Postarajcie się 'nie myśleć 'o staraniach tylko delektujcie się starankami (wiem że to łatwo powiedzieć,ale to na prawdę pomaga- mi pomogło).
Generalnie rzecz ujmując nie ma co się wpatrywać w cienie cieni.. to przynosi jeszcze większe rozczarowania i moim zdaniem więcej stresów.
Wiadomo,że każda będzie robić testy po swojemu..to po prostu moja sugestia..
No i oczywiście pamiętajcie ze całym sercem jestem z Wami! jakbyście miały jakieś pytania do interpretacji wykresów czy coś to dajcie znać- chętnie pomogę..
no i chciałam się podzielić z wami moimi spostrzeżeniami co do 'starań'
3 rzeczy:
-nie wolno podczas starań używać żeli intymnych
- warto trzymać pupę w górze po bzykanku


.
- podczas starań uważam że rozsądna ilość % jest wskazana;-) (tylko żeby nie było że zachęcam do alkoholizmu..po prostu % pomagaja się zrelaksować, następuje lepsze krążenie, itp.)