• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Eska nooo cudny prezent na rocznice!! my mamy w październiku i pamiętam jak w tamtym roku zrobiłam test i była bladziutka druga kreska..ale test się pomylił ehh a chciałam mężowi prezent zrobić, ale nic to... zrobiłam wtedy prezent za miesiąc :-) i z tego prezentu urodził się nasz syncio 14 dni przed urodzinami męża :-)

Celta, Madziorrrek witajcie, światełka dla Waszych nienarodzonych pociech (*) (*).. popatrzcie jak tu dziewczyny wszystkie walczą!! Wam też się uda, wszystkim się udaje tylko potrzeba czasu i cierpliwości noo i najważniejsze.. działań :-) życzę powodzenia i kciuki za Was &&&

Neta oby wredota nie przyszła!! staranka aktywne były? to się uda :-)

a to nasz dzisiejszy skarb:
DSC_0582.jpg
 

Załączniki

  • DSC_0582.jpg
    DSC_0582.jpg
    13,5 KB · Wyświetleń: 89
reklama
Dzięki dziewczyny, Izka87 ale piękny "Owłosieniec:)"

Dziewczyny mam jeszcze pytanie. Zawsze ciąże wychodziły mi przez sikańce, w tym cyklu jestem tak niecierpliwa, że aż mnie nosi, nie mysle o niczym innym tylko o tym co by było gdyby.... No i podkusiło mnie i pojechałam do szpitala do laboratorium i zapytałam Pani cZzy 7 dni po owu można już. Ona na to, że powinno już być coś znać. Dzwonie i ciąży brak ;( - już 7 mcy od ostatniej straty. Ale później czytam i czytam i sie okazuje ze siedem dni po to za wcześnie;O a Wy jak myślicie?? Kusi mnie żeby jechać jutro, 9 dni po, ale z drugiej strony szkoda mi pieniążków, no iiiii sama nie wiem;(
 
Ostatnia edycja:
Madziorrek zajmij sie czyms co by Cie pochlonelo i czas zleci do terminu @ ;-) ucz sie kochana cierpliwosci, bo potem cholernie dlugie i stresujace beda te 9 miesiecy :-D

Celta moj syn tez bardzo przezyl strate siostry... 5 grudnia urodzilam, 6-tego odbieral mnie ze szpitala bo eMa akurat nie bylo w tym czasie :-(. Wieczorem zajarzylam, ze to przeciez Mikolajki i wzielam go na zakupy... cala droge sie darl na mnie, ze dopiero co rodzilam a juz po miescie latam... ale zycie toczy sie dalej... jedno dziecko stracilam, ale nie moglam zapomniec o drugim.
Najlepiej rozmawiac z dziecmi o tym co sie stalo i nieowijac w bawelne... prawda jest najlepsza w takich sytuacjach, a dzieci lepiej rozumieja niz nam sie wydaje.

Izka ale masz Wlochacza przeslodkiego :-) 14 dni to juz kawal chlopa ;-)


nasz niespokojny... widzi wszedzie kartony, szafy porozkladane... cos niehalo w domu... heh oby do wtorku
 
myszka, wiem ,że powinnam być cierpliwa, ale chciałam udowodnić sobie że nie zwariowałam, i że te jajniki, te piersi, ta senność i ta głowa to już nie jest ostateczny stopień fiksacji jak uważa mój małżon;( heh straaaaasznie, ale to straaaaasznie czas mi się wlecze a to przecież ostatni dni urlopu, trza by je jakoś fajniej wykorzystać niż czytając 100000 raz te same artykuły, do tego mam wrażenie że jestem jedyną znana mi osobą nie w ciąży i bez dzidziusia;/ zrzędzę, przepraszam, może PSM się zaczął;/ Dobranoc dziewczyny;-)
 
Izka jest cudnyyyyyyyyyyyyyyyy, a te kudły niesamowite, cieszę się, że już po wszystkim i mamy takiego ślicznego chłopczyka:)
Witaj Madziorek ja miałam tak samo teraz też myślałam, że już cos z moją głową ale test wyszedł 5 dni po planowej @ a wczesniej ni huhuhhu nie wychodził.
Neta, ewikewik, gatto, malgonia i cała reszta wiecie, że trzymam kciuki i to bardzo za was wszystkie!!!!

Celta wszystko będzie dobrze i nie ma się co obwiniać, coś Wam chcę pokazać co napisała ostatnio nasza koleżnka Sylwetka na innym dziale coś pięknego poczytajcie sobie i weźcie sobie to do serca wszystkie

„Kiedyś rosły trzy drzewa. Wszystkim trzem gwałtowna burza złamała po dużej gałęzi. Każde z nich poradziło sobie w inny sposób z tą stratą. W kilka lat po burzy poszedłem obejrzeć te drzewa. Odnalazłem je i rozmawiałem z nimi.Pierwsze drzewo jeszcze nie uporało się ze stratą. Wiosną każdego roku, kiedy promienie słońca namawiają je do wzrastania,mówi:”Nie, nie mogę, bo brakuje mi ważnej gałęzi.” Zauważyłem, że to drzewo nie urosło i zostało w cieniu innych. Słońce do niego nie docierało. Jego rana była widoczna i niezabliźniona. Ślad po utraconejgałęzi był najwyższym punktem drzewa. Drzewo nie rosło dalej.Drugie drzewo tak bardzo przestraszyło się bólu, że postanowiło szybko zapomnieć o tej stracie. Trudno było je odnaleźć, bo leżało przewrócone na ziemi. Wiosenna burza wyrwała je z korzeniami. Drzewo nie mogło utrzymać się w ziemi.Ślad po ranie był prawie niewidoczny,leżał przykryty mokrymi liśćmi i gnił.Trzecie drzewo przestraszyło się także bólu i pustki, ale postanowiło ich nie negować. Kiedy pierwszej wiosny promienie słońca zaprosiły je do wypuszczenia liści,powiedziało:”W tym roku jeszcze nie jestem gotowe.”Gdy promienie słońca w kolejnym roku ponowiły zaproszenie, drzewo odpowiedziało:”Proszę Cię, ogrzej mnie tak, żeby ogrzać moją ranę. Moja rana potrzebuje ciepła. Musi wiedzieć, że jest moją częścią.”Kiedy zaś promienie słońca powróciły po raz trzeci kolejnej wiosny, drzewo powiedziało:”Pozwól mi wzrastać, wiem, że mogę jeszcze rosnąć dalej.”Trzecie drzewo też było trudno odnaleźć, a to dlatego, że nie spodziewałam się, tak urośnie i będzie takie mocne. Na szczęście rozpoznałem je po zabliźnionej ranie, którą z dumą pokazywało w słońcu.”Manu Keirse
 
Ostatnia edycja:
Madziorrek witam i zapalam [*] dla twoich Aniolkow.kochana dokladnie cie rozumiem ale tak jak Myszka pisze musisz byc cierpliwa bo byc moze wszystko za wczesnie.ja 3 miesiace po porodzie pierwszym musialam byc drugi raz lyzeczkowana i oczywiscie znowu 3 miesiace czekac.w tym czasie myslalam ze zwariuje.w pracy gdzie sie obrocilam widzialam kobiety w ciazy.zona kuzyna akurat wtedy urodzila zdrowe blizniaki.pytalam sie w kolko dlaczego ja.ale zycie toczy sie dalej i niestety trzeba sobie jakos radzic i powiem ci dla mnie najwieksza ulga bylo gadanie o tym ze stracilam synka.ze niestety Bog zabral go do siebie
Celta witam i ciebie i [*] dla twojego Aniolka.watek naprawde super, zostan z nami.
Izka niemoge sie napatrzec na twojego synka i na jego wlosy.moja mala dalej lysa.moze to prawda o tej zgadze w ciazy, ja niemialam i mala tez wlosow brak
 
reklama
Izka niemoge sie napatrzec na twojego synka i na jego wlosy.moja mala dalej lysa.moze to prawda o tej zgadze w ciazy, ja niemialam i mala tez wlosow brak

ojj chyba nieprawda, bo ja ani razu chyba zgagi nie miałam a tu prosze jaki włochacz :-p wklej jakieś świeże zdjęcie swojej kruszynki :D
reszta dziewczyn też pokażcie swoje cuda, uwielbiam oglądać zdjęcia maluszków :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry