Uff! doczytałam co naprodukowałyście
Celta kciuki zaciśnięte! Dawaj rano znać jak tam bo będę sprawdzać na pewno!
Joaro bardzo mocno trzymam kciuki, żeby @ wreszcie nie przyszła!
Eska za Twoją fasolkę też kciuki zaciskam i wierzę, że tym razem będzie super.
Michalina pamiętam jak dołączyłaś do forum, wydaje się jakby to dopiero co było. A Ty już za połową
A gdzie Marcela i Malgonia się podziewają?
Powiem Wam dziewczyny, że i ja wierzę, że tym razemnam się uda. Zrobiliśmy mnóstwo badań i wszystkie wyniki mamy prawidłowe. Zmieniłam lekarza na takiego z ogromnym doświadczeniem, pracującego w szpitalu gdzie przyjmują najtrudniejsze przypadki z całego województwa. Nie pozostało mi już nic więcej do zrobienia poza ograniczeniem stresu (zwłaszcza w pracy) i pozytywnym myśleniem, które jest moim zdaniem bardzo ważne.
Obiecałam sobie, że się nie poddam i będę walczyć tak długo jak się da! Strata Nikodema jest dla mnie nadal bardzo trudna i ciągle uczę się z tym żyć, wracam wspomnieniami, zdarza mi się zapłakać..ale jednocześnie staram się wierzyć, że kolejna ciąża będzie miała pozytywny finał.
I barszo się cieszę, że jesteście. Dobrze jest wiedzieć, że są Kobiety z takimi samymi problemami, i że wielu się udaje!