• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ech Michalina dziękuję :)* kurcze, aż się poryczałam, dzięki Dziewczyny, że jesteście tu wszystkie :) i można pogadać z Wami bo chyba bym bez was ześwirowała już dawno...
 
reklama
Michalina, dzięki za wsparcie ale nie porównujmy możliwości prokreacyjnych kobiet 30-letnich i 40-letnich bo to dwa odrębne światy: świat sporych możliwości i świat nielicznych szczęściar... W moim otoczeniu wiekszość ciąż w okolicach 40-stki kończyło się dramatami...
 
Ewikewik ale musisz mieć nadzieję, a ja znowu mam kolejny przypadek moja 43 letnia koleżanka z pracy 2 lata starań i jest roczna Iza myślę, że jednak warto mieć nadzieję
 
Dziewczyny i tak trzymac, trzeba byc dobrej mysli i walczyc.kobiety ktore tego nieprzeszly niewiedza co to bol po stracie.kolezanka pare dni po mojej pierwszej operacjikiedy to stracilam mojego synka w 17tyg mowi do mnie a co tam bedziesz miala drugie dziecko, ty to masz sszczescie w zyciu i tak masz super meza i kase.ja jej na to nawet gdybym miala miliony na koncie niepozwolilo by to uratowac mojego dziecka.dla niej tylko kasa sie liczy.a po tym jak mnie zle wyszyscili i 3 miesiace po tym musialam byc drugi raz lyzeczkowana to lekarz mowi ze niewie czy sie da uratowac moja macice bo juz duze zrosty sa.myslalam ze moj swiat sie zawali.majac niecale 26lat myslalam juz o najgorszym ze nigdy niebede mogla miec dzieci przez glupich lekarzy.Ale moja coreczka spi sobie teraz smacznie przy mnie w lozeczko a ja placze piszac to do was bo nieda sie opisac tego szczescia po tylu przejsciach.dlatego dziewczyny walczcie ile mozecie o swoje kruszynki.
 
41... i wiem, że sporej ilości kobiet się udaje ale wiem też po sobie i swoich znajomych, że jeszcze wiecej przechodzi straszliwe dramaty. Ja też mam dziecko na cmentarzu, za chwilę minie rok...
 
Ewikewik tak jak piszesz ryzyko po 40-stce utrzymania ciazy napewno wieksze ale zonacz ile kobiet po 40rodzi zdrowe dzieci.moj tesciowa urodzila mojego M majac 45lat i M wyrosl na porzadnego i calkiem sprytnego czlowieka.i znam pare innych kobiet ktore urodzily po 40-stce swoje pierwsze dziecko.glowa do gory, jestesmy z toba
 
reklama
Uff! doczytałam co naprodukowałyście :)

Celta kciuki zaciśnięte! Dawaj rano znać jak tam bo będę sprawdzać na pewno!

Joaro bardzo mocno trzymam kciuki, żeby @ wreszcie nie przyszła!

Eska za Twoją fasolkę też kciuki zaciskam i wierzę, że tym razem będzie super.

Michalina pamiętam jak dołączyłaś do forum, wydaje się jakby to dopiero co było. A Ty już za połową :)

A gdzie Marcela i Malgonia się podziewają?

Powiem Wam dziewczyny, że i ja wierzę, że tym razemnam się uda. Zrobiliśmy mnóstwo badań i wszystkie wyniki mamy prawidłowe. Zmieniłam lekarza na takiego z ogromnym doświadczeniem, pracującego w szpitalu gdzie przyjmują najtrudniejsze przypadki z całego województwa. Nie pozostało mi już nic więcej do zrobienia poza ograniczeniem stresu (zwłaszcza w pracy) i pozytywnym myśleniem, które jest moim zdaniem bardzo ważne.
Obiecałam sobie, że się nie poddam i będę walczyć tak długo jak się da! Strata Nikodema jest dla mnie nadal bardzo trudna i ciągle uczę się z tym żyć, wracam wspomnieniami, zdarza mi się zapłakać..ale jednocześnie staram się wierzyć, że kolejna ciąża będzie miała pozytywny finał.
I barszo się cieszę, że jesteście. Dobrze jest wiedzieć, że są Kobiety z takimi samymi problemami, i że wielu się udaje!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry