• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Madziorek milego dnia :) dzieciaki juz ta zla energie z ciebie wyrzyca a moze zdarzy sie jakas wesola rzecz dzieciaki to potrafia niezle zmajstrowac i rozsmieszyc pewnie tez nie raz :) wiec mielgo dzionka :)
 
reklama
Hej dziewczyny chyba ja wezmę kija i się przejadę po całej Polsce!!!!!!!!!!

Madziorek nie rób badań - porozmawiaj ze swoją głową - niestety ale to prawie 100% w takich przypadkach, wiem jak to jest z tymi emocjami targają człowiekiem miliony pytań a dlaczego, a po co, a jak, i tak samo jest z zachodzeniem w ciążę jak już człowiek jakoś tak zelży to widzi te 2 krechy a jak się kuzwa chce to się nie da echhhhhh

Mika, a Ty mi tu nie wymyślaj takich czarnych scenariuszy bo one są niemożliwe i wybij je najlepiej z głowy, skoro raka nie było jak rodziłaś dzidziusia to go nie będzie kochana, a co do genetyki to jest jak totolotek sama wiesz także głowa do góry i włączamy pozytywne myślenie, a chłop to chłop w takich klimatach ciężko się z nimi czasem dogadać bo oni chyba nas do końca nie pojmują sama wiem bo przerabiałam ten temat już 2 razy i mój ciemnogród tylko swoje, jakby mnie nie rozumiał i szkoda nerwów na gadki z nimi mówię Ci :))) i uśmiech proszę

Maga z tymi piersiami to różnie mnie przy obu stratach bardzo bolały do samego końca :( także kazda kobieta inaczej reaguje na wszystko

Martocha to napisała tak pięknie, że nic dodać nic ująć i taka jest prawda dziewczyny trzeba wyciągać ze wszystkiego pozytywy i widzieć, że jednak są rzeczy gorsze na tym świecie i Bogu dziękować, że jesteśmy zdrowe i płodne, bo skoro się nam udało raz zajść to i 2 się uda

Bakalia tak to nie raz jest, że człowiek nie jest w stanie zapobiec pewnym rzeczom i nie ma na nie wpływu nie obwiniaj siebie, że mogłaś nie podnosić itd.....po prostu tak miało być

Celta tak było cudownie w końcu sobie pogadałam z kimś porządnie, a nie tylko łózko, pies i mąż:))))))

Pati niezły horrorek sobie strzeliliście i fajnie to wygląda w tym 3 D????

Malgonia ciesze się, że masz takie pozytywne nastawienie :) urlopuj się dalej

Neta wszystko będzie dobrze, jakoś ta pogoda nie sprzyja dobrym humorom

Agawa trzymam kciuki &&&&&&

Zapominajka dobry tok myslenia ;)

Zaciążone i nasze mamuśki pozdrawiam, a staraczkom ślę fluidy
 
Ostatnia edycja:
Wchodze czytam i az mnie zmrozilo od tego pesymizmu tu!!!
Co Wam sie poprzestawialo???
Madzirek do zmajstrowania potrzeba wielu czynnikow, miedzy innymi spokoju. To juz nie pierwszy raz podchodzisz do cyklu jakbys byla w restauracji...chce dokladnie to, tu i teraz... Wyluzuj, nie mysl tyle, zrelaksuj sie !!!

Dziewczyny taj jak Marta napisala... Zadna z Nas nie ma monopolu na szczescie!!!
To co nas spotkalo to sa nasze osobiste tragedie, ale mamy dwa wyjscia;
1. Zyc dalej najbardziej normalnie jak to tylko jest mozliwe.
Albo
2. Zatracic sie w tym co bylo...

WYBOR NALEZY DO KAZDEJ Z NAS

A jak bedziecie tak jedna druga pograzac w tym co bylo, dolowac sie nawzajem...to szczerze Wam wspolczuje, bo oznacza to tylko jedno...zadna z Was nie ma odwagi zyc dalej i walczyc z przeciwnosciami.
 
Eska a no fajnie sie oglada zawsze mozesz wpasc ;)

Ja mam wizyte w srode i sie okaze kiedy bedziemy mogli zaczac staranka juz sie tej srody doczekac nie moge no i tego czasu gdzie gumki wyrzuce :cool2::cool2::cool2: nie wiem czemu ale nie nastawiam sie ze ciach i sie uda odrazu (chociaz byloby wspaniale )
aaaa tak na poprawe humoru https://www.facebook.com/photo.php?...20563297.83789.394822723896710&type=1&theater :-):-):-):-):-):-)


a wiecie ja juz wiem czemu nie moge zrzucic kilogramow poprostu to zle robie :) :) :)
waga.jpg
 

Załączniki

  • waga.jpg
    waga.jpg
    28,1 KB · Wyświetleń: 39
Ostatnia edycja:
eska bardzo się cieszę, że wczorajsze popołudnie udane :-)
Oby coraz więcej takich.

myszka dobrze pisze :tak: Trzeba żyć i czerpać z tego życia to co dobre. I mieć nadzieję i wierzyć w to, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.

Patrizia, za środową wizytę - kciuki.


Zmiatam do roboty, wpadłam tylko zjeść jabłko ;-)
 
reklama
Patrizia ha ha ha ha - no z 10 minut się śmiałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kukułka the best!!!!!!!!!!!!!!

Moje kochane Staraczki ja coś Wam powiem!!!! Świat jest niesprawiedliwy, zwłaszza dla nas.
Ja mam 31 lat, starałam się półtora roku o dzieciątko, jak już się udało to poroniłam.... żyć mi się nie chciało.... a teraz - jestem w 25 tygodniu ciąży i będę mieć córeczkę!!!! NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ, NIE WOLNO I JUŻ!!!!!!!!!!!
A teraz fruuuuuuu - fluidy znów wysyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry