• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć Dziewczynki!
Ale naskrobałyście przez weekend :) Staram się nadrobić zaległości. U mnie niestety nie obyło się bez antybiotyku :( Przeszło to dziadostwo na węzły chłonne, itp., więc wolę teraz wziąć antybiotyk, który jest bezpieczny w ciąży, niż miałoby się to wszystko przerodzić w poważniejszą infekcję. Także walczę dalej ale Mały dzisiaj tak szaleje, że jestem spokojniejsza :)
Izka jaki ten Igorek słodki!!! A jaki już duży. My też z M. zastanawiamy się nad takim imieniem. Jak na razie żadne inne nam nie pasuje, tzn. to co mi się podoba, nie podoba się jemu i na odwrót :) Zgadzamy się jedynie co do Igora :)
Madzia wiadomo, że i ja wolałabym spędzić Święta już w domu ale zobaczymy co nasze Maluchy nam zgotują :)
Co do naszych mężów…. Też coś niestety wiem na temat gadżetów… Mój M. może nie szaleje za bardzo ale jak już się na coś uprze (np. tv) to już nie ma opcji. Tylko spokój może nas uratować ;)
Myszko jak się czujesz? No i jak Paul? Mam nadzieję, że wszystko ok u Was.
Bakaalia straszne masz doświadczenia z tymi szczepieniami. Faktycznie teraz jest taki czas, że ciężko podjąć decyzję.
Madziorrek co do niesprawiedliwości na tym świecie… cóż… nie raz próbowałyśmy znaleźć na to odpowiedź… najważniejsze to iść do przodu, wierzyć, że się uda! A później być wdzięcznym za każdy dzień! Będzie dobrze – zobaczysz!
Agaawa, eska brawo za podejście! Z takim nastawieniem jest wiele łatwiej :)
Mika co Ty opowiadasz? Jaki rak? Spokojnie! Wiesz… z facetami czasami tak jest, nie do końca rozumieją, jak pewne sprawy są dla nas ważne. Dla nich miesiąc czy dwa różnicy nic nie znaczy, a dla nas w danej chwili to cały świat. Ale często zachowują się tak po prostu ze strachu. Wiem, że jest Ci bardzo ciężko ale porozmawiaj z nim, powiedz jak bardzo jest Ci z tym źle.
Pati rewalacja!!!!!!!!!!!!! :)
 
reklama
a tak w ogóle zamykając temat smutków..to chciałam napisać że dobrze też robi przerwa od forum/internetu. Ja po II poronieniu zniknęłam chyba na 4 miesiące ( z tego co pamiętam). Wróciłam dopiero jak byłam gotowa w 100% na staranka- bardzo dobrze mi zrobiła ta przerwa..skupiłam się na sobie, zaczęłam biegać ( od 1 km do 10 km doszłam w niecałe 2,5 miesiąca ;)), dużo czasu spędzaliśmy sobie z M, częste wyjazdy poza miasto itp..Takie rzeczy pomagają oswoić się z przeszłością i 'przewietrzyć' umysł.
 
Marcela dziekuje, ze pytasz. Czuje sie z kazda godzina lepiej, jutro kontrola usg i do domu;-)
U Paula nic nieznaleziono ufff pewnie to nic takiego, bo juz bym wiedziala. A co do reszty szczepien po rozmowie z eM okrojmy mu liste szczepien i ani jednej wiecej kojarzonej. Trudno bedzie kluty i 20x, ale od tego jeszcze nikt nie umarl ;-)
 
myszko- wyjęli Ci już dren? ja tego się najbardziej bałam, ale to naprawdę nic nie boli..tylko takie smyrnięcie jakby po jelitach:-p.
A ja dziś zrobiłam zakupy kosmetyczne do szpitala(mydło, sampon w próbkach, chusteczki do demakijażu itp.) i kupiłam płyn do prania dla maluszków- chyba najwyższy czas wziąć się za pranie.. już zaraz zaczynamy 37tc!:szok::-). Bardzo szybko mi czas leci teraz..
No i jutro mama robi mi farbę- muszę jakoś się wyszykować na przyjście Stelli-żeby się mnie nie przestraszyła:-p
 
Eska. Mnie nie musisz bić tym kijem....:)) ja sie jeszcze ne poddaje. Narazie humor mi dopisuje. Moze to dlatego, ze .... Mam objawy ciazowe. Cycki duże i bolace, wczoraj miałam całe popołudnie mdłości, mama mi miętę parzyla. Boże mam nadzieje, ze sie nie nakręcam. Ale wiem, ze objawy jeszcze nic nie znaczą. Moze skończyć sie różnie.

Sciskam Was wszystkie. Lecę dalej do roboty, bo po leniwych weekendzie bardzo dużo roboty.
 
Agawa ok :) Ciebie ocalę :)

Martocha tyś jest dobra, 37 nie wierzę ale zleciało :))))
Myszko dobrze słyszeć dobre wieści:)
Pati znam to z ta kukułką jest rewelacyjne
Michalina jak zdrówko??? i brzuszek
Gato co tam w ogóle u Ciebie dawno Cię nie było
Marcela ja poradziłam sobie na szczęście bez medykamentów i już dziś super zdrowa jak ryba, a Ty się kuruj i dbaj o siebie i maluszka i wracaj do zdrówka
Celta pozdrowionka pracusiu :)

A mi chyba bejbi zaczyna wzrastać bo mam te okropne ciągnięcia w dole brzucha raz z jednej raz z drugiej echh zaczyna się :))))
 
Agaawa i tak trzymaj! Niech Cię dobry humor nie opuszcza ani na momencik!

eska, cieszę się że jesteś zdrową rybką i że maluch zaczyna rosnąć :tak: Super.


A ja tak z innej beczki. Jakiego termometru używacie/używałyście do monitorowania cyklu??
Ostatnio sporo czytałam na ten temat, chcąc sama wcielić w życie takie obserwacje własnego ciała i wyczytałam, że najlepszy jest owulacyjny termometr rtęciowy, taki z dokładniejszą skalą. Ja mierzę rtęciowym, ale najzwyklejszym w świecie i śmiesznie wygląda rozkład mojej temperatury, bo to prosta krecha - codziennie mam w sumie 36,6 ;-).
Zastanawiam się nad kupnem tego z dokładniejsza skalą, ale to w kolejnym cyklu. Zastanawia mnie to, że on taki drogi jest. Koło 50zł, na allegro ciut taniej, ale i tak dużo drożej niż najdroższe elektroniczne.

Cholera, znowu zaczęło padać. A ja mam tylko bluzę :oo2:
 
reklama
Martoocha 37tydz to juz za niedlugo pojawi nam sie piekny bobasek :) a z tym praniem to sie wez bo jeszcze nie zdazysz :P

Agawa Ty wiesz ja zaciskam kciukaski :) &&&&&&&& no i super ze humor dopisuje :)

Eska no to chorubsko pokonane i niech juz sie nie wazy wracac!!!!!! :)

celta nawet nie wiedzialam ze sa takie specjalne termometry do mierzenia :cool2: moze i ja sie zaczne wglebiac w te tajniki moze od przyszlego cyklu sprobuje bo mnie to ciekawi :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry