Musisz spojrzeć na to z innej perspektywy... są ludzie na świecie którzy cierpią na okropne śmiertelne choroby, są ludzie przymierający głodem i Ci tracący bliskich podczas wojny, etc.
Nikt nie ma monopolu na szczęście i czasami zdarza się że spotyka nas coś smutnego.. jakieś utrudnienia czy komplikacje.
Najważniejsze aby te wszystkie niepowodzenia nas nie załamywały tylko motywowały. Trzeba z całą świadomością doceniać każde dobro które nas spotyka i nie koncentrować się na tych smutnych i złych rzeczach- one nie trwają wiecznie.. tylko czasem trzeba poczekać troszkę dłużej aż wyjdzie słońce. Ale to zawsze kwestia czasu
Boże jak pięknie napisane... Nic dodać nic ująć

Podpisuję pod tymi słowami dwoma rekami!!!!
A CO TU W OGÓLE TAKIE MEGA PESYMISTYCZNE NASTROJE??????
Mam nadzieję, że dziś moje kochane wstaniecie z jasnym spojrzeniem w przyszłość. Nie można się poddawać. NIGDY!
Mi niedługo stuknie 40-tka. I nie zamierzam zrezygnować ze swoich marzeń. I będę próbowała dopóki będzie taka możliwość. Tulę Was wszystkie mocno, te smutki odejdą na pewno. Jeszcze będzie pięknie!
Madziorrek, ściskam bardzo mocno.... Wiem co czujesz. Nie martw się. Beta nie wyszła, ok. Ale jest jeszcze kolejny cykl, a i ten może nie nie jest stracony - w końcu jest jeszcze bardzo wcześnie. Nie przestaję trzymać kciuków!!
mika, Kochanie.... na pewno nie masz żadnego raka! Cóż to za pomysł?!
Wiem, że targają Wami silne emocje. Twój mąż też na pewno bardzo przeżył śmierć Tymka. Środa nie jest tak daleko... Myślę podobnie jak Ty, że ryzyko zachorowania drugiego dziecka są bliskie zeru. Zobaczysz będzie dobrze! Wyniki uspokoją męża. Tule mocno... Eh.. Wyrwałabym Cię na jakąś kawę jakbym miała bliżej do Ciebie. Trzymaj się!
Neta, obyście sobie jak najprędzej z mężem wyjaśnili wszystko.. Życie jest takie krótkie i żal czasu na ciche dni. Mam nadzieję, że jakoś się z tym uporacie i wszystko wróci na właściwe tory
malgonia, kurka... No trudno. Ale podejście na medal - kolejny cykl już tuż tuż

A wraz z nim kolejna szansa. Wakacjuj dalej, odpoczywaj i rób wszystko to co lubisz, a później wracaj do nas i wszystko nam opowiesz.
eska, niestety nie wiem nic o tym czy taki szampon może być stosowany przez kobiety w ciąży. Trzeba by w necie coś poczytać, a jeszcze lepiej zapytać w sklepie/aptece.
A jak udało się Twoje pierwsze wyjście??? Obiadek u Mamy? Mam nadzieję, że było bardzo miło.
Bakalia, i za Twoje pogodzenie się z facetem zaciskam kciuki!! Dobrze jak dwoje działa w jednym celu, naprawdę. Jest raźniej i silniej
michalina, grzeczna dziewczynka!! Bardzo się ciesze, że lepiej się czujesz i że idziesz na L4. Wypoczywaj ile wlezie i dbaj o siebie bardzo. I nie będę już krzyczeć. Buziak!
A my poszliśmy sobie wczoraj na mega długi spacer. Ale było fajnie. Niby pogoda do dupy na maxa, a jak już człowiek wystawi nos za drzwi, to okazuje się, że nie jest tak źle. Troszkę po drodze popadało, ale było też słonko na parę sekund. I tak fajnie pachniało, takim wilgotnym lasem... Uwielbiam!!! Pies wybiegany, szczęśliwy, my się też dotleniliśmy.
A wieczorkiem odgadnęliśmy "Avatara" wersję reżyserską. SUPER, polecam. Wiele rzeczy staje się jasnych, te wycięte sceny wiele tłumaczą.
Laski! Nowy dzień, nowy tydzień - nowe możliwości.
NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ! Trzeba iść do przodu i wyszukiwać tego co najlepsze i cieszyć się z najmniejszych pozytywów.
Madziorrek, mika, Agaawa, Patrizia, malgonia, bakalia, Joaro, Neta, ewikewik, Dorcia, suana, maqa - mocno trzymam kciuki!
Ciężaróweczkom oraz mamusiom i ich pociechom, życzę dużo zdrówka :-)