• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wy tu piszecie o rzeczach o których ja nigdy pojęcia nie miałam
- sprawdzanie bety
- testy owulacyjne
- leki wspomagające
- leki podtrzymujące (o luteinie to wiedziałam bo dostawałam w 1ciąży od 15tc)

masakra, powiedzcie czemu tak jest że ludzie musza tak cierpieć, męczyć się żeby "posiadać" upragnione dziecko.. przecież to nie powinno tak być..

Musisz spojrzeć na to z innej perspektywy... są ludzie na świecie którzy cierpią na okropne śmiertelne choroby, są ludzie przymierający głodem i Ci tracący bliskich podczas wojny, etc.
Nikt nie ma monopolu na szczęście i czasami zdarza się że spotyka nas coś smutnego.. jakieś utrudnienia czy komplikacje.
Najważniejsze aby te wszystkie niepowodzenia nas nie załamywały tylko motywowały. Trzeba z całą świadomością doceniać każde dobro które nas spotyka i nie koncentrować się na tych smutnych i złych rzeczach- one nie trwają wiecznie.. tylko czasem trzeba poczekać troszkę dłużej aż wyjdzie słońce. Ale to zawsze kwestia czasu :)
 
Madziarrek jeszcze jest czas, uczymy sie cierpliwości. Jak musisz sie wygadac, to gadaj, ważne, żebyś sie nie poddawala. I ... Nie jesteś jeszcze taka stara. Ja juz mam 35 lat i co mam powiedzieć? Mam sie poddać? Otóż NIE! Nie damy sie! Humor Ci sie poprawi i zobaczysz, ze sie uda. Prędzej czy pózniej, ale sie uda. &&&&&

Martoocha, pięknie napisane. :tak:
 
Martocha masz rację.. tyle że ja przez tydzień od swojego poronienia poznałam tyle hstorii, tyle wydarzeń.. że sama zaczynam mieć paranoje że nigdy nie urodze już, że będzie chore.. normalnie chyba powinnam odciać się od internetu..

Magda wpsółczuje Ci, ja podobnie jak ty instykt macierzyński mam tak silny że nie da się tego opisać - co najgorsze robie się trochę na zbyt opiekuńcza przez to, a tym bardziej po stracie drugiego dziecka.. najbardziej niepotrzebnie nakręcam się że nie uda mi się zajść teraz albo znów strace dziecko.. TY masz szczeście masz mężczyzne obok siebie! Siostra mojego męża ma 28lat w tym roku, bez męża i z wielką ochotą posiadania dzieci.. czas leci a jej się nie udaje znaleźć odpowiedniego faceta... jak do nas przyjeżdża to widać jak zajmuje się Radkiem jak jej żal tego że my tak młodzi już mamy dziecko..

wiem że wiele siedzi w głowie i jeśli tam się zablokujemy to nijak nie zajdziemy w ciąże przykładem sąsiadki córka ma 29lat dziewczyna a nijak zajść nie może, stu lekarzy ją i męża przebadało i wszystkie wyniki w porządku po prostu ona tak silnie chce że jej nie wychodzi.. nigdy nie była w ciąży..

i ja się tego boje, nie chce myśleć o dziecku ciągle ale to silniejsze ode mnie.. wszędzie dookoła ludzie dzieci rodzą, ludzie dzieci mają.. powinnam sie cieszyć z tego że mam chociaż jedno zdrowe dziecko przy sobie.. ale ja jestem zachłanna chce wiedzieć i czuć że mogę mieć dzieci nie z samolubności ale po to by dać im życie i miłość która mnie wypełnia..




dziś jakiś szał na brak snu.. moje dziecko mnie dobija momentami.. codziennie chodzi na drzemki a od 2dni jakiś bunt przeprowadza, albo godzine go usypiam i zaśnie na 30minut albo nie spi wcale.. a ja przy nim nic zrobić nie mogę.. dobrze że dziś niedziela to go dziadki trochę męcza ;D
 
Dziewczyny ja mam 30 instynkt silny jak cholera ale nie poddam sie i koniec chocby nie wiem co sie dzialo bede walczyla o macierzynstwo ile sil i ile sie da choc czasem tak jak ty madziorku milion frustracji tak jak ty bakalia milion obaw ale wierze ze skoro tylu sie udalo to i mi sie i wam uda i koniec kropka bo patrze na martoche ize marcele i michaline, myszke i cala reszte i one sa moim kopem w d......p
 
Ostatnia edycja:
I wszystko sie skasowalo;/ Mika widze ze mamy podobny nastroj <przytulam mocno> nic innego niestety zrobic niemoge;( Masakra:( Ja czekalam pol roku na wyniki, w miedzy czasie probowalismy, ale jak widac bezskutecznie;/;;/;/ Mi przyspieszyli wyniki jak sie wydarlam na nich. W ogole mam ochote wrzeszczec, kląć, wyzywac. Oj zle nagromadzenie emocji.
 
Witam nowe dziewczyny.
Rzadko piszę ostatnio bo jakoś nie mam nastroju :no: Owu za pasem a między mną a mężem kiepsko jakoś i żadnych starań nie było i pewnie nie będzie.. ech nieciekawie..
Co do wieku to ja mam 32 lata i też poczucie, że coraz mniej czasu..

Ciekawe co u Małgoni, mam nadzieję, że @ nie przyszła &&&&
 
Hej Dziewczynki! Zostawiam tylko wiadomość- @ przyszła wczoraj więc do d..y. Ale jak wrócimy z urlopu akurat na kilka dni przed owulacją, bedziemy dalej walczyć. Doczytam Was jak wrócę. Pozdrawiam i ściskam! I urlopuję dalej. Pa, Kochane!
Eh... A tak marzyłam że wrócimy w trójkę...
 
reklama
jej, tak mi przykro dziewczyny ze nic się nie układa..
ja narazie mam starania za pasem.. po nowym roku spróbujemy żeby się wszystko zagoiło ;))


powiedzcie mi cemu robicie badania genetyczne przed poczęciem dziecka, jesli to trudne pytanie to nie odpowiadajcie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry