bakaalia
Fanka BB :)
Moim zdaniem to co Myszka napisała o reakcji na szczepienie, czy każde inne nawet standardowe zaczerwienienie w miejscu kłucia jest zaliczany jako NOP .. ale nie każdy lekarz przytaknie na to, wiadomo są kary za to że rodzice nie szczepią dzieci nakładane np. na przychodnie, rodziców
dlatego warto zwracać uwagę lakarzom, wiadomo każde dziecko inaczej reaguje na dawkę szczepionki.. kiedyś nie zwracano na to uwagi.. dziś lekarze sami (znam kilku) odradzają szczepienia.. ale każdy musi dojrzeć do takiej decyzji mój synek był szczepiony zgodnie z kalendarzem do lipca 2012(czyli do 7mc życia) teraz przerwę robię, poobserwuje go, jeśli w przedszkolu nie będzie wymagane na mmr szczepienie to nie szczepie wcale
tak w ogóle to ja z małym już zmieniałam raz przychodnię, bo pielęgniarka miała mnie za gówniarę .. a przez nią moje dziecko w ciężkim stanie wyladowało w wieku 8mc na oddziale dziecięcym z każdym możliwym złym wynikiem.. a pięlęgniarka nie chciała mnie do lekarza zapisać na wizytę, ja z dzieckiem na rękach przyleciałam.. on mi wypadał z rąk był jak wata..
a ta piznięta pielęgniarka za każdym razem jak chciałam żeby mi dziecko zapisała na wizytę bo coś jest nie tak odmawiała.. jak mały miał zapalenie krtani i dzwonie że dziecko ma chrype ledwo mowi (mial 11mc) to ona że to tylko chrypka i mnie nie zapisze.. 4godziny poźniej na IP dziecko dostawało leki dożylnie bo by mi się udusił .. skarga poszła na pielęgniarkę.. nie każdy taki jest, ale ja już raz się sparzyłam i teraz pilnuje sama wszystkiego.. w szpitaalu nigdy nie wychodzę gdy robią wkłucie czy podają leki chociaż widze że inne młode matki pielegniarki wyrzucaja - a one sie daja..
dlatego warto zwracać uwagę lakarzom, wiadomo każde dziecko inaczej reaguje na dawkę szczepionki.. kiedyś nie zwracano na to uwagi.. dziś lekarze sami (znam kilku) odradzają szczepienia.. ale każdy musi dojrzeć do takiej decyzji mój synek był szczepiony zgodnie z kalendarzem do lipca 2012(czyli do 7mc życia) teraz przerwę robię, poobserwuje go, jeśli w przedszkolu nie będzie wymagane na mmr szczepienie to nie szczepie wcale
tak w ogóle to ja z małym już zmieniałam raz przychodnię, bo pielęgniarka miała mnie za gówniarę .. a przez nią moje dziecko w ciężkim stanie wyladowało w wieku 8mc na oddziale dziecięcym z każdym możliwym złym wynikiem.. a pięlęgniarka nie chciała mnie do lekarza zapisać na wizytę, ja z dzieckiem na rękach przyleciałam.. on mi wypadał z rąk był jak wata..
a ta piznięta pielęgniarka za każdym razem jak chciałam żeby mi dziecko zapisała na wizytę bo coś jest nie tak odmawiała.. jak mały miał zapalenie krtani i dzwonie że dziecko ma chrype ledwo mowi (mial 11mc) to ona że to tylko chrypka i mnie nie zapisze.. 4godziny poźniej na IP dziecko dostawało leki dożylnie bo by mi się udusił .. skarga poszła na pielęgniarkę.. nie każdy taki jest, ale ja już raz się sparzyłam i teraz pilnuje sama wszystkiego.. w szpitaalu nigdy nie wychodzę gdy robią wkłucie czy podają leki chociaż widze że inne młode matki pielegniarki wyrzucaja - a one sie daja..
Ostatnia edycja:

Pojechałam na betę. Wynik poniżej jednego. Obiecuję się już więcej nie nakręcać. Buziaki