mika tulę mocno z rana. Oby ten dzień przyniósł Ci nowe, lepsze wiadomości i nowe siły!
Ja wiem, że to może tylko takie gadanie, ale wierzę w to, że nie dostajemy na swoje barki czegoś czego nie jesteśmy w stanie znieść. Przetrzymasz ten szpital, wrócisz do domu i po pewnym czasie zerkniesz na męża i stwierdzisz, że jesteś szczęśliwa.
I nie miej żadnych wyrzutów sumienia, że Mama, czy Teściowa dzwonią zapłakane.. To wspaniałe, że masz w nich takie wsparcie! Jestem pewna, że każda z nich chciałaby Ci nieba przychylić. Masz cudowną Rodzinę, kochanego męża, jesteś dzielną młodą kobietą. Poradzisz sobie. Jestem tego pewna!
Ściskam mocno, bardzo mocno. Szkoda, żeś z tej stolicy. Wsiadłabym w auto i podjechała...
Buziaki!
Marta Stella jest śliczna :-), gratuluję. Życzę Wam jak najszybszego wyjścia do domku, a póki co niech mała je, przybiera i zbija bilirubinę.
Trzymaj się i odpoczywaj!