• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mikus nie mam słów pocieszenia, bo nie da się pocieszyć. Na szczęście na tyle wcześnie zostało to wykryte, że jest wielka szansa, że wszystko będzie ok i będziesz jeszcze miała dzidziusia!!!!!!!!!
Tak jak Malgonia pisze - nie jedna miala zasniad a potem urodziła zdrowe dziecko.
A w jakim szpitalu jesteś? Ja byłam na Madalińskiego i strasznie zle wposminam opieke tam i to jak przekazuja informacje i co mówią...
Pamiętam jak poroniłam i przyjeli mnie na oddział to lekarz miał do mnie pretensje, że się wczesniej nie umowilam bo mają problem z łóżkiem.... Wykrzyczałam mu wtedy w twarz, że jest dupkiem i niestety nie przewidziałam, że poronię... a mój mąż prawie dał mu w gębe.....
Dlatego po wyjściu ze szpitala idź do dobrego lekarza na konsultację, nie polegaj na tym co mówią w szpitalu!!!
Jak coś to ja mam GENIALNĄ lekarkę, która zajmuje się niepłodnością, profikatyką poronień...dzięki niej jestem w zdrowej ciąży.
 
reklama
Mika dokładnie brak słów, i wiem, że żadne słowo w tym momencie nie przyniesie ulgi Twojemu sercu jest mi cholernie przykro, że tyle musisz znosić ale tak jak pisze Michalina dobrze, że tak wcześnie to zostało wykryte, będziemy się tu modlić za Ciebie, żebyś szybko wracała nam do zdrowia i żeby Pan Bóg dał Ci w końcu kruszynkę, nie wiem czemu to wszystko jest sama nie rozumiem dlaczego dostajemy takie góry na nasze ramiona i czemu je mamy dźwigać tyle razy.... ale wierzę, że kiedyś wychodzi słońce i z drogi znikają kolce i wierze w to, że masz w sobie tyle siły żeby iść dalej. Dokładnie teraz najważniejsze jest to żebyś wracała do zdrowia i znalazła się w rękach fachowca, który dalej Cię poprowadzi. Pozdrawiam Cię i całuję i jestem myślami z Tobą kochana.
 
Mika, w trudnych chwilach człowiek wszystko widzi w najciemniejszych barwach. Nie możesz, nie wolno Ci mysleć tak pesymistycznie. Żadna z nas pisząc: bedzie dobrze nie ma na myśli takiego towarzyskiego gadania: będzie dobrze, przesadzasz, itp. Tutaj wszystkie wiemy, że na ludzi spadają różne nieszczęścia. Ale też i szczęścia. Wszystkie tutaj jesteśmy siostrami w naszym nieszczęściu ale i siostrami w szczęściu, bo jak nikt inny potrafimy wczuć się w ból innej osoby ale i docenić czyjeś szczęście. Mika nie nakrecaj się na najgorsze opcje bo one najrzadziej się trafiają. Zmuś się do pozytywnego nastawienia, do myślenia o tym co bedzie. Szybko zachodzisz w ciażę i to jest super sprawa, bo oznacza, że już niedługo BĘDZIE DOBRZE! Myśl o tym, czego najbardziej pragniesz, o drodze do swojego szcześcia, która choć kręta i zawiła ma przecież swój kres. Każda z nas czeka na słodką Stellę czy bruneta Igorka :) Myśl o tym i tego się trzymaj. Wszystkie troski tu wpisuj - czarne myśli będziemy, wszystkie tutaj, cierpliwie przeganiać.
Ściskam.
 
Mika:tak mi przykro....Ale nie wolno Ci się poddawać!podobno Bóg daje tyle złych rzeczy,ile jesteśmy w stanie wytrzymać-a Ty jesteś bardzo silna i dzielna!Moja koleżanka po 2 poronieniach urodziła wczoraj zdrową prześliczną córeczkę,kilka dni po terminie,więc dobre rzeczy się na pewno zdarzają.Jesteśmy z Tobą.
A ja ..odnośnie pierwszej ciąży i trochę ku pokrzepieniu serc...Lekarze często się mylą..W naszym przypadku lekarz pomylił się na usg genetycznym,może to nie jego wina,może akurat nasz synek tak się wiercił i nie dało się dobrze zmierzyć..Ale wyszła mu przezierność podwyższona..i tak naprawdę do końca ciąży żyliśmy w jednej wielkiej niewiadomej-włącznie z decyzją czy poddać się amniopunkcji.Ale nie poddałam się temu zabiegowi,bo wiedziałam,że jest ryzyko poronienia.Urodziłam tydzień po terminie,denerwowałam się ten tydzień strasznie,z resztą całą ciążę,ale urodził się synek,zdrowy w 100%.Także nadzieja jest zawsze,musi być.
Także Dziewczyny,odbijamy się od dna,po to żeby zobaczyć szczęście
P.s czy któraś z Was zna dobrego lekarza z Medicoveru odnośnie diagnozy po poronieniu itp.?Chodzi mi o Warszawę,mam akurat tam abonament od męża z pracy.Niby nikogo nie obwiniam o dzieciątko,które zmarło...Ale...gdy lekarz przepisał mi Duphaston(dolna granica progesteronu)-to powiedział,że mam normalnie funckcjonować,podnosić synka itp.Ja oczywiście się oszczędzałam ile mogłam,bo ogólnie miałam sporo dolegliwości ciążowych..ale..tak sobie czasem myślę,że może gdyby mi powiedział,że mam leżeć plackiem chociaż te 3 miesiące...Albo gdyby zwiększył ilość podawanego Duphastonu itp.Tak sobie chwilami gdybam...Ale nie chcę nikogo obwiniać,nie chcę w sobie pielęgnować złości itp.
Michalina:czy mogę Cię prosić o namiary na priv na tą lekarkę?bo bardzo się boję kolejnej ciąży,tzn.nie staranek,a tego czy znajdę dobrego lekarza od prowadzenia ciąży po poronieniu..Po prostu chciałabym lekarza,który by bardziej zapobiegawczo podszedł do ciąży.Dziewczyny,które są teraz w szczęśliwej ciąży-mam pytanie:czy kolejna ciąża jest trudna,tzn.z góry jest założenie,że jest zagrożona?skoro było poronienie albo przedwczesny poród?Przepraszam,że ja tym tematem pewnie przywołuję w Was przykre wspomnienia :-(
 
mika ta cała sytuacja jest wręcz niewiarygodna. Brak słów na cokolwiek... Jesteśmy przy Tobie - wszystkie! Przecież w końcu musi zaświecić słońce. Trzymaj się dzielnie Kochana i wierzę z całych sił, że już więcej nic złego CIę nie spotka.
 
Ostatnia edycja:
Mika nie porównuj się do tej oszustki!!!!!!!!!!!!!!
Po drugie pisz do nas po to jesteśmy i jesteśmy z Tobą naprawdę i ja sama z autopsji wiem, że człowiek musi z kimś rozmawiać w takich chwilach i mimo że się tu nie znamy uważam że jest między nami silna niesamowita więź!!!!!
I nie chodzi o to, żeby tu było cukierkowo tu jest samo życie.....
 
mikus ....my tu po to jestesmy, zeby sie wspierac!!!
Teraz wazne, zebys operacje miala juz za soba i troche oddechu zlapala...
spokojnie wszystko sie musi ulozyc i jaks specjalsta dobry Cie poprowadzi
jestesmy przy Tobie X
 
Dziewczyny,i mam jeszcze jedną prośbę:bo od mojego lekarza z medicoveru niestety niczego się nie mogę dowiedzieć,on traktuje poronienie do 3 miesiąca chyba jako normalną sytuację,szkoda gadać.Więcej się dowiedziałam od Was i z internetu..
Po 2 tygodniach od zabiegu mam do odbioru wynik badania histopatologicznego:czy od razu po tym wyniku powinnam udać się na usg plus sprawdzić czy beta hcg spada?Czy dopiero poczekać aż dostanę miesiączkę?
 
reklama
Hej Lebara na pierwszą wizytę idzie sie po miesiączce bety nie musisz robić jak na razie, no i jeżeli nic sie nie dzieje w sensie nie krwawisz za mocno itd to czekaj spokojnie do @
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry