• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Hej dziewczyny!!

mika - ;)))) lallallal:) bardzoo się cieszę:)
myszka - dziękujemy za najlepszy na świeci motywator;))

STARACZKI DO DZIEŁA!!!!!! :))


pol_pl_Biurkowy-dzwonek-na-sex-924_1.jpg


Weszłam dopiero do domu, jestem mega zmęczona... jednak pogrzeb, stypa i w ogóle to wielkie przeżycie więc padam na pysk..
Najlepsze jest to,że nikt nie wie o ciąży ... muszę właśnie iść powiedzieć rodzicom, bo mój tata uważa, że jutro będę biegać z motyczką po ogrodzie;) Więc chyba muszę ich uświadomić ale kurde.........boje się !!!! :/ aaaaaaaaaa;p
 

Załączniki

  • pol_pl_Biurkowy-dzwonek-na-sex-924_1.jpg
    pol_pl_Biurkowy-dzwonek-na-sex-924_1.jpg
    24,6 KB · Wyświetleń: 70
Myszka dzięki sprzydało się...

Ja nie wiem co we mnie dziś wstąpiło ale tak się pokłóciłam z mężem, że pierwszy raz go po pysku wystrzelałam jak mi powiedział że ino leżę:(( Tak się zdenerwowałam, fasolki mi szkoda i mam wyrzuty sumienia :(
 
czesc laseczki :)

ja Was ciągle podczytuję ale cholernie brak mi na wszystko czasu, jak jedną ręką karmię to drugą przesuwam i czytam, ale odpisać nie mam już jak :/ a wieczorem zasypiam zaraz po synku już ze zmeczenia :-p

wybaczcie, że nie odpiszę każdej personalnie, ale mój mózg nie jest w stanie zapamiętać co która pisała :-p

Pietrucha serdecznie gratuluję fasolki!!! i nudnej i szczęśliwej ciąży życzę :) piękne chwile przed Toba :-)

Mika śledziłam Twoje info i wierze, że wszystko będzie DOBRZE!!!!! mała fasolka od początku robi Cię w balona, bo się bawi z mamusią, a wszystko skończy się szcześliwym finałem za kilka miesięcy zobaczysz, będzie super zdrowy bobas!! :*

Myszka retyyyyy kiedy zleciało te pół roku?!!!! :szok: Paul przekochany jest :-) fajnie tak ogląda się postępy dzieciaków, mój to jeszcze takie mały kotlecik :-p

Eska Ty się tak nie denerwuj, faceci to inna bajka i nie ma co sobie na nich nerwów psuć. Ja dzisiaj mojemu też co nie co wygarnęłam, bo od czasu tej nogi w gipsie nic kompletnie w domu nie robi i jak się nie poprawi obiorę inną strategię i nie będę robić kompletnie nic!! ciężko mi tak, bo niecierpie jak mam jakiś syf, jak coś jest nie na swoim miejscu, ale jakoś wytrzymam i zobaczy, że nic nie robi się samo w domu i nie mamy krasnoludków, które sprzatają, piorą, prasują, gotują i zajmują się dzieckiem..

Powodzenia wszystkim dziewczynom życzę :-)

aaa i jeszcze Igorek pozdrawia wszystkie jeżdżące ciocie :)
Zobacz załącznik 587512
 
Ostatnia edycja:
eska to zapewne były emocje i odruch, w ciąży ma się "te" nastroje których biedni panowie nie rozumieją...
porozmawiaj z Nim i wyjaśnijcie sytuację dla dobra fasolki i oczywiście waszej, ja jak z mężem mam wojnę to za chwilę się godzimy i rozmawiamy o co tak naprawdę poszło a chodzi zazwyczaj o "pierdoły"...

Za mną kiepski tydzień, 4 dni po 10h w pracy,
padam - wpadam tu na chwilę, cieszę się razem z Wami radościami i smucę gdy coś się nie układa...

Pamiętam o Was dziewczyny,
życzę spokojnego, leniwego i ciepłego weekendu :rolleyes2:
 
Eska nie denerwuj sie, faceci sa inni ;-) przeciez nie lezysz dla wlasnej wygody tylko dla dziecka... moze czas mu to uswiadomic ;-) wziac za morde i zaciagnac do ginka, niech slucha i drzy razem z Toba ;-) co sie sama bedziesz wizytami stresowala ;-)
 
Myszka, Maga, Izka dziękuję Wam już myślałam że jestem inna, echh wrócił i mnie przeprosił na kolanach, także nie jest źle chociaż ja mam dalej wyrzuty sumienia, za te strzały w twarz.
Pozdrawiam Was i całuję i miłej soboty
 
reklama
Eska powiedz mu następnym razem, że jak nie w domu to do końca ciąży możesz w szpitalu leżeć, bo tam się temu nikt nie dziwi;-) Koleżance w zagrożonej ciąży maż powiedział: ja rozumiem, że musisz leżeć ale czemu nie ma obiadu? :laugh2::laugh2: Faceci tak mają. A my mamy tak, że nerwy nam puszczają ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry